
Jedna księgowa, trzy szkoły i przelewy, które przez kilka lat miały trafiać na jej prywatny rachunek. Według nieoficjalnych informacji przy realizacji szkolnych wypłat kobieta miała wskazywać również własny numer konta. Kolejne kwoty ukrywano pod niebudzącymi podejrzeń tytułami: wynagrodzenie, wyrównanie lub zapłata za nadgodziny. Łącznie z rachunków placówek mogło zniknąć nawet około pół miliona złotych.
Sprawa dotyczy trzech szkół prowadzonych przez gminę Ostróda i trafiła już do prokuratury. Kontrola nadal trwa, dlatego ostateczna wysokość strat może się jeszcze zmienić.
Nowe szczegóły ujawnia protokół z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych Rady Gminy Ostróda, które odbyło się 16 lipca 2026 roku. Radni spotkali się, aby omówić poważne nieprawidłowości finansowe wykryte w gminnych placówkach oświatowych.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wszystkie trzy placówki obsługiwała ta sama księgowa. Mechanizm miał polegać na wskazywaniu jej rachunku bankowego przy realizacji niektórych pozycji związanych z wypłatami.
Nie były to jednak pojedyncze, wyjątkowo wysokie przelewy, które od razu zwróciłyby uwagę. Pieniądze miały być wyprowadzane stopniowo, najczęściej w kwotach po kilkanaście tysięcy złotych. Proceder mógł trwać przez kilka lat, a najwięcej nieprawidłowości stwierdzono w 2025 roku.
Przy rocznych budżetach szkół wynoszących 4–5 mln zł poszczególne operacje stanowiły niewielką część wszystkich wydatków. Dopiero ich zestawienie pokazało możliwą skalę problemu.
Protokół nie wskazuje nazw szkół ani danych osoby objętej postępowaniem. Przedstawiciele gminy tłumaczyli, że ze względu na działania organów ścigania nie mogą obecnie ujawniać szczegółów dotyczących osób i mechanizmu działania.
Podejrzane przelewy miały być opisywane jako wynagrodzenia, wyrównania pensji lub należności za nadgodziny. W przypadku nauczycieli, których wypłaty składają się z wielu elementów, takie tytuły nie musiały wzbudzać podejrzeń.
Co istotne, w szkołach nie odnotowano skarg dotyczących zaniżonych wynagrodzeń ani błędów w ich naliczaniu. Z wyjaśnień przedstawionych komisji wynika także, że dokumenty oraz systemy księgowe nie wskazywały na występowanie nieprawidłowości.
Listy płac mogły więc wyglądać prawidłowo, podczas gdy wykonywane później operacje bankowe nie zawsze musiały odpowiadać dokumentacji.
Każdy przelew wymagał zatwierdzenia przez dwie osoby: księgową oraz dyrektora placówki albo upoważnionego pracownika. Na wydrukach bankowych widniały dwie autoryzacje. Teoretycznie taki system powinien uniemożliwić wykonanie nieprawidłowej wypłaty. W praktyce zabezpieczenie nie zadziałało.
Podczas komisji mówiono o „czynniku ludzkim” i zaufaniu, które narosło przez lata współpracy. Radny Marek Husar początkowo ocenił, że kontrola zarządcza w placówkach nie działała prawidłowo. Po dyskusji doprecyzował, że zawiódł jeden z jej elementów.
Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: w jaki sposób przez kilka lat zatwierdzano kolejne przelewy i czy osoby udzielające drugiej autoryzacji rzeczywiście porównywały je z listami płac?

Gmina Ostróda – budynek urzędu
Placówki były kontrolowane przez organ prowadzący, Regionalną Izbę Obrachunkową, audytora, a także Najwyższą Izbę Kontroli. Sprawdzano między innymi zatrudnienie, naliczanie wynagrodzeń, remonty, inwestycje oraz sposób wydawania pieniędzy.
Skupiały się jednak przede wszystkim na dokumentach źródłowych, angażach i listach płac. Nie obejmowały każdorazowego porównywania dokumentacji z przelewami faktycznie wykonanymi z kont bankowych.
To właśnie ta luka mogła sprawić, że nieprawidłowości przez długi czas pozostawały niezauważone.
Do prokuratury przekazano materiały obejmujące lata 2020–2025, ponieważ tylko z tego okresu gmina posiadała bezpośredni dostęp do systemów płacowych i bankowych.
Kontrola ma jednak sięgnąć znacznie dalej. Wójt gminy Ostróda Bogusław Fijas wydał upoważnienie do sprawdzenia całego okresu zatrudnienia księgowej. Urząd zwrócił się już do banku o odtworzenie starszych danych z archiwum. Dopiero po ich przeanalizowaniu będzie można ustalić pełną skalę możliwych strat.
Budynek Prokuratury oraz Sądu Rejonowego w Ostródzie
Sprawdzono również pozostałe gminne szkoły obsługiwane przez innych pracowników oraz placówkę, w której księgowa jedynie czasowo zastępowała inną osobę. Nie znaleziono tam podobnych nieprawidłowości. Wszystko wskazuje więc na to, że problem nie dotyczył całego systemu finansowego gminnej oświaty, lecz placówek obsługiwanych przez jedną osobę.
Przedstawiciele samorządu zapewnili radnych, że podejmowane są działania zmierzające do odzyskania środków. Zawiadomiono również rzecznika dyscypliny finansów publicznych w sprawie osób odpowiedzialnych za gospodarkę finansową placówek.
Dopiero prowadzone postępowania wykażą, kto i w jakim zakresie ponosi odpowiedzialność. Konsekwencje mogą dotyczyć nie tylko osoby prowadzącej księgowość, ale również osób odpowiedzialnych za nadzór oraz zatwierdzanie przelewów.
Co w tej sytuacji szczególnie ważne. Od 1 stycznia 2026 roku obsługę finansowo-księgową wszystkich gminnych placówek oświatowych scentralizowano w Urzędzie Gminy Ostróda. Wprowadzono również jednolite zasady rachunkowości. Wcześniej każda szkoła zatrudniała własnego pracownika księgowości, a za obieg dokumentów i politykę rachunkowości odpowiadał dyrektor placówki.
Na obecnym etapie oficjalnie nie podano pełnej wartości nieprawidłowych przelewów. Nie wiadomo również, ile dokładnie ich wykonano, kiedy miał rozpocząć się proceder ani czy osoba objęta postępowaniem usłyszała już zarzuty.
Według naszych nieoficjalnych informacji z kont trzech szkół mogło zniknąć nawet około pół miliona złotych. Jeżeli kontrola starszych danych ujawni kolejne operacje, suma może się zmienić.
Oczywiście zwrócimy się do Urzędu Gminy Ostróda oraz prokuratury z pytaniami o wysokość strat, etap postępowania, podjęte decyzje kadrowe i szanse na odzyskanie pieniędzy.
Bo w tej sprawie trzeba ustalić nie tylko, kto miał kierować szkolne pieniądze na prywatny rachunek. Równie ważna jest odpowiedź na pytanie, jak to możliwe, że kolejne przelewy przez kilka lat uzyskiwały wymaganą autoryzację i nie zostały zatrzymane.
Po więcej najświeższych informacji z Ostródy i regionu zapraszamy Was na portal Nasz Głos Ostróda .
Kliknij i bądź na bieżąco — newsy, wideo i kulisy lokalnych spraw.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.