1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Błękit Krajny połączył pokolenia w teledysku

    Błękit Krajny połączył pokolenia w teledysku

    0przeszczepów
    2031odsłon
    Wielkopolskie

    Zespół „Błękit Krajny” w przyszłym roku będzie obchodził swoje 10–lecie. Grupa powstała z inicjatywy Alicji Wendy, przewodniczącej Rady Gminy Łobżenica, która od początku nie tylko organizuje pracę zespołu, ale również sama występuje na scenie. W poszukiwaniu zespołu Pomysł, by założyć zespół, nar

    Spis treści

    Zespół „Błękit Krajny” w przyszłym roku będzie obchodził swoje 10–lecie. Grupa powstała z inicjatywy Alicji Wendy, przewodniczącej Rady Gminy Łobżenica, która od początku nie tylko organizuje pracę zespołu, ale również sama występuje na scenie.

    W poszukiwaniu zespołu

    Pomysł, by założyć zespół, narodził się w 2016 roku, kiedy Alicja Wenda objęła stanowisko dyrektora Gminnego Centrum Kultury w Łobżenicy. Był to dla niej trudny czas. Po nieszczęśliwym wypadku przeszła dwie operacje, a przez pewien okres poruszała się o kulach. Mimo to nie zrezygnowała z planów rozwijania lokalnej oferty kulturalnej.

    – Wiedziałam, że w Łobżenicy brakuje zespołu. Czegoś ludowego, tanecznego, miejsca dla dzieci i dorosłych. Współpracowałam już wtedy z kołami gospodyń wiejskich i sołtysami. Zastanawiałam się, czy byłoby zainteresowanie stworzeniem takiej grupy – wspomina.

    W 2015 roku w Łobżenicy powstała orkiestra dęta. Alicja Wenda rozpoczęła wtedy rozmowy z jej instruktorem, Dariuszem Sobieralskim. To doświadczony muzyk. W tym roku minie mu 45 lat pracy w oświacie. Jest nauczycielem muzyki. Swoją edukację muzyczną zaczął już jako sześciolatek. Jak mówi, przełom nastąpił, gdy trafił do orkiestry wojskowej w Wałczu. Tam grał każdego dnia. Po wyjściu z wojska zatrudnił się w szkole.

    – To był strzał w dziesiątkę, bo najważniejsze to jest robić to, co się lubi – podkreśla dzisiaj.

    Praca w szkole pozwoliła mu połączyć muzykę z pracą z ludźmi. Kiedy więc pojawił się pomysł stworzenia zespołu ludowego w Łobżenicy, potraktował go jak kolejne wyzwanie. Razem z Alicją Wendą odwiedzali okoliczne miejscowości, pytając mieszkanki, czy chciałyby się zaangażować.

    – Co tydzień jeździliśmy od sołectwa do sołectwa. Zastanawialiśmy się, co im powiedzieć, czym je zachęcić, żeby im się popołudniami chciało śpiewać. Ostatecznie zebraliśmy 12 kobiet i większość z nich śpiewa z nami do dzisiaj – mówi dyrygent zespołu D. Sobieralski.

    Oficjalnie zespół zaczął działać w lutym 2017 roku. Dla Alicji Wendy udział w grupie miał również wymiar osobisty.

    – Chciałam przełamać bariery, pokazać paniom, że nie trzeba się bać. A dla mnie samej to była odskocznia, choć początki nie były łatwe. Chodziłam jeszcze o kulach i momentami wszystko sprawiało mi ból. Mimo to śpiewałam od samego początku – dodaje.

    Najpierw kolorowo, później po krajeńsku

    W pierwszych latach działalności każda z pań występowała w stroju swojego koła gospodyń wiejskich. Zespół był więc barwny, ale brakowało mu jednolitego wizerunku, który wyraźnie wskazywałby na jego krajeńskie korzenie. Z czasem jednak udało się to zmienić. Powstały piękne stroje w kolorach chabrowym i czerwonym. W planach jednak są już nowe stroje, wzbogacone o haft krajeński.

    – Za każdym razem podkreślamy, skąd jesteśmy. Marzą nam się stroje, które jeszcze wyraźniej będą nawiązywały do Krajny – zaznacza Alicja Wenda.

    Nazwa przywieziona znad morza

    Grupa od początku działała jako zespół ludowy, ale nazwa „Błękit Krajny” pojawiła się dopiero po pewnym czasie. Narodziła się podczas jednego z wyjazdów warsztatowych nad morze.

    – Cykliczne wyjazdy na warsztaty są naszą tradycją. Raz nie mogłam w nich uczestniczyć, ale poprosiłam dziewczyny, żeby wróciły z nazwą zespołu. I tak pojawił się „Błękit Krajny” – opowiada. Nazwa szybko się przyjęła.

    Dzisiaj zespół działa już prawie 10 lat. Przez ten czas znacznie się rozwinął. Jak mówi dyrygent grupy, dzisiaj to już zupełnie inna formacja.

    – Zaczynaliśmy od bardzo prostych piosenek, takich jednogłosowych. Problemem było wprowadzenie dwóch czy trzech głosów, ale udało się to zrobić. Dzisiaj wszystkie piosenki śpiewamy na głosy – z dumą mówi Dariusz Sobieralski.

    Hymn Krajny

    Żadna z członkiń grupy nie ukończyła szkoły muzycznej. Część pracuje w gospodarstwach, część jest już na emeryturze. Trzy panie śpiewały wcześniej w chórze „Magnificat” działającym w Górce Klasztornej, jednak – jak podkreślają – śpiew chóralny znacznie różni się od repertuaru ludowego i biesiadnego.

    – Tworzymy naprawdę zgraną grupę. Potrafimy rozmawiać godzinami. Spotykamy się nie tylko dla muzyki – mówi Alicja Wenda. Próby odbywają się raz w tygodniu. Zespół posiada własny sprzęt i regularnie występuje podczas dożynek, uroczystości kościelnych, państwowych oraz wydarzeń lokalnych. W najbliższym czasie pojawi się między innymi podczas dożynek w gminach Więcbork i Wysoka oraz na dożynkach powiatowych w Łobżenicy. Zespół kilkakrotnie występował także w powiecie złotowskim, między innymi podczas Folk Festiwalu w Radawnicy czy na dożynkach w Nowinach. Szczególne znaczenie mają dla jego członkiń koncerty organizowane w szpitalach, domach pomocy społecznej czy na oddziale psychiatrycznym.

    – Tam widać autentyczną radość. To są występy, które dają nam naprawdę dużo satysfakcji – podkreśla założycielka grupy. Z kolei Dariusz Sobieralski dodaje, że są wszędzie tam, gdzie można zaprezentować swoje umiejętności.

    Repertuar zazwyczaj wybierają wspólnie, chociaż dyrygent nie ukrywa, że czasem stara się narzucić swój wybór. Nie zawsze się udaje, ale jak tłumaczy, same panie również mają świetne pomysły. Śpiewają m.in. hymn Krajny autorstwa prof. Jowity Kęcińskiej–Kaczmarek, pieśni ludowe, biesiadne, folkowe i religijne. Nie boją się jednak wyzwań i nietypowych projektów. W przeszłości występowały m.in. z łobżenicką orkiestrą dętą, z zespołem Góralska Hora ze Szczyrku, a także z Cleo. Do dzisiaj wspominają te wszystkie wydarzenia bardzo miło.

    Teledysk, czyli muzyka łączy pokolenia

    W lipcu br. członkinie „Błękitu Krajny” wzięły udział w kolejnym wyjątkowym przedsięwzięciu. Wspólnie z uczestnikami ogniska muzycznego działającego przy Gminnym Centrum Kultury w Łobżenicy pracowały nad teledyskiem do utworu „Lipka”. Była to pierwsza taka realizacja, łącząca doświadczone członkinie zespołu z młodymi muzykami. Ognisko muzyczne działa w Łobżenicy od 2 lat.

    – Najpierw było bardzo kameralnie, bo zapisały się raptem 3 osoby, ale dzisiaj jest z nami 14 dzieci – mówi założycielka grupy Anna Dudziak–Plewa, na co dzień prowadząca zajęcia muzyczne.

    – W ubiegłym roku pomyślałam o tym, że moglibyśmy zrobić jakiś projekt związany z ludowością. Podczas Dni Łobżenicy powiedziałam o tym burmistrzowi i niedługo potem zaczęłam działać. Zaprosiłam do współpracy akordeonistę, a zaraz potem zespół “Błękit Krajny”.

    – Chciałam uchwycić ten moment, kiedy dwa pokolenia śpiewają wspólnie. Pokazać, że to magiczna chwila – tłumaczy Anna Dudziak–Plewa.

    – Pomysł na teledysk to było wspólne marzenie zarówno zespołu Błękit Krajny, ogniska muzycznego, które działa pod okiem p. Anny i p. Wiktorii, jak również moje – mówi Szymon Chwaliszewski, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Łobżenicy.

    – Dom kultury powinien być miejscem, które kojarzy się nie tylko z festynami, lecz również z dbałością o rozwój talentów, zachowanie tradycji, poznawanie kultury. Teledysk też jest częścią takich przeżyć. Niektórzy po raz pierwszy mieli okazję stanąć przed mikrofonem w studio nagraniowym, jak również przed kamerą na planie. Zobaczyli dzięki temu, że coś, co na YouTube trwa około 3 minut realizuje się znacznie dłużej – tłumaczy.

    Prace nad teledyskiem – od pomysłu do realizacji – trwały w sumie kilka miesięcy. Partie wokalne i instrumentalne nagrywano osobno w studiu w Wyrzysku, a zdjęcia do teledysku realizowano między innymi w skansenie w Osieku. W projekt zaangażowało się mnóstwo osób – oprócz wyżej wymienionych zespołów byli to również Leszek Kusz (akordeon), Wiktoria Sokół–Kulpińska (emisja głosu) czy Przemysław Niezgódzki (obróbka dźwięku) – wymienia inicjatorka teledysku Anna Dudziak–Plewa. Premiera teledysku ma odbyć się 6 września, podczas dożynek.

    10–lecie zespołu – będziemy świętować!

    W przyszłym roku „Błękit Krajny” będzie świętował 10–lecie działalności. Szczegóły jubileuszu nie są jeszcze znane, ale jedno jest pewne – zespół nadal chce śpiewać, rozwijać się i przypominać, że tradycja nie musi być zamknięta w muzealnej gablocie. Może żyć, brzmieć i łączyć ludzi niezależnie od wieku.

    – My promujemy nasz region, Krajnę. To jest bardzo fajne. Bo jeździmy po Polsce czy świecie, a ludzie pytają: “Skąd Wy jesteście?”. A no jesteśmy z malutkich miejscowości, w których też można coś zrobić – podsumowuje Dariusz Sobieralski.

    Martyna Janiak, Fot. Marta Konek

    Artykuł z cyklu „Kulturalna Krajna” powstał w ramach realizacji projektu Bliska Kultura.

    Wszystkie artykuły z cyklu „Kulturalna Krajna” można przeczytać na portalu pod adresem www.zlotowskie.pl/tag/kulturalnakrajna/

    Obserwuj nas na Google News

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA