Chwile grozy na strzeżonej plaży w Sopocie. Rodzic zgłosił ratownikom zaginięcie siedmioletniego chłopca, który po raz ostatni miał być widziany w wodzie. W poszukiwania zaangażowano ratowników i plażowiczów, utworzono dwa łańcuchy życia, a teren sprawdzano również przy użyciu drona. Dziecko odnalez
Spis treści
Chwile grozy na strzeżonej plaży w Sopocie. Rodzic zgłosił ratownikom zaginięcie siedmioletniego chłopca, który po raz ostatni miał być widziany w wodzie. W poszukiwania zaangażowano ratowników i plażowiczów, utworzono dwa łańcuchy życia, a teren sprawdzano również przy użyciu drona. Dziecko odnaleziono całe i zdrowe na brzegu.
Rodzic stracił dziecko z oczu
Do zdarzenia doszło w piątek, 31 lipca, na sopockiej plaży. O godz. 14.15 do ratowników pełniących służbę na stanowisku numer 2, w rejonie wejścia na plażę numer 14, zgłosił się zaniepokojony rodzic.
Poinformował, że od około 20 minut nie może odnaleźć swojego siedmioletniego syna. Sytuacja była szczególnie niepokojąca, ponieważ chłopiec po raz ostatni miał być widziany w wodzie. Ratownicy natychmiast rozpoczęli działania poszukiwawczo-ratownicze.
Plażowicze ruszyli na pomoc
Po ogłoszeniu alarmu wyznaczono obszar, który należało dokładnie przeszukać. Przy pomocy osób wypoczywających na plaży utworzono dwa tak zwane łańcuchy życia.
Uczestnicy akcji weszli do wody i ustawili się obok siebie, tworząc grupy przeszukujące wskazany przez ratowników obszar. Taka forma działania umożliwia systematyczne sprawdzanie przybrzeżnej części akwenu, szczególnie gdy istnieje podejrzenie, że zaginiona osoba mogła znaleźć się pod wodą.
Poszukiwania z lądu, wody i powietrza
Do akcji wykorzystano również drona. Urządzenie obserwowało plażę i wodę z powietrza, zwiększając obszar prowadzonych poszukiwań.
Działania były prowadzone jednocześnie z brzegu, w wodzie oraz z powietrza. Ratownicy starali się jak najszybciej ustalić, gdzie znajduje się chłopiec i czy nie potrzebuje pomocy.
Chłopiec był na brzegu
Akcja zakończyła się o godz. 14.39, czyli 24 minuty po zgłoszeniu zaginięcia. Siedmiolatek został odnaleziony na brzegu. Był cały i zdrowy, nie wymagał pomocy medycznej.
Od chwili, gdy rodzic stracił dziecko z pola widzenia, do jego odnalezienia mogło minąć około 44 minut. Poszukiwania zakończyły się bezpiecznym przekazaniem chłopca opiekunom.
Ratownicy apelują o stały nadzór
Po zakończeniu akcji ratownicy przypomnieli, że podczas wypoczynku nad wodą dzieci powinny pozostawać pod nieprzerwaną opieką dorosłych. W tłumie plażowiczów nawet krótka chwila nieuwagi może doprowadzić do utraty dziecka z pola widzenia i uruchomienia szeroko zakrojonych działań ratunkowych.
– Dzieci powinny przez cały czas pozostawać pod opieką osoby dorosłej – zaapelowali ratownicy.
Podkreślili również, że wspólne spędzanie czasu w wodzie i stała obserwacja najmłodszych są najskuteczniejszym sposobem zapobiegania podobnym sytuacjom.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.