
Zaloguj się Społeczne Mieszkańcy Kalisza nadal nie będą mieli dostępu do zorganizowanej, całodobowej pomocy weterynaryjnej dla swoich zwierząt. W odpowiedzi na interpelację radnej Karoliny Skrzypczyńskiej prezydent Krystian Kinastowski poinformował, że miasto nie zamierza organizować ani współfina
Radna zwróciła uwagę na problem, z którym od lat mierzą się mieszkańcy Kalisza. Gdy pies, kot czy inne zwierzę domowe wymaga pilnej pomocy wieczorem, w nocy, w weekend albo w święto, jego opiekunowie muszą szukać otwartej lecznicy poza miastem. W interpelacji Skrzypczyńska zaproponowała między innymi utworzenie systemu rotacyjnych dyżurów lekarzy weterynarii albo współpracę miasta z prywatnymi placówkami, która mogłaby polegać na częściowym finansowaniu gotowości do przyjmowania nagłych przypadków. Z odpowiedzi prezydenta wynika jednak, że żaden taki system nie powstanie.
Władze Kalisza argumentują, że nie mają podstawy prawnej do organizowania ani finansowania całodobowych dyżurów dla zwierząt posiadających opiekunów: – Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt obowiązek zapewnienia zwierzęciu właściwej opieki, w tym niezbędnej pomocy weterynaryjnej, spoczywa na jego właścicielu lub opiekunie.
To właściciel jest odpowiedzialny za zapewnienie zwierzęciu odpowiednich warunków bytowania oraz dostępu do leczenia. Wydatkowanie środków publicznych na leczenie
zwierząt właścicielskich stanowiłoby naruszenie dyscypliny finansów publicznych – czytamy w odpowiedzi prezydenta.

Ratusz podkreśla również, że gabinety i lecznice weterynaryjne są prywatnymi przedsiębiorstwami, które samodzielnie decydują o swoich godzinach pracy oraz o tym, czy będą przyjmować pacjentów nocą, w weekendy i święta. Odpowiedzialność za zapewnienie zwierzęciu opieki, także weterynaryjnej, miasto pozostawia właścicielowi. Problem w tym, że nawet najbardziej odpowiedzialny opiekun nie stworzy całodobowej lecznicy, jeżeli żadna taka placówka nie funkcjonuje w Kaliszu. Może mieć samochód, pieniądze i wolę ratowania swojego zwierzęcia, ale w nagłej sytuacji nadal będzie musiał szukać pomocy kilkadziesiąt kilometrów dalej.
Działaniem zapowiedzianym przez urząd w tej sprawie jest wysłanie pisma do wszystkich gabinetów weterynaryjnych działających w Kaliszu. Placówki mają przekazać aktualne godziny funkcjonowania i informacje o ewentualnej dostępności w porze nocnej, weekendowej i świątecznej. Po zebraniu odpowiedzi miasto opublikuje zestawienie na swojej stronie internetowej. Niestety, taka lista może ułatwić mieszkańcom poszukiwania, ale nie rozwiązuje podstawowego problemu. Jeżeli żaden gabinet nie przyjmuje w środku nocy, informacja o tym, że wszystkie gabinety są zamknięte, nie pomoże zwierzęciu z dusznością, zatruciem, skrętem żołądka czy obrażeniami po wypadku.

Prezydent zapewnia, że na terenie Kalisza funkcjonuje całodobowa pomoc w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt oraz nagłych przypadków dotyczących zwierząt bezdomnych. Zgłoszenia należy kierować do Straży Miejskiej, a dyżurny ma następnie zawiadomić lekarza weterynarii, z którym miasto podpisało umowę. Niestety, wiele osób, które próbowały uzyskać taką pomoc, wie, że deklarowana całodobowa dostępność często jest tylko teoretyczna. Zgłaszający mogą usłyszeć, że na patrol trzeba czekać wiele godzin, bez konkretnej informacji, kiedy ktokolwiek pojawi się na miejscu.
W przypadku rannego ptaka, kota, sarny czy innego zwierzęcia kilka godzin oczekiwania może oznaczać przedłużające się cierpienie albo utratę szansy na ratunek. Sama możliwość wykonania telefonu przez całą dobę nie jest jeszcze całodobową pomocą, jeżeli za zgłoszeniem nie idzie sprawna i przewidywalna interwencja.
Spróbujmy wspólnie zebrać informacje o miejscach, w których pomoc po godzinach rzeczywiście można uzyskać. Jeżeli znacie lecznicę lub lekarza weterynarii z Kalisza albo okolic, którzy przyjmują nagłe przypadki nocą, w weekendy lub święta, napiszcie do nas na [email protected] lub podzielcie się taką informacją w komentarzu.
Przygotujmy listę, która może pomóc opiekunom zwierząt w sytuacji, gdy liczy się każda minuta.
Źródło: Calisia.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.