
Przyszły w strojach i od razu było sprostowanie. Bo stroje nie krakowskie, tylko łowickie. Bo przodkowie stamtąd, a strój został w rodzinie. Swojacy z Sitna śpiewają od lat, wygrywają przeglądy w całym województwie i za tydzień zapraszają wszystkich do szczecineckiej muszli. Marzena Nowacka, Katarzyna Tutaj.
Spis treści
Panie w strojach ludowych krakowskich. Dzień dobry.
Marzena Nowacka: Dzień dobry. Pierwsze, co mi ręka idzie. Bo to nie są stroje krakowskie, tylko stroje łowickie. To jest małe sprostowanie na dzień dobry.
Panie przyjechały z zespołem z Sitna.
MN: Tak, my jesteśmy lokalnie. Zespół Swojacy z Sitna. Ale występujemy niezmiennie od 2011 roku w strojach łowickich.
Czemu?
MN: No bo nasi przodkowie stamtąd pochodzą. I tak nas to zakorzeniło, że te stroje zostały gdzieś w nas.
Ale to tak zawsze mówią, nie? Takie krakowianki.
MN: Tak, słyszymy to. Nawet jedną piosenkę przerobiliśmy. „Jestem sobie krakowianka" na „jestem sobie łowiczanka".
Śpiewanie a obciach
Jak ktoś młody wstępuje do takiego zespołu, to jak jest odbierany u rówieśników? Jest obciach?
Katarzyna Tutaj: Bardzo różnie. Są osoby, które się wyśmiewają trochę z tego i mówią to wprost. Ale są też osoby, które podziwiają. Zazdroszczą nawet, że mam możliwość występować w takim zespole. I że się nie wstydzę w takim stroju pokazywać.
A kiedy wy znajdujecie na to czas? Gospodynie, uczennice.
MN: Mamy wsparcie w naszych drugich połówkach. Każda z nas ma męża, młode mają partnera. Ale zobowiązań jeszcze żadnych młode dziewczyny nie mają, więc mają czas. Dzięki nim możemy realizować to nasze hobby.
Dwa sukcesy
Szprotawa. Drugie miejsce.
MN: W ostatnim czasie mieliśmy okazję reprezentować gminę Szczecinek na festiwalu Ziemia i Pieśń w Szprotawie. W naszej kategorii było 21 zespołów i udało nam się zająć drugie miejsce.
Jak oceniacie inne zespoły? Macie stylówkę, choreografię, repertuar dopracowany. Gdzie tkwi sekret?
MN: Sekret tkwi w młodych osobach. Naprawdę to się zauważa. Jeździmy na te występy i jesteśmy zespołem o najniższej średniej wieku. Więc to chyba też punktuje, że mamy młode dziewczyny, które chcą kultywować tę muzykę i nie wstydzą się tego pokazywać.
A sukces zachodniopomorski?
MN: W czerwcu byliśmy na Festiwalu Pomorza Zachodniego . Udało nam się wyśpiewać pierwsze miejsce.
Zdziwione?
MN: Bardzo byliśmy zdziwieni tym werdyktem, bo poziom był naprawdę wysoki. Słuchaliśmy zespołów i dopiero później, jak oglądaliśmy zdjęcia z ogrodów przelewickich, to widać było nasze zdziwienie i zaskoczenie, że to pierwsze miejsce przypadło właśnie nam.
Pan Roman dyktuje tempo
Ile czasu poświęcacie na próby?
MN: Mamy próby raz w tygodniu, cztery godzinki. W czwartki zawsze się spotykamy. I nasz pan Roman, nasz muzyk, nie odpuszcza. Czasem trzy godziny to jest takiego bitego śpiewania.
Pan Romek dyktuje tempo?
MN: Tak, pan Romek jest naszym akordeonistą. Opracowuje nam różne wykonania, aranżacje, to wszystko jest jego praca. I jak to zrobi, to nam nie odpuszcza.
To tu jest klucz. W panu Romanie.
MN: Tak, w panu Romanie. To, że tak śpiewamy, to tutaj oddajemy szacunek panu Romanowi. Organizacyjnie ja odpowiadam, natomiast muzycznie pan Roman.
Czy jest różnica w repertuarze? Katarzyna, które piosenki lubisz bardziej niż panie w wieku dojrzałym?
KT: Na pewno jest jakaś różnica. Ja zdecydowanie wolę takie piosenki szybsze, a panie starsze wolą bardziej wolne, stonowane. Ale trzeba się dostosować.
MN: Troszkę tak jest. Ale zawsze to godzimy i wybieramy utwory na przemian. Żeby wilk syty i owca cała.
Spotkanie z folklorem
Opowiedzcie o imprezie.
MN: To jest nasza cykliczna, coroczna impreza. Szczecineckie Spotkanie z Folklorem. W tym roku spotykamy się na Muszli Koncertowej dzięki uprzejmości SAPiK-u i Miasta Szczecinek. Na scenie zaprezentują się zespoły ludowe, bo cały czas ten ludowy charakter utrzymujemy. Zespoły i kapele, w tym roku będzie 12. Będzie jury, które oceni wykonania, i będą nagrody. I oczywiście nie odbyłyby się te spotkania bez wsparcia powiatu szczecineckiego i starosty Krzysztofa Lisa , a także gminy Szczecinek. Finansują nas i pomagają w takich organizacyjnych sprawach jak namioty czy rozstawianie stołów.
Ile zespołów?
MN: 11 i my jako 12, gospodarz.
A gwiazda?
KT: Gwiazdą wieczoru będzie kapela góralska Beskidzcy Zbóje , spod samych Tatr.
Pokażecie im niziny. Znaczy wyżyny, przepraszam.
MN: Wyżyny muzyczne pokażemy. Natomiast krajobrazowe niziny. Do zobaczenia na Szczecineckich Spotkaniach z Folklorem. Niedziela, 19 lipca, godzina 14.
A w tym miejscu podczas wywiadu panie wykonały piosenkę. Jaką - trzeba sprawdzić w materiale.
Źródło: Temat Szczecinecki (temat.net)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.