1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Krwawy finał domowej awantury. Michał H. podejrzany o zabójstwo ojca

    Krwawy finał domowej awantury. Michał H. podejrzany o zabójstwo ojca

    0przeszczepów
    1689odsłon
    Krwawy finał domowej awantury. Michał H. podejrzany o zabójstwo ojca

    Zarzuty m.in. zabójstwa ojca ze szczególnym okrucieństwem, a także usiłowania zabójstwa funkcjonariusza policji usłyszał w poniedziałek 20-letni Michał H. – poinformowała PAP prok. Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Trzciance.

    • 20-letni Michał H. usłyszał cztery zarzuty, w tym zabójstwa ojca ze szczególnym okrucieństwem.
    • Według śledczych zaatakował 56-latka przedmiotem przypominającym miecz.
    • Miał również zranić policjanta i zaatakować drugiego funkcjonariusza.
    • Policjanci użyli broni, obezwładnili napastnika i zatrzymali go.
    • Podejrzanemu grozi dożywocie; prokuratura chce jego tymczasowego aresztowania.

    Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Jak przekazał wówczas nadkom. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, przed godz. 20 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące interwencji domowej w jednym z bloków na terenie miasta. Kiedy policjanci przybyli na miejsce zostali zaatakowani przez 20-letniego agresywnego mężczyznę. Jeden z funkcjonariuszy został raniony przedmiotem przypominającym miecz. Funkcjonariusze zdecydowali o użyciu broni i postrzelili napastnika. Ranny policjant oraz postrzelony napastnik trafili do szpitala. Przed blokiem, do którego wezwana była interwencja, policjanci ujawnili ciało mężczyzny - był to ojciec napastnika.

    Prok. Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Trzciance poinformowała PAP, że przesłuchanie 20-letniego Michała H. odbyło się w poniedziałek w szpitalu.

    - Mężczyźnie przedstawiono zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem ojca, usiłowania zabójstwa jednego z funkcjonariuszy policji, który interweniował na miejscu zdarzenia. Trzeci zarzut dotyczy czynnej napaści na drugiego funkcjonariusza policji, który też interweniował na miejscu zdarzenia, ale nie odniósł obrażeń. Z kolei czwarty zarzut dotyczy kierowania groźby pozbawienia życia, którą podejrzany kierował wobec jednego z sąsiadów – powiedziała prokurator.

    Dodała, że przesłuchanie przebiegało spokojnie. - Podejrzany złożył wyjaśnienia. Ustosunkował się do stawianych mu zarzutów - przyznał się do zadania dwóch uderzeń ojcu. Przedstawił też swoją linię obrony, która teraz będzie musiała zostać sprawdzona i zweryfikowana m.in. poprzez uzupełniające przesłuchania świadków – powiedziała.

    Prokurator pytana, czy podejrzany wyraził skruchę, odpowiedziała, że: „tak, mówił, że mu przykro. Przepraszał policjanta, który odniósł obrażenia. Mówił też, że żałuje tego, co się stało”.

    Dodała, że mężczyzna nie był wcześniej karany. Za zarzucane czyny grozi mu teraz dożywocie. Prokuratura jeszcze w poniedziałek ma skierować do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie.

    Prokurator w rozmowie z PAP zaznaczyła, że z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że w sobotę 20-letni mężczyzna najpierw zaatakował przedmiotem przypominającym miecz swojego 56-letniego ojca. Do tego ataku doszło jeszcze w mieszkaniu.

    Polecany artykuł:

    - 56-letni mężczyzna został zaatakowany w miejscu zamieszkania. Ciosy przy użyciu przedmiotu przypominającego miecz zadał mu jego 20-letni syn. Świadkiem tego zdarzenia była matka sprawcy i jednocześnie żona pokrzywdzonego. Pokrzywdzony zdołał wyjść przez klatkę schodową tego bloku i tam wychodząc krzyczał, wołał o pomoc. Usłyszeli to sąsiedzi, więc to oni jako pierwsi wybiegli z mieszkań. Był tam jeszcze jeden sąsiad, który podjechał samochodem na parking i to sąsiedzi przystąpili jako pierwsi do udzielania mu pomocy i wezwali pogotowie ratunkowe – powiedziała.

    Dodała, że na miejsce oprócz ratowników medycznych przybyli także funkcjonariusze policji, „którzy znajdując się na parkingu przed klatką schodową jako pierwsi zostali zaatakowani przez napastnika, który zszedł z mieszkania mając w ręku ten sam miecz. W wyniku tego ataku obrażeń ciała doznał jeden z funkcjonariuszy policji; to były obrażenia ręki. Wtedy policjanci wyciągnęli broń”.

    - Po tym uderzeniu napastnik na początku zaczął się kierować w stronę drugiego policjanta, on odszedł w innym kierunku, niż jego kolega i w pewnym momencie się odwrócił i zobaczył, że napastnik skierował swoje kroki w stronę ratowników medycznych, którzy byli obok pokrzywdzonego, który leżał na chodniku. Ratownicy odbiegli w obawie o swoje życie i zdrowie, i wówczas ten napastnik zadał kolejny cios leżącemu ojcu. Był to cios w głowę oraz w szyję. Wówczas policjanci oddali strzały - powiedziała prokurator.

    Dodała, że „strzały doprowadziły do tego, że napastnik upadł i wówczas policjanci podbiegli do niego i go unieruchomili, skuli w kajdanki. Natomiast ratownicy medyczni mogli w dalszym ciągu udzielać pomocy temu pokrzywdzonemu mężczyźnie (…) przetransportowali go na noszach do karetki, tam próbowali go jeszcze reanimować, ale niestety mężczyzna w trakcie tych czynności zmarł”.

    Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok mężczyzny.

    Polecany artykuł:

    Strzelanina w fabryce Gillette | Pokój Zbrodni


    Źródło: Radio ESKA Poznań

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA