
Z najnowszych danych podanych przez Urząd Transportu Kolejowego wynika, że w 2025 roku wzrosła liczba pasażerów obsługiwanych w ciągu doby na stacji w Gnieźnie. Jednocześnie też utrzymuje ona wysoką pozycję w tabeli wojewódzkiej – po Poznaniu i Lesznie, jako trzecia z największą liczbą wymiany osób korzystających z połączeń. Od lat nie idzie za tym w parze infrastruktura – niskie perony, brak wind, mała poczekalnia itp.
Pasażerski ruch kolejowy utrzymuje się wysoko – tak można powiedzieć o ostatnich latach w kontekście stacji w Gnieźnie. Jeszcze w danych za 2024 rok liczba pasażerów dobowo wynosiła około 6100 pasażerów, by w 2025 roku wzrosnąć do 6300 – tak, jak dwa lata wcześniej. Najlepiej ten wzrost widać od 2017 roku, kiedy to średnia wynosiła 5300. Świadczy to o popularności kolei i odpowiednim doborze połączeń, ale także – nie ma co ukrywać – o sytuacji na rynku edukacyjnym czy pracy. Nie zmienia to faktu, że pasażerów jest sporo, bo połączenia kolejowe są dla wielu po prostu wygodniejsze.
W Wielkopolsce najwięcej pasażerów obsługuje rzecz jasna stacja Poznań Główny – jest to wymiana na poziomie 80 500 pasażerów w ciągu doby. Drugie miejsce, a zarazem 62. w skali kraju, zajmuje Leszno – 6600 pasażerów. Na trzecim miejscu w skali województwa jest Gniezno – 6300 pasażerów – co daje jednocześnie 67 miejsce w rankingu UTK. Stacja w Gnieźnie obsługuje z obu linii na których utrzymywana jest relacja pasażerska średnio 111 zatrzymań na dobę.
Daleko za Gnieznem w tabeli są inne dawne miasta wojewódzkie czy zbliżone wielkością – najbliżej jest Piła Główna (5700), a potem Ostrów Wielkopolski (4800), a Konin (3100) znajduje się o jedno miejsce przed Wrześnią (3100).
W ostatnich latach na linii 353, ale też 281, na których prowadzone są obecnie połączenia pasażerskie, wykonane zostały szeregi inwestycji na poszczególnych stacjach. Kilka miesięcy temu ukończono po kilku latach (z problemami) remont dworca w Trzemesznie, odnowiono mniejszy również w Pierzyskach. Wykonano też liczne przebudowy przystanków, podnosząc perony i dopasowując je do wymagań nowoczesnego taboru. Tymczasem Gniezno w tym wszystkim pozostaje daleko w tyle, o czym pisaliśmy już wiosną 2026 roku ( zobacz więcej ). Inwestycje ograniczają się do kosmetyki lub remontu, tak jak obecnie ma to miejsce na przejściu podziemnym czy w budynku dyspozytorni.
Za pół roku znowu będzie mróz i pasażerowie pokotem siedzący na podłodze w zbyt ciasnej poczekalni. Niepełnosprawni wciąż nie będą mogli tak po prostu skorzystać z przejazdu przez tory bez uzyskania zgody (z powodu braku windy i innych rozwiązań), a starsze osoby nadal będą musiały wnosić walizki po wąskich schodkach do wagonów, zamiast wprowadzić je z poziomu peronu. Gniezno bowiem nie znalazło się na liście dworców, które mogłyby zostać poddane remontowi w ramach programu kolejowego, podczas gdy Poznań Główny może się spodziewać kolejnej przebudowy – i ten przypadek nie budzi ekonomicznych wątpliwości. A to wszystko dlatego, że kilkanaście lat temu ktoś podjął takie decyzje, a nie inne. I nie było oporu, tylko samorządowe przyzwolenie.
Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.
Źródło: Gniezno24.com
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.