
POSUM opublikował w środę oświadczenie, w którym poinformował o możliwości dokonania przez jedną z zatrudnionych osób nieuprawnionych działań w systemie obsługi pacjentów. Prawdopodobnie ujawniono też dane osobowe. Sprawę zgłoszono do prokuratury. Wszystko zaczęło się 21 lipca. To właśnie wtedy na
Aleksandra WróblewskaWszystko zaczęło się 21 lipca. To właśnie wtedy na jaw wyszło, że jeden z pracowników POSUM miał wyjawić dane pacjentów. Miały trafić do osób, które nie powinny mieć do nich dostępu. Z zabezpieczonych danych wynika, że ta osoba miała dokonywać modyfikacji wpisów w systemie informatycznym wykorzystywanym do obsługi pacjentów. Wprowadzano nieuprawnione oznaczenia.
W tej sprawie POSUM wydał oświadczenie.
„Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zdarzeniu podjęto działania zmierzające do zabezpieczenia materiału dowodowego oraz rozpoczęto wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Jednocześnie, mając na względzie charakter ujawnionych okoliczności oraz obowiązek ochrony interesu pacjentów i Ośrodka, POSUM złożył zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w zakresie ujawnienia danych pacjentów”.
Rzeczywiście takie zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej Stare Miasto.
– Potwierdzam, że takie zawiadomienie wpłynęło. W tym momencie zgłoszenie jest procedowane. Po tym zostanie podjęta decyzja co dalej – powiedział Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Jakie zostaną podjęte dalsze kroki dowiemy się najwcześniej w piątek po południu. Obecnie przeanalizowano wszystkie zabezpieczone dane oraz zmiany w systemie. Zweryfikowano też przypadki, których mogły dotyczyć nieuprawnione działania.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.