
Promenada w Świnoujściu miała być dumą miasta. Nowoczesna, zielona, przyjazna mieszkańcom i turystom. Promenada Zdrowia, Promenada Sportu oraz ogród sensoryczny przez lata były pokazywane jako przykład udanej przemiany nadmorskiej dzielnicy. Dziś jednak wystarczy zejść z głównego deptaka i dokładniej przyjrzeć się roślinom, aby zobaczyć obraz, który trudno nazwać sukcesem. Palmy wyraźnie słabną, część roślin wygląda na zaniedbaną, a po jednej z oliwek pozostało już tylko puste miejsce. Teren, który miał zachwycać zielenią, różnorodnością i egzotycznym klimatem, coraz bardziej przypomina przestrzeń pozostawioną samą sobie. Chcesz? Możesz wynająć prom Bielik albo Karsibór. Takie rzeczy tylko w Świnoujściu Palmy chorują, rośliny znikają, a odpowiedzialnych nie widać Na zdjęciach wykonanych w ogrodzie sensorycznym widać palmy z usychającymi i żółknącymi liśćmi. Niektóre młodsze rośliny wyglądają bardzo słabo. W piasku pojawiają się chwasty, a część nasadzeń sprawia wrażenie przypadkowych i pozbawionych regularnej pielęgnacji. To nie jest zwykły miejski trawnik, na którym można skosić trawę raz na kilka tygodni i uznać sprawę za załatwioną. Ogród sensoryczny wymaga specjalistycznej opieki, odpowiedniego podlewania, nawożenia, zabezpieczania roślin przed zimą oraz szybkiej reakcji na oznaki chorób. Tymczasem mieszkańcy i turyści mogą odnieść wrażenie, że nikt już nad tym miejscem naprawdę nie czuwa. Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów Budowano przez lata, zaniedbać można znacznie szybciej Stworzenie takiej przestrzeni kosztuje. Kosztują projekty, rośliny, transport, sadzenie, systemy nawadniania i późniejsze utrzymanie. Wszystko to finansowane jest z pieniędzy publicznych. Dlatego trudno zaakceptować sytuację, w której kosztowna inwestycja po kilku latach zaczyna stopniowo niszczeć. Jeszcze trudniej zrozumieć, dlaczego miasto nie reaguje, zanim kolejne rośliny trzeba będzie usuwać i zastępować nowymi. Wycięcie oliwki powinno być sygnałem alarmowym. Mieszkańcy mają prawo zapytać, dlaczego drzewo usunięto, co doprowadziło do jego obumarcia i czy wcześniej podjęto próbę jego ratowania. Powinni również dowiedzieć się, czy w jego miejscu pojawi się nowe drzewo.
Kiedy mieszkańcy Świnoujścia przestaną dopłacać do turystyki? Koszty ponoszą mieszkańcy, ale kto zgarnia zyski?
Promenada jest wizytówką miasta tylko wtedy, gdy ktoś o nią dba Władze Świnoujścia chętnie mówią o zazielenianiu miasta, poprawianiu przestrzeni publicznej i zwiększaniu atrakcyjności kurortu. Piękne hasła nie zastąpią jednak codziennej pracy. Zieleń nie utrzymuje się dzięki konferencjom prasowym, wpisom w mediach społecznościowych i zapowiedziom. Rośliny potrzebują wody, opieki, wiedzy oraz ludzi, którzy zauważą problem, zanim będzie za późno. Na nadmorską promenadę każdego dnia przychodzą tysiące osób. To właśnie tutaj turyści wyrabiają sobie opinię o Świnoujściu. Zaniedbany ogród sensoryczny nie jest więc problemem ukrytym na obrzeżach miasta. Znajduje się w jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc kurortu. Miało być coraz piękniej. Jest coraz bardziej pusto Jeszcze niedawno ogród sensoryczny miał być miejscem odpoczynku, poznawania roślin i kontaktu z naturą. Dziś coraz wyraźniej widać, że część pierwotnego pomysłu znika. Najbardziej niepokojące jest to, że nie wygląda to na jednorazowy problem. To raczej efekt dłuższego zaniedbania, braku konsekwentnej pielęgnacji i odkładania koniecznych prac. Miasto nie powinno czekać, aż uschną kolejne palmy. Nie powinno też ograniczać się do wymiany roślin dopiero wtedy, gdy ich uratowanie nie będzie już możliwe. Potrzebny jest przegląd całego ogrodu, ocena stanu każdej rośliny oraz przedstawienie mieszkańcom konkretnego planu naprawczego. Pytania do władz Świnoujścia Mieszkańcy mają prawo wiedzieć: Kto odpowiada za utrzymanie ogrodu sensorycznego? Jak często prowadzone są tam prace pielęgnacyjne? Czy rośliny posiadają sprawny system nawadniania? Dlaczego usunięto oliwkę i czy zostanie posadzona nowa? Czy stan palm został oceniony przez specjalistę? Ile miasto wydaje rocznie na pielęgnację zieleni na promenadzie? Czy wykonawca ponosi odpowiedzialność za obumarłe lub chore rośliny? Kiedy ogród zostanie uporządkowany i odtworzony? Nie wystarczy coś wybudować. Trzeba jeszcze umieć o to zadbać Świnoujście nie potrzebuje kolejnych efektownych wizualizacji i obietnic. Potrzebuje gospodarzy, którzy będą pilnowali tego, co już zostało zbudowane za publiczne pieniądze. Ogród sensoryczny mógł być jedną z najciekawszych zielonych atrakcji promenady. Dziś staje się symbolem tego, jak szybko dobra inwestycja może stracić swój charakter, gdy zabraknie systematycznej opieki. Miało być coraz lepiej i coraz piękniej. Tymczasem palmy chorują, oliwka zniknęła, a mieszkańcy po raz kolejny muszą pytać, kto odpowiada za taki stan miejskiej zieleni. Świnoujście: Setki tysięcy wyrzucone w kamery? Monitoring bez ludzi to tylko drogi rejestrator Agatowska nie wie Ile kosztuje mieszkańców Kronikarz miejski w Świnoujściu. – Co tam się dzieje ?? Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów
The post Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów. Tak miasto dba o swoją wizytówkę? appeared first on Świnoujście .
Źródło: eŚwinoujście (eswinoujscie.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.