1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    „Czerwone Diabły” kończą amerykański sen

    „Czerwone Diabły” kończą amerykański sen

    RAK0RAK0przeszczepów
    1155 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Belgia rozbiła USA 4:1 i awansowała do ćwierćfinału piłkarskiego mundialu. Belgijskie media piszą o najlepszym występie „Czerwonych Diabłów” w turnieju, sportowej odpowiedzi na aferę Baloguna i symbolicznym wsparciu króla Filipa, który zadzwonił do kadry przed meczem.

    Belgijskie media w trzech językach zgodnie oceniają, że zwycięstwo 4:1 nad Stanami Zjednoczonymi było najlepszym występem „Czerwonych Diabłów” na mundialu.

    Niemieckojęzyczny BRF podsumował spotkanie tytułem o „końcu amerykańskiego snu”. Zespół USA, ostatni z gospodarzy turnieju pozostający w grze, odpadł po meczu, w którym Belgowie od pierwszych minut narzucili własne tempo.

    Przed spotkaniem drużyna dostała symboliczne wsparcie z Brukseli. Król Belgów Filip zadzwonił do reprezentacji, a Pałac Królewski opublikował wiadomość monarchy: będzie im kibicował o drugiej w nocy, a wygrać ma fair play i najlepsza drużyna.

    W relacjach flamandzkich i francuskojęzycznych najmocniej wybrzmiewał motyw odpowiedzi na aferę wokół Folarina Baloguna. Amerykański napastnik, mimo wcześniejszej czerwonej kartki, mógł zagrać po decyzji FIFA, co w Belgii odebrano jako ukłon w stronę gospodarzy.

    Wsparcie przyszło też ze strony belgijskich polityków. Maxime Prévot, wicepremier i szef MSZ, nazwał decyzję FIFA w sprawie Baloguna „niezrozumiałą” i ostrzegał, że jeśli wynikała z telefonu Donalda Trumpa, oznaczałoby to naruszenie podstawowych zasad futbolu i sportu.

    Jacqueline Galant, walońska minister sportu, zapewniła belgijską federację o „pełnym wsparciu” i pisała, że prawdziwa siła polega na wygrywaniu fair play – „i właśnie to zrobi Belgia”.

    Premier Belgii Bart De Wever wybrał ironię: jego kancelaria odesłała dziennikarzy do instagramowego wpisu kota premiera Maximusa z komentarzem o czerwonej kartce.

    Bohaterem został Charles De Ketelaere. Po krytykowanym początku turnieju strzelił dwa gole: najpierw wykorzystał podanie Nicolasa Raskina, a po wyrównaniu USA błyskawicznie przywrócił Belgii prowadzenie. Raskin był opisywany jako motor środka pola, a De Ketelaere jako napastnik, który wreszcie zdjął z siebie presję.

    Po przerwie Amerykanie nie potrafili wrócić do meczu. Belgia broniła pewnie, wykorzystała błąd bramkarza Matta Freese’a przy golu Hansa Vanakena, a wynik zamknął Romelu Lukaku. W komentarzach podkreślano też, że Christian Pulisic był niemal niewidoczny, a gospodarze rozegrali najsłabsze spotkanie turnieju.

    Flamandzki VoetbalPrimeur ujął nastroje najkrócej: „To futbol, nie soccer”, pisząc, że Belgia „przejechała się” po Stanach Zjednoczonych.

    W ćwierćfinale Belgia zagra z Hiszpanią w piątek o 21.00 czasu polskiego na SoFi Stadium w Inglewood pod Los Angeles.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.