
Ma za sobą karate z ponad setką medali, mistrzostwo Wielkopolski w boksie i pierwsze punkty w rozgrywkach ligowych. Emil Konieczny, junior Unii Leszno pochodzący ze Śremu , konsekwentnie buduje swoją żużlową drogę. W rozmowie opowiada o początkach, o tym, dlaczego lepiej czuje się na zawodach wyższej rangi, i o marzeniach o startach za granicą. Śrem może się poszczycić kilkoma zawodnika, min: Antoni Mencel, Tobiasz Musielak oraz Emil Konieczny - a dziś wywiad z nim.
Od karate i boksu do żużla
Sportowa historia Emila zaczęła się wcześnie - pierwsze kroki stawiał już jako dwunastolatek. Zanim trafił na tor, przez lata trenował karate , zdobywając w tej dyscyplinie ponad 120 medali. Do tego dołożył mistrzostwo Wielkopolski w boksie - dyscyplinie, która uczy dyscypliny, koncentracji i pracy z własnym ciałem.
Przygoda z motorami zaczęła się od crossów. Wraz z rodziną jeździł na torze w Kawczu, gdzie połknął motocyklowego bakcyla. Przełomem okazała się wizyta na żużlu, na którą zabrał go tata. To wtedy narodziła się fascynacja, która szybko przerodziła się w konkretne działanie - Emil od razu trafił do szkółki żużlowej w Lesznie.
Pierwsza licencja i starty w lidze
Kluczowy moment nadszedł we wrześniu 2023 roku, gdy Emil zdobył licencję żużlową na motocykle klasy 500 cc. To otworzyło mu drogę do prawdziwej rywalizacji. Wkrótce zaczął pierwsze starty w ligach juniorów oraz w mistrzostwach Wielkopolski, zbierając bezcenne doświadczenie na torze.
W tym sezonie ma już za sobą trzy rundy rozgrywek do lat 24. Dużym przeżyciem był zdobyty punkt w meczu z Toruniem - moment, który mocno go poruszył i pokazał, że ciężka praca zaczyna przynosić efekty.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=WsfELM8ppxQ"}
„Wyższa ranga mnie buduje"
Choć jest wciąż na początku ligowej drogi, Emil ma jasność co do tego, gdzie czuje się najlepiej. Zdecydowanie lepiej odnajduje się na zawodach ligowych niż w juniorce. Jak sam przyznaje:
Wyższa ranga rozgrywek mnie buduje i mobilizuje, czuję się bardziej skupiony. Przy taśmie, tuż przed startem, czuje ogromne skupienie, w którym nie ma miejsca na nic poza wyścigiem. To podejście dobrze wróży na przyszłość, bo w żużlu umiejętność radzenia sobie z napięciem większych zawodów bywa równie ważna jak sama jazda.
Waga, dieta i dzień zawodów
W sporcie żużlowym waga ma ogromne znaczenie - im lżejszy zawodnik, tym lepiej, bo przekłada się to bezpośrednio na osiągi motocykla. Emil waży około 60 kilogramów, co jest atutem na torze.
Jego dzień startowy jest podporządkowany rywalizacji. Zaczyna od lekkiego posiłku, po którym następuje przerwa. Około trzech godzin przed meczem sięga po batonik lub lekką przekąskę - i na tym się kończy. Podczas samych startów nie ma ochoty na jedzenie; cała uwaga skupiona jest wyłącznie na zawodach.
Plany i marzenia - także zagraniczne
Emil patrzy w przyszłość z optymizmem. Najbliższe tygodnie to przerwa w startach ligowych, która potrwa do 2 sierpnia. Zawodnik jest dobrej myśli i wierzy, że dostanie kolejne szanse na starty w lidze - a każdy mecz traktuje jako okazję do zbierania doświadczenia.
W dłuższej perspektywie marzą mu się starty za granicą. Chciałby w przyszłości ścigać się w zagranicznych rozgrywkach - wymienia ligę szwedzką i angielską, uznawane za jedne z najbardziej prestiżowych w żużlowym świecie. Na razie krok po kroku buduje fundament pod tę karierę, pozostając optymistą przed każdym kolejnym meczem.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Portal Śremski
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.