1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Ceny w hotelach i gastronomii rosną, a rezerwacji przybywa

    Ceny w hotelach i gastronomii rosną, a rezerwacji przybywa

    RAK0RAK0przeszczepów
    1267 odsłon
    Ceny w hotelach i gastronomii rosną, a rezerwacji przybywa

    W porównaniu z ubiegłym rokiem nieznacznie wzrosły ceny noclegów nad morzem. Przybywa rezerwacji w obiektach hotelowych nad Bałtykiem.

    Mimo niepewnej pogody i wcale nie taniego pobytu, wybrzeże to wciąż najchętniej wybierane miejsce na letni wypoczynek. Jak zauważa ekonomistka, profesor Justyna Osuch-Mallett, w tym roku nad Bałtyk przyjedzie jeszcze więcej osób. Świadczy o tym liczba rezerwacji.

    - Mamy o 13 proc. więcej w stosunku do ubiegłego roku, ale nie mamy takiego samego wzrostu cen, bo w przypadku noclegów mamy wzrost cen tylko 10 procent w porównaniu do ubiegłego roku. I o czym to nas informuje? Ano o tym, kiedy zależy nam na powracającym kliencie, będziemy dużo bardziej ostrożni w kontekście ceny, będziemy pracować na doświadczeniu i to jest kwestia usług, ale noclegowych - mówi Osuch-Mallet.

    O ile właściciele hoteli i pensjonatów powoli podnoszą ceny, o tyle ceny mocno rosną w gastronomii. Jak dodaje ekonomistka, choć podczas wakacji jesteśmy bardziej rozrzutni, to jest pułap, którego turyści nie przekroczą.

    - Dane statystyczne pokazują, że ten nasz portfel na wakacje w tym roku to jest na osobę około 2,5 tys. zł. Czyli gdybyśmy popatrzyli na rodzinę, to jest 10 tys. zł. I to jest w tym roku nasz sufit. Co to oznacza? My będziemy w taki sposób zarządzać tym portfelem wakacyjnym, on się zawsze przesunie plus minus 10 proc., ale żeby jak najwięcej dostać za ten budżet - podkreśla ekonomistka.

    Co roku pojawiają się tak zwane paragony grozy. To oczywiście skrajności, faktem jest jednak, że coraz droższe są popularne nad Bałtykiem ryby.

    - Mówimy o takim dorszu z frytkami. No to w tej chwili dorsz to jest posiłek premium. Kiedyś były krewetki premium, a teraz krewetki stają się standardem nad polskim morzem i wcale nie dotyczą tego paragony grozy, ale dorsz staje się posiłkiem premium - dodaje Osuch-Mallett.

    W miejscowościach turystycznych w sezonie działa też tak zwana ekonomia deptaka. To oznacza, że za te same produkty obok miejsc obleganych przez turystów zapłacimy więcej, niż w barach, restauracjach czy kawiarniach położonych z dala od molo, promenady czy atrakcji turystycznych.

    Edycja tekstu: Michał Tesarski

    Dodaj komentarz


    Źródło: Polskie Radio Szczecin (Radio Szczecin)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.