2 sierpnia punktualnie o godz. 17:03 na terenie niegdysiejszego Stadionu Leśnego odbędzie się sentymentalny spacer. Godzina jego rozpoczęcia nie jest przypadkowa i nawiązuje do wydarzenia sprzed sześćdziesięciu sześciu lat. Dobiegający dziewięćdziesiątki pan w weekend chce zabrać kilkuletnie wnuki na stadion, o którym opowiada z wyraźnym rozrzewnieniem. Zdaniem dziadka nie jest to bowiem zwykły stadion. Ponoć znajduje się w lesie. Grubo ponad pół wieku temu Polak miał tam skoczyć najdalej ze wszystkich ludzi na świecie. Wedle opowieści dziadka w 1970 r. Polska na tymże stadionie pokonała Szwajcarię w meczu lekkoatletycznym, a on startował w tych zawodach i był kapitanem narodowej reprezentacji. Wnuki wiedzą jednak swoje i przypominają dziadkowi, że w miejscu, o którym mówi, nie ma żadnego stadionu. Jest park linowy. Poza tym dziadek musi coś zmyślać, bo mecze rozgrywa się w piłkę nożną, a nie w bieganiu. Starszy pan widząc, że jego historia brzmi jak opowieść o żelaznym wilku, daje za wygraną i zmienia temat rozmowy, pytając chłopców o Chicago Fire i Roberta Lewandowskiego. Ale opowieść dziadka jest prawdziwa.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.