Niski poziom Dunaju zagroził pracy najważniejszej elektrowni jądrowej na Węgrzech. Siłownia w Paksu działa obecnie w ograniczonym trybie, a premier Peter Magyar ostrzega, że dalszy spadek poziomu wody może doprowadzić do jej czasowego wyłączenia.
Węgry przygotowują się na możliwe ograniczenia w pracy elektrowni jądrowej w Paksu. Premier Peter Magyar poinformował, że obiekt może utrzymać działanie z obecną, zmniejszoną mocą do poniedziałku lub wtorku. Jak zaznaczył, pozwoliłoby to uniknąć całkowitego zatrzymania elektrowni w okresie wyjątkowo dużego zapotrzebowania na energię.
– To bardzo dobra wiadomość – podkreślił szef węgierskiego rządu w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Dodał, że dzięki utrzymaniu pracy ostatniego działającego bloku krajowy system energetyczny nie straci kolejnych 240 megawatów mocy.
Problemem niski poziom Dunaju
Główną przyczyną trudnej sytuacji jest niski poziom wody w Dunaju. Rzeka dostarcza wodę wykorzystywaną do chłodzenia reaktorów elektrowni. Jeśli jej poziom będzie nadal spadał, konieczne może okazać się wyłączenie kolejnych elementów instalacji.
Premier zapewnił jednak, że bezpieczeństwo jądrowe pozostaje najważniejszym kryterium i nie będzie w tej kwestii żadnych ustępstw.
– Pełna gwarancja bezpieczeństwa jądrowego jest podstawowym wymogiem, w kwestii którego nie ma miejsca na kompromisy – zaznaczył Magyar.
Szef rządu zwrócił się także do mieszkańców, firm i instytucji z apelem o ograniczenie zużycia energii w godzinach największego obciążenia sieci, czyli między 17.00 a 22.00. Zachęcił, by korzystanie z urządzeń pobierających dużo prądu, takich jak sprzęt gospodarstwa domowego, przesuwać na wcześniejsze lub późniejsze godziny.
Paks produkuje połowę energii Węgier
Elektrownia jądrowa w Paksu jest największym źródłem energii elektrycznej na Węgrzech. Cztery bloki obiektu mają łączną moc około 2000 MW, a sama elektrownia odpowiada za blisko połowę krajowej produkcji prądu.
Problemy zaczęły się od stopniowego ograniczania pracy poszczególnych bloków. Moc pierwszego reaktora zmniejszono o 254 MW, następnie ograniczono pracę trzeciego bloku o 237 MW, który później został całkowicie wyłączony. Kolejne ograniczenia objęły również drugi blok. Obecnie działa tylko jeden z reaktorów.
Władze podkreślają, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a służby energetyczne starają się utrzymać stabilność systemu. Jak wskazał Peter Magyar, w niedzielę dzięki wspólnym oszczędnościom obywateli, firm i instytucji udało się zmniejszyć zużycie energii o około 700 MW – tyle, ile generuje około półtora bloku elektrowni w Paksu.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.