
43-letni mężczyzna z Gniezna przeżył, ale stracił nogę poniżej kolana i doznał poważnych obrażeń drugiej nogi oraz rąk po tym, jak rzucił się pod pociąg. Czeka go długa i kosztowna rehabilitacja, a jego rodzina zbiera fundusze na leczenie i powrót do sprawności.
43-letni mężczyzna, mieszkaniec ścisłego centrum Gniezna, rzucił się pod pociąg osobowy relacji Gniezno – Poznań. Przeżył, ale stracił nogę poniżej kolana. Doznał także poważnych obrażeń drugiej nogi i rąk. Teraz czeka go długa, kosztowna walka o powrót do sprawności.
Do zdarzenia doszło pod wiaduktem im. ks. Jerzego Popiełuszki w Gnieźnie. Mężczyzna rzucił się pod nadjeżdżający skład. Maszynista nie miał szans na zatrzymanie pociągu.
Obrażenia są ogromne – pociąg uciął mu nogę poniżej kolana. Druga noga została poważnie poparzona i pokryta rozległymi ranami. Mężczyzna doznał także wielonarządowych obrażeń. Mimo ogromnego krwotoku i urazu – udało się go uratować. Trafił do szpitala. Lekarze uratowali jego życie.
Teraz mężczyzna czeka na przeszczep skóry. Potrzebuje codziennego leczenia, specjalistycznych opatrunków i intensywnej rehabilitacji. Koszty są ogromne.
Mimo częściowej refundacji opatrunków i leków, każdego miesiąca musimy ponosić wysokie wydatki na niezbędne środki medyczne, rehabilitację oraz dojazdy do lekarzy – pisze rodzina w apelu.
Rodzina uruchomiła zbiórkę na portalu pomagam.pl. Środki zostaną przeznaczone na leczenie, specjalistyczne opatrunki, rehabilitację i dojazdy do lekarzy.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mojego brata do dalszego leczenia i daje nadzieję na lepszą przyszłość – apelują bliscy.
Zbiórka prowadzona jest pod linkiem:
https://pomagam.pl/rteg6m
Można też pomóc, udostępniając informację – im więcej osób się dowie, tym większa szansa na wsparcie.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, będziemy bardzo wdzięczni za udostępnienie tej zbiórki – prosi rodzina.
Źródło: Moje Gniezno
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.