
Sąd Apelacyjny w Łodzi zwrócił do pierwszej instancji głośną sprawę śmiertelnego pobicia 24-letniego strażaka – ochotnika przed dyskoteką we Wtórku pod Ostrowem. Podejrzani od ponad roku są na wolności.
Do tragicznych wydarzeń doszło w połowie czerwca 2024 roku. Siedmiu nastolatków zaatakowało trzech mężczyzn, w efekcie czego na skutek obrażeń zmarł jeden z poszkodowanych, 24-letni Damian. Wszyscy podejrzani (w wieku 14-18 lat) zostali zatrzymani krótko po zdarzeniu. Czterech nieletnich zostało skazanych przez sąd rodzinny na pobyt w ośrodkach wychowawczych. W listopadzie ubiegłego roku przed Sądem Okręgowym w Kaliszu zapadł wyrok w procesie trójki najstarszych uczestników pobicia, mieszkańców gminy Sieroszewice. To ci, którzy w chwili feralnego zdarzenia mieli ukończone 17 lat. Odpowiadali oni jak dorośli. Wszyscy usłyszeli wyrok czterech i pół roku więzienia oraz obowiązek zapłaty nawiązki po 10.000 złotych dla bliskich Damiana i po 2.000 złotych dla jego kolegów, którzy również odnieśli obrażenia w bójce.
Od wyroku odwołała się zarówno obrona, jak i prokuratura. Nad sprawą pochylił się Sąd Apelacyjny w Łodzi. Ten, po zapoznaniu się z materiałami odroczył rozprawę i zwrócił akta do Sądu Okręgowego w Kaliszu. Nakazał uzupełnienie uzasadnienia wyroku i o dokładne opisanie indywidualnego zachowania każdego z oskarżonych oraz wskazania liczby i rodzaju ciosów przypisanych poszczególnym napastnikom z podaniem komu one zostały zadane. Chodzi też o odtworzenie mechanizmu śmierci Damiana.
Cała trójka oskarżonych przez rok przebywała w areszcie tymczasowym. W czerwcu ubiegłego roku, jeszcze w trakcie procesu, Sąd Okręgowy w Kaliszu uchylił wobec nich ten środek zapobiegawczy. Obecnie wszyscy pozostają na wolności. Nie przyznają się do winy.
Źródło: Kurier Ostrowski
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.