W całym kraju zawyły syreny. Ćwiczenia systemu objęły jedynie administrację, a nie ludność cywilną. – Szkoda, bo można by sprawdzić, jak reagujemy na zagrożenia – komentuje Sergiusz Parszowski, prezes think tanku Obserwatorium Bezpieczeństwa. 21 lipca na terenie całego kraju, także w woj. świętokrzyskim odbywały się planowe ćwiczenia pod kryptonimem „ALARM-2026”. Ich celem było sprawdzenie sprawności systemu. Sergiusz Parszowski, prezes Obserwatorium Bezpieczeństwa przybliża, że system ostrzegania i alarmowania wykorzystuje różne kanały i narzędzia – zakłada wykorzystanie m.in. mediów publicznych, internetu, smsów, aplikacji mobilnych czy innych narzędzi w przestrzeni publicznej. – Natomiast dzisiejszy trening służy tak naprawdę przetestowaniu dwóch rzeczy. Po pierwsze sprawności syren, po drugie obiegu informacji pomiędzy administracją publiczną a służbami i instytucjami odpowiedzialnymi za zarządzanie kryzysowe – mówi. W woj. świętokrzyskim jest ok. tysiąc urządzeń służących alarmowaniu ludności. Ekspert ocenia, że w całej Polsce są one w różnej formie – niektóre samorządy dysponują nowoczesnym systemem, bazującym na cyfrowych syrenach alarmowych, które umożliwiają nadawanie komunikatów głosowych, ale są i takie, gdzie nie ma żadnej syreny. Zdaniem eksperta poza ćwiczeniami dla administracji publicznej warto byłoby zaangażować cywili. – Można byłoby się pokusić o więcej i sprawdzić, jaka część mieszkańców w ramach treningu usłyszała faktycznie dźwięk syreny chociaż jeden raz w ciągu całego dnia. Różne badania przeprowadzone wśród opinii społecznej pokazują też, że nadal bardzo duża część naszego społeczeństwa nie zna sygnałów alarmowych i nie rozróżnia który sygnał informuje o ogłoszeniu alarmu, a który o jego odwołaniu – zaznacza. Wiele osób błędnie utożsamia dźwięk syreny alarmowej z zagrożeniem uderzenia z powietrza, tymczasem taki sygnał informuje wyłącznie o wystąpieniu zagrożenia, bez precyzowania konkretnej kategorii zagrożenia. Ważne jest zatem to, by każdy po usłyszeniu alarmu szukał informacji na jego temat, by wiedzieć, jak się zachować.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.