1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Detektyw Murdoch czyli Yannick Bisson opowiada o swojej roli i przyszłości serialu.

    Detektyw Murdoch czyli Yannick Bisson opowiada o swojej roli i przyszłości serialu.

    0przeszczepów
    577odsłon
    Wielkopolskie

    Yannick Bisson, znany z roli Detektywa Murdocha, opowiada o swojej postaci i dyskutuje na temat przyszłości serialu. Artykuł przedstawia jego perspektywę na kontynuację tej popularnej produkcji.

    Dziś o 21:00 na antenie Viasat Epic Drama kolejny odcinek nowego, dziewiętnastego już sezonu „Detektywa Murdocha”. Zanim jednak zasiądziecie do oglądania, zapraszamy do przeczytania wywiadu z odtwórcą tytułowej roli, Yannickiem Bissonem, który opowie nam, co znaczy dla niego ta rola, jak wygląda praca przez 20 lat przy tym samym serialu i czy nadal ją lubi.

    Co nowy sezon przyniesie Murdochowi i oczywiście widzom?

    YB: W tym roku czeka nas, jak zawsze, wiele wspaniałych przygód. Pojawi się wielu gości. Sezon 18. zakończyliśmy wątkiem skorumpowanego burmistrza, który praktycznie zamknął cały komisariat. Będziemy więc kontynuować ten wątek. Niektóre bliskie nam osoby odejdą, a pojawią się nowe. Mamy mnóstwo świeżych historii i nowych postaci.

    Co sprawia, że z sezonu na sezon odnajdujesz radość, aby wracać do tej roli, dawać z siebie wszystko i pokazywać Murdocha w nowym świetle?

    YB: To bardzo dobre pytanie, ponieważ większość seriali, szczególnie po dłuższym czasie, staje się wtórna lub monotonna. Nasz zespół scenarzystów jest fantastyczny, za co jestem niezwykle wdzięczny. Czerpiemy z historii, ale jest też wiele świeżych, interesujących tematów, które możemy wykorzystać, a uniwersalne spojrzenie na niektóre z nich jest zawsze potrzebne. To naprawdę niesamowite, w jaki sposób scenarzyści potrafią co sezon wnieść coś nowego i inspirującego. Dzięki temu praca sprawia przyjemność i nie jest tylko otępiającym, powtarzalnym zadaniem.

    Nie ma wielu seriali, które osiągnęłyby taki sukces jak „Detektyw Murdoch”. Co robicie, aby widzowie za każdym razem chcieli wracać do przygód Murdocha, już od tylu sezonów? Jak myślisz, co takiego ma ten serial, że wciąż przyciąga widzów?

    YB: Bardzo ważne jest utrzymywanie zaangażowania widzów i sprawianie, by chcieli wracać co sezon. Myślę, że kluczowe jest to, że stworzyliśmy uniwersum, które ludzie uważają za atrakcyjne, a następnie w jego ramach przedstawiamy nowe, świeże historie i opowiadamy je z naszej perspektywy, na tle czasów edwardiańskich i wiktoriańskich, w których żyje Murdoch. Zasadniczo skupiliśmy się na tym, by zabrać widzów w pewnego rodzaju podróż. Murdoch na wiele sposobów odkrywa świat po raz pierwszy. Ważne jest, aby stale o tym pamiętać. Odkrywa nowych ludzi, ich sytuacje życiowe, nowe miejsca, wynalazki, nowe sposoby myślenia i postrzegania świata. Tak naprawdę jest naszym odbiciem. My również robimy to wszystko, odsłaniamy kolejne warstwy i za każdym razem, w każdym odcinku, widzimy świat trochę wyraźniej. Staramy się też nie traktować siebie zbyt poważnie. To również jest ważne i stanowi jeden z kluczowych składników. Mamy w serialu odrobinę humoru, aby pamiętać, że nie wszystko jest śmiertelnie poważne. Lubimy się trochę bawić i właśnie takie powinno być życie.

    Którą cechę osobowości Murdocha uważasz za najbardziej interesującą?

    YB: Cóż, chciałbym być tak mądry jak William Murdoch. To mogę powiedzieć na pewno. To bardzo inteligentny człowiek. Ja w życiu polegam na doświadczeniu i zdolności obserwacji, ale on jest po prostu naprawdę inteligentny i myśli nieszablonowo. Chciałbym być taki jak on.

    Jest też odważny, bo trzeba mieć w sobie sporą dawkę odwagi, by wyprzedzać swoje czasy.

    YB: Tak, zdecydowanie. Lubię mówić, że jest najlepszą wersją nas samych w naszym najlepszym dniu. Jest odważny i rozważny, kiedy trzeba. Jest stanowczy i niezłomny, kiedy trzeba. Ale jest też wyrozumiały i empatyczny, kiedy trzeba. Zawsze wydaje się mieć właściwą odpowiedź, nawet kiedy się myli. A czasami się myli i to też działa na korzyść serialu. Kiedy mówi: „Plaster opatrunkowy? To nigdy się nie przyjmie”. Albo: „Faks? To nie zadziała”. Takie rzeczy pomagają utrzymać lekki ton.

    Czy kiedykolwiek zdarzyło się, że dzięki temu serialowi – który w dużej mierze skupia się na historii – jakaś prawdziwa postać historyczna lub wydarzenie przedstawione w fabule zmieniło twoje spojrzenie na historię Kanady?

    YB: Oczywiście! Jedną z rzeczy, które lubimy podkreślać, są trudności, przez jakie przechodzili nowi Kanadyjczycy po przybyciu tutaj. Dotyczy to zarówno powodów, dla których przyjechali czy zostali sprowadzeni, jak i tego, jak udało im się tu trafić mimo niesprzyjających okoliczności. To jeden z aspektów, których nie zawsze uczymy się w głównym nurcie historii – los ludzi, którzy żyli tutaj długo przed nami, i to, czego wymagało od nich zapuszczenie korzeni, przetrwanie i integracja ze społeczeństwem. Byli tu sprowadzani różni ludzie, niektórzy wbrew swojej woli, aby wykonywać określone prace. Część tej historii jest dość ponura. Mówimy również o ludziach, którzy żyli tutaj przed nami; o tym, jak ich historia została przymusowo skierowana na zupełnie inne tory niż te, do których byli przyzwyczajeni; a także o okrucieństwach i innych nieprzyjemnych wydarzeniach, które miały miejsce. I znowu - staramy się opowiadać te historie w lekkim tonie, ale po drodze bardzo wiele rzeczy mnie zaskoczyło. Niektóre fakty są naprawdę szokujące.

    Które historyczne postacie, pojawiające się gościnnie w serialu, były według ciebie najbardziej interesujące?

    YB: Jakiś czas temu świetnie się bawiliśmy z Markiem Twainem, którego zagrał William Shatner. W serialu wystąpił także nasz były premier. Jednymi z rzeczy, o których opowiadamy, są amerykańscy bohaterowie Dzikiego Zachodu. Na przykład w nadchodzącym sezonie przenosimy się na Calgary Stampede i wyobrażamy sobie pierwszą w historii edycję tego wielkiego kanadyjskiego wydarzenia. Oczywiście pojawia się tam zagadka morderstwa do rozwiązania. Po drodze spotykamy Annie Oakley, słynną postać historyczną. Była znakomitą strzelczynią i niezwykłą kobietą. Gra ją Amber Marshall z „Zaklinaczy koni”, fantastyczna aktorka i moja przyjaciółka. Wracają też niektóre osoby, które zobaczymy ponownie w sezonie 20. Nie chcę wybiegać za bardzo w przyszłość, ale pojawia się żona burmistrza, grana przez Luann de Lesseps. To bardzo zabawna postać, ludzie ją lubią. Bardzo podobał mi się również Bat Masterson w odcinku „Glory Days”. Nie pamiętam już dokładnie kiedy to było, ale podążał wtedy tropem Butcha Cassidy’ego i Sundance’a. To była świetna zabawa. Sam napisałem i wyreżyserowałem ten odcinek i uważam, że był znakomity. Nikola Tesla, Alexander Graham Bell — to prawdziwe osoby, które rzeczywiście mieszkały w tej okolicy i robiły rzeczy, z których dziś są znane.

    Gdybyś mógł cofnąć się w czasie po tych 19 sezonach, jakiej rady udzieliłbyś sobie sprzed rozpoczęcia zdjęć do pierwszego odcinka?

    YB: Nie jestem pewien. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że zajdziemy aż tak daleko. Czasami najlepsze pytania, to te, które pozostają bez odpowiedzi. Mam wrażenie, że gdybym wiedział, że będę pracował przy tym serialu przez 20 lat, mógłbym zachowywać się inaczej. Mógłbym stać się leniwy. Mógłbym nie pracować tak ciężko, aby utrzymać wysoką jakość serialu. Więc nie wiem. To trudne pytanie.

    Dlaczego ten serial jest tak ważny dla fanów na całym świecie? Macie naprawdę ogromną bazę fanów w wielu krajach.

    YB: Chciałbym znać dobrą odpowiedź na to pytanie. Prawdę mówiąc, kiedy zaczynaliśmy ten serial, myślałem, że nie odniesie sukcesu albo przynajmniej napotka wiele przeszkód. Jedną z nich mógł być fakt, że bardzo mocno osadziliśmy go w Toronto, w epoce wiktoriańskiej i że realizowaliśmy go w taki a nie inny sposób. Myślałem sobie: „Cóż, to będzie dobre doświadczenie. Porobimy to przez kilka lat, a potem zajmę się czymś innym”. Nigdy nie przypuszczałem, że serial będzie rezonował na całym świecie, a nasze międzynarodowe partnerstwa praktycznie nigdy się nie urwały. Dla mnie to nadal ogromne zaskoczenie. Jestem za to bardzo wdzięczny. Uważam, że to coś niezwykłego. Wracając do wcześniejszego pytania, powinienem chyba mocniej podkreślać, jak wartościowym dobrem eksportowym potrafią być kanadyjskie produkcje.

    Zdecydowanie tak. Czy po tym 19. sezonie jest jeszcze coś, co wciąż cię zaskakuje w Murdochu?

    YB: Oczywiście. Musieliśmy pożegnać jedną z naszych kluczowych postaci i nie jest to żadna wielka tajemnica. Po tylu latach ludzie muszą iść dalej. Kiedy dołączali do serialu, nie zobowiązywali się do pracy przez 20 lat przy jednej produkcji. Muszą żyć swoim życiem. Niesamowite jest to, jak bardzo człowiek się przywiązuje – jesteśmy jak rodzina. Trudno mi było wyobrazić sobie przyszłość bez tej osoby. A przecież takie jest moje zadanie. Murdoch powinien umieć wyobrażać sobie przyszłość, a ja miałem z tym problem.

    Skoro mówimy o przyszłości - jak sądzisz, ile jeszcze powstanie sezonów „Detektywa Murdocha”?

    YB: Spoglądam w moją kryształową kulę i …nadal nie znam odpowiedzi. Wiem jednak, że pewna osoba bardzo związana z serialem ma ambitny cel i lubi mówić o „drodze do 25”. Kto wie? To nie jest żadna obietnica ani poufna informacja. Ale patrząc na jej dotychczasowe osiągnięcia, determinację i skuteczność w realizacji zamierzeń, powiedziałbym, że to całkiem prawdopodobne.

    Nowe odcinki “Detektywa Murdocha” w każdy czwartek o 21:00 na Viasat Epic Drama.

    Wiecej informacji https://viasatepicdrama.com/pl/seria/detektyw-murdoch/

    Detektyw Murdoch


    Źródło: Wielkopolskie Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA