
Pomysł budowy kortu do padla miał otworzyć rozmowę o nowej inwestycji. Zamiast tego uruchomił szerszą dyskusję o tym, czy Gostyń ma spójny plan rozwoju sportu i czy pieniądze wydawane na kolejne obiekty przynoszą mieszkańcom oczekiwane efekty.
Wczoraj informowaliśmy o propozycji Mateusza Matysiaka, przewodniczącego Rady Miejskiej Gostynia, który zaproponował budowę pierwszego w regionie kortu do padla. Matysiak przekonywał, że obiekt mógłby integrować mieszkańców, przyciągać osoby z sąsiednich miejscowości i podnieść prestiż gminy. Na razie nie wskazano jednak jego lokalizacji, kosztu ani terminu realizacji.
Po udostępnieniu artykułu na profilu Gostyn24 rozpoczęła się dyskusja. Tomasz Tarnowski, były prezesa Stowarzyszenia Miejskiego Klubu Sportowego „Szewa” Gostyń, ocenił, że sam pomysł może być ciekawy, ale Gostyń potrzebuje czegoś więcej niż pojedynczych inwestycji. Jego zdaniem gmina powinna przygotować plan rozwoju sportu na najbliższe 10 lub 15 lat.
Jak zaznaczył, taki dokument powinien obejmować wszystkie dyscypliny, kluby, dzieci i młodzież, a nie tylko projekty związane z aktualną modą. Zaproponował również budowę nowoczesnej siłowni dostępnej dla sportowców, młodzieży, seniorów i osób z niepełnosprawnościami.
Tarnowski stwierdził też, że warto rozliczyć działania samorządu z ostatnich lat. Jego zdaniem część obiektów sportowych została zaniedbywana, a mieszkańcy mają prawo pytać, co konkretnie zrobiono i jakie efekty przyniosły wydane pieniądze.
Sport to nie koszt. To inwestycja w zdrowie, wychowanie i przyszłość młodych ludzi. Mam nadzieję, że obecna kadencja będzie kojarzona z konkretnymi decyzjami i odwagą do zmian, a nie tylko z kolejnymi zapowiedziami - napisał Tomasz Tarnowski. Do tych zastrzeżeń odniósł się przewodniczący Rady Miejskiej Gostynia - Mateusz Matysiak, przekonując, że gmina wspiera sport w ramach Strategii Rozwoju Gminy Gostyń i uchwał dotyczących jego finansowania. Wskazywał, że samorząd przeznacza ponad milion złotych rocznie na dotacje dla klubów, stypendia i programy szkoleniowe. Matysiak wymienił też inwestycje zrealizowane lub planowane w ostatnim czasie. Wskazał przebudowę hali przy Szkole Podstawowej nr 2, wielofunkcyjne boisko w Sikorzynie, urządzenia do ćwiczeń przy ulicy Górnej i na Pożegowie, Orlik, zewnętrzny kort tenisowy na stadionie oraz planowany remont boisk przy ulicy Lipowej.
Naprawdę inwestycji sportowych w Gostyniu nie brakuje - napisał Mateusz Matysiak, uznając, że określanie dotychczasowych zmian jako kosmetycznych jest niesprawiedliwe. Jego odpowiedź nie zakończyła dyskusji o sporcie. Tomasz Tarnowski zaznaczył, że nie kwestionuje wydawania pieniędzy na sport. zastanawia się czy te środki rzeczywiście przekładają się na rozwój młodzieży i poziom sportu w gminie?
Jego wypowiedzi spotkały się z reakcją innych osób. Kiedy poproszono go o wskazanie zaniedbanych obiektów, Tarnowski wymienił boiska osiedlowe i wiejskie, zaplecza sportowe, siłownie zewnętrzne oraz miejsca do treningu, które jego zdaniem od lat czekają na modernizację lub dalszy rozwój.
Na koniec odniósł się również do współpracy gminy i powiatu.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"96389"}
::news{"type":"see-also","item":"96401"}
::news{"type":"see-also","item":"96377"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Gostyń24
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.