1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Srebrny sukces polskich koszykarek

    Srebrny sukces polskich koszykarek

    RAK0RAK0przeszczepów
    1408 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    KOSZYKÓWKA\\ Kobieca reprezentacja Polski odniosła spory sukces, bo została wicemistrzem Europy mastersów w kategorii powyżej 40 lat. Z Aten, gdzie odbyły się zawody, srebrny medal do Olsztyna przywiozła wychowanka Łączności Magdalena Gawrońska.

    Reprezentantki Polski przebojem wdarły się do wielkiego finału imprezy, w którym po niezwykle zaciętej walce uległy ostatecznie drużynie Niemiec. Ogromny wkład w ten sukces miała Magdalena Gawrońska, była koszykarka Łączności Olsztyn. Mimo porażki w ostatnim starciu, wicemistrzostwo Starego Kontynentu to wielkie osiągnięcie dla reprezentantki stolicy regionu.

    • To nie było moje pierwsze podejście do turnieju Masters - mówi Magdalena Gawrońska. - Propozycję udziału otrzymałam już w 2020 roku przy okazji imprezy w Maladze. Wtedy jednak turniej przełożono o rok z powodu pandemii, a gdy rok później doszedł do skutku, nie zdecydowałam się na wyjazd.

    Dziewczyny namawiały mnie co roku, jednak bezskutecznie. Sytuacja zmieniła się dopiero przed mistrzostwami w Atenach. Gdy swój udział potwierdziły były reprezentantki Polski Justyna Jeziorna, Aleksandra Drzewińska oraz Justyna Żurowska-Cegielska, wtedy wiedziałam, że taki skład gwarantuje walkę o złoty medal. Właśnie dlatego tym razem nie mogłam odmówić - wyjaśnia pani Magdalena. Większość zawodniczek z wicemistrzowskiej kadry Masters Magdalena Gawrońska doskonale znała z wieloletnich występów na krajowych parkietach, gdzie wielokrotnie rywalizowały przeciwko sobie. W przeszłości Gawrońska miała okazję dzielić szatnię Natalią Korczyc (występującą wcześniej pod panieńskim nazwiskiem Małaszewska), z którą grała w zespole z Jeleniej Góry, oraz Aleksandrą Drzewińską-Sobańską – z nią sportowe drogi Olsztynianki skrzyżowały się aż w dwóch klubach: Tęczy Leszno oraz AZS Poznań. Droga reprezentacji Polski do wielkiego finału mistrzostw Europy była niezwykle imponująca.

    Polki rozpoczęły turniej od mocnego uderzenia, pokonując występującą gościnnie Brazylię aż 80:28. W kolejnym spotkaniu nasze koszykarki utrzymały świetną passę, pewnie wygrywając z Estonią 74:44. W ćwierćfinale reprezentantki Polski nie dały szans Wielkiej Brytanii – awans do półfinału przypieczętowały triumfem 65:41.

    W walce o finał doszło do niezwykle ciekawego pojedynku, bo drużyna Magdaleny Gawrońskiej zmierzyła się z... drugą ekipą z Polski. W tym derbowym starciu lepszy okazał się zespół grający pod nazwą Dream Team Poland, który pokonał koleżanki 66:35. W decydującym meczu Polki uległy ostatecznie Niemkom 52:67. Choć świetny początek spotkania zupełnie nie zapowiadał końcowego niepowodzenia, była to jedyna porażka naszych koszykarek. - Sam pobyt w Grecji uważam za bardzo udany, ponieważ do momentu finału wszystkie mecze wygrywałyśmy bardzo wyraźnie - ocenia Gawrońska. - Finałowe starcie aż do trzeciej kwarty układało się po naszej myśli. Niestety, w ostatniej odsłonie meczu nie podołałyśmy już fizycznie – traktuję to jako cenną lekcję na przyszłość i wskazówkę, jak przygotowywać się do kolejnych zawodów. Trudno samej oceniać własną dyspozycję, jednak biorąc pod uwagę zawirowania podczas przygotowań, myślę, że zaprezentowałam się całkiem przyzwoicie. Podobne opinie usłyszałam od osób postronnych, więc mimo wszystko jestem zadowolona. Jeśli chodzi o srebrny medal, to oczywiście ogromny sukces. Z drugiej strony, jako drużyna jasno postawiłyśmy sobie za cel złoto, którego ostatecznie nie udało się zdobyć. Pozostaje więc spory niedosyt, tym bardziej że o przegranej zaważyła tak naprawdę tylko ta ostatnia kwarta.

    Kolejna szansa drużyny na sukcesy na arenie międzynarodowej to udział w mistrzostwach świata mastersów w Brazylii.

    • Jeszcze nie podjęłyśmy ostatecznej decyzji, czy tam polecimy - przyznaje Gawrońska. - Koszta takiej wyprawy są bardzo duże, więc zebrać 12 osób na taki wyjazd będzie bardzo ciężko. Ale nie mówimy nie, czas pokaże. Warto pamiętać, że są to zawody amatorskie, które w całości finansujemy same. W tym roku otrzymałam ogromne wsparcie od Kancelarii Krzywiec, za które bardzo dziękuję. Ponadto inna firma z Olsztyna – mojepodlogi.com – zasponsorowała nam koszulki, w których prezentowałyśmy się znakomicie w stolicy Grecji. Do Grecji poleciał także Rafał Rafalski, który zajął czwarte miejsce z reprezentacją Polski +45. W spotkaniu o trzecie miejsce Polacy przegrali z gospodarzami. Rafalski wcześniej grał m.in. w III-ligowym zespole z Siedlec, a także trenował w Dojlidach Białystok. Warto dodać, że przygotowania do greckiego turnieju miały dla Magdaleny Gawrońskiej podwójny wymiar. Na co dzień odpowiadała nie tylko za wypracowanie własnej, wicemistrzowskiej formy, ale jednocześnie pełniła funkcję trenera indywidualnego Rafała, który - jak sam przyznaje - bez tego wsparcia nie dostałby się na mistrzostwa. EMIL MARECKI

    Obserwuj nas na Google News

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.