Artykuł prawdopodobnie ostrzega przed oszustwami, w których przestępcy podszywają się pod policjantów, pukając do drzwi ofiar. Podkreśla ryzyko wynikające z mylenia prawdziwych funkcjonariuszy z fałszywymi. Celem jest zwrócenie uwagi na metodę działania oszustów i zwiększenie ostrożności wśród mieszkańców.
Dwaj mężczyźni podający się za komendanta wojewódzkiego policji w Szczecinie oraz prokuratora okręgowego pod pozorem "zabezpieczenia majątku przed szajką złodziei" próbowało ograbić dziewięćdziesięcioletnią kobietę. W ostatniej chwili dzięki interwencji córki i zięcia udało się przerwać tę bezczelną oszukańczą procedurę „zabezpieczania pieniędzy". Na szczęście kilkadziesiąt tysięcy złotych nie trafiło w ręce bandytów udających stróżów prawa. Czy policja zadziałała prawidłowo?
Przypomnijmy, że w poniedziałek około godziny 14 u dziewięćdziesięcioletniej kobiety, mieszkającej na os. Książąt Pomorskich w Szczecinie zadzwonił telefon stacjonarny. Numer, z którego ktoś dzwonił, był zastrzeżony. Mężczyzna podał się za komendanta miejskiego policji w Szczecinie. Przedstawił się z imienia i nazwiska. Powiedział, że jest z nim również prokurator okręgowy w Szczecinie. Mężczyzna oświadczył, że kobiecie grozi niebezpieczeństwo, gdyż uzbrojona szajka planuje ją okraść. W związku z tym ma też dla niej korespondencję z banku. Zapytał, czy ma w domu pieniądze. Odpowiedziała, że
Pełna treść artykułu dostępna w eKurierze z dnia 31-07-2026
Źródło: Kurier Szczeciński (24kurier.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.