
Zanim zaczniemy dzielić pieniądze, mówić o zadośćuczynieniu oraz przedstawiać porozumienia z GAZ-SYSTEMEM i Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście jako wielki sukces władz miasta, należy odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Kto zamknął drogę Ku Morzu? Najważniejszy fakt jest taki: ani GAZ-SYSTEM, ani Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście nie wydały formalnej decyzji administracyjnej zamykającej mieszkańcom i turystom drogę do latarni morskiej oraz Fortu Gerharda. W kwietniu dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku strefę ochronną wokół Terminalu LNG wprowadził rozporządzeniem ówczesny wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki. To właśnie ustanowienie strefy bezpieczeństwa uniemożliwiło swobodne korzystanie z ulicy Ku Morzu. W lipcu dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku wojewoda zmodyfikował granice strefy, ale nie przywrócił powszechnego dojazdu do zabytków. Trzeba więc powiedzieć to jasno: decyzję o ograniczeniu dostępu podjął przedstawiciel administracji rządowej, a nie Port i nie GAZ-SYSTEM. Spółki mogą być beneficjentami zwiększonego poziomu ochrony infrastruktury strategicznej, mogą przedstawiać analizy bezpieczeństwa i uczestniczyć w uzgodnieniach, ale nie należy przypisywać im wydania decyzji, której formalnie nie wydały. Kto może dziś otworzyć drogę? Skoro ograniczenia wynikają ze strefy ochronnej ustanowionej rozporządzeniem wojewody, to samo miasto nie może po prostu zdjąć znaków i ogłosić, że droga jest ponownie otwarta. Zmiana wymagałaby decyzji właściwych organów administracji rządowej, przede wszystkim zmiany albo uchylenia przepisów ustanawiających strefę. Musiałaby zostać poprzedzona ponowną oceną bezpieczeństwa Terminalu LNG i uzgodnieniami ze służbami odpowiedzialnymi za ochronę infrastruktury krytycznej.
Sprzątać czy posprzątać? Tak wyglądają promenada i plac Wolności w Świnoujściu
Prezydent Świnoujścia nie może samodzielnie znieść strefy ochronnej. Może jednak występować do wojewody, ministrów i rządu, przedstawiać propozycje zabezpieczonego przejazdu, naciskać politycznie oraz domagać się określonego harmonogramu rozwiązania problemu. I właśnie z tej skuteczności należy rozliczać władze miasta. Kto może zdecydować o budowie alternatywnej drogi? Budowa nowej drogi nie zależy od podpisu jednej osoby. Potrzebne są między innymi: zgodność inwestycji z dokumentami planistycznymi prawo do dysponowania gruntami ustalenie inwestora i źródła finansowania decyzje środowiskowe uzgodnienia z administracją morską, Portem, Lasami Państwowymi i właścicielami terenów pozwolenia budowlane albo decyzja realizacyjna wydana w odpowiednim trybie uzgodnienia ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo Terminalu LNG Miasto może przygotować koncepcję, zabezpieczyć przebieg drogi w dokumentach planistycznych, rozpocząć procedury i zabiegać o finansowanie. Rząd oraz podległe mu instytucje mogą natomiast pomóc w przeprowadzeniu inwestycji przez tereny znajdujące się poza bezpośrednią kontrolą samorządu. Już wcześniejsze dokumenty planistyczne dotyczące ulicy Ku Morzu pokazywały, że obszar ten znajduje się w granicach portu morskiego i wymaga współdziałania wielu podmiotów. Co z obietnicami Joanny Agatowskiej? Joanna Agatowska uczyniła sprawę dostępu do latarni morskiej i Fortu Gerharda jednym z ważnych tematów swojej aktywności politycznej. Po objęciu urzędu deklarowała działania dotyczące poprawy dostępności tego obszaru. W praktyce miasto zwiększyło przede wszystkim liczbę połączeń wodnych. Nie jest to jednak to samo co przywrócenie stałego dojazdu drogowego. Dlatego mieszkańcy mają prawo pytać: Czy prezydent wystąpiła formalnie o zmianę rozporządzenia ustanawiającego strefę? Jakie odpowiedzi otrzymała od wojewody, ministerstw i służb? Czy przygotowano wariant kontrolowanego przejazdu ulicą Ku Morzu? Czy istnieje gotowa koncepcja alternatywnej drogi? Kto miałby tę drogę wybudować i za jakie pieniądze? Jakie konkretnie rozmowy przeprowadzono z osobami, na których znajomości powoływano się wcześniej publicznie? Nie wystarczy powiedzieć, że problem jest trudny. Trudność tej sprawy była znana już podczas kampanii wyborczej. Jeżeli wówczas sugerowano mieszkańcom, że po zmianie władzy dostęp zostanie przywrócony, dzisiaj należy przedstawić dokumenty, daty spotkań oraz efekty przeprowadzonych rozmów. Czy chodzi o otwarcie drogi, czy o pieniądze? W przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o rekompensacie, zadośćuczynieniu albo wsparciu, które GAZ-SYSTEM i Port miałyby przekazać miastu, mieszkańcom, Fortowi Gerharda oraz latarni morskiej. Takie wsparcie może być uzasadnione. Fort i latarnia poniosły wymierne konsekwencje ograniczenia dostępu. Mniejsza liczba turystów oznacza niższe wpływy z biletów, problemy organizacyjne, utrudnienia dla pracowników oraz osłabienie dwóch najważniejszych atrakcji prawobrzeżnej części Świnoujścia. Trzeba jednak uważać na używane pojęcia. „Zadośćuczynienie” jest terminem prawnym, najczęściej odnoszącym się do naprawienia krzywdy niemajątkowej. W tym przypadku bardziej precyzyjne byłoby mówienie o rekompensacie, finansowaniu działań osłonowych, partycypacji w kosztach transportu lub dobrowolnym wsparciu wynikającym z porozumienia. Najważniejsze jest jednak inne pytanie: czy pieniądze mają być uzupełnieniem działań prowadzących do odzyskania dostępu, czy mają zastąpić walkę o drogę? Mieszkańcy powinni znać odpowiedź. Od kogo należy domagać się naprawienia skutków? Skoro podstawowe ograniczenie zostało wprowadzone decyzją administracji rządowej, to również od państwa należy domagać się systemowego rozwiązania problemu. Rząd powinien uczestniczyć w: przywróceniu bezpiecznego przejazdu budowie alternatywnej drogi finansowaniu transportu zastępczego pokryciu strat ponoszonych przez zabytki zapewnieniu trwałego dostępu mieszkańcom i turystom GAZ-SYSTEM i Port mogą współfinansować te działania, szczególnie że ich funkcjonowanie i rozwój wpływają na sposób wykorzystania tej części miasta. Nie można jednak tworzyć przekazu, z którego wynikałoby, że to właśnie te spółki samodzielnie zamknęły drogę i teraz z łaski wypłacają miastu odszkodowanie. Formalna odpowiedzialność za ustanowienie strefy leży gdzie indziej. Zamiast politycznego widowiska potrzebne są dokumenty Można również zadać niewygodne pytanie: czy Joanna Agatowska rzeczywiście chce doprowadzić do przywrócenia przejazdu, czy korzystniejsze politycznie jest utrzymywanie konfliktu i przedstawianie każdej wynegocjowanej kwoty jako sukcesu? Nie należy przesądzać odpowiedzi bez dokumentów. Władze miasta powinny więc opublikować: pełną treść porozumień z GAZ-SYSTEMEM i Portem kwoty i terminy przekazywania środków dokładny cel ich wykorzystania wyliczenie strat Fortu Gerharda i latarni morskiej wykaz spotkań z wojewodą, ministrami i przedstawicielami rządu kopie wniosków dotyczących otwarcia drogi lub zmiany strefy stan przygotowań do budowy alternatywnego dojazdu Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy mamy do czynienia z rzeczywistym rozwiązaniem problemu, czy tylko z polityczną grą. Najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi Pieniądze mogą pomóc Fortowi Gerharda i latarni przetrwać trudny okres. Mogą sfinansować transport wodny, promocję, inwestycje i bieżące funkcjonowanie. Nie zastąpią jednak normalnej drogi. Dlatego podstawowym celem władz Świnoujścia nie powinno być wyłącznie uzyskanie rekompensaty, lecz doprowadzenie do trwałego i bezpiecznego przywrócenia dostępu do tej części miasta. Joanna Agatowska obejmowała urząd, deklarując skuteczność i możliwości prowadzenia rozmów z przedstawicielami obecnego obozu rządzącego. Dzisiaj mieszkańcy mają prawo sprawdzić, ile z tych deklaracji przełożyło się na konkretne decyzje. Bo być może problemem nie jest brak możliwości rozmowy. Być może problemem jest brak politycznej skuteczności, jasno określonego celu albo rzeczywistej woli doprowadzenia tej sprawy do końca.
Kto naprawdę zamknął drogę do latarni i Fortu Gerharda Ogród sensoryczny na promenadzie w Świnoujściu umiera na oczach turystów. Tak miasto dba o swoją wizytówkę? The post Kto naprawdę zamknął drogę do latarni i Fortu Gerharda? Najpierw odpowiedzialność, później rozmowa o rekompensacie appeared first on Świnoujście .
Źródło: eŚwinoujście (eswinoujscie.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.