Staropolskie żniwa odtworzono w sobotę (25 lipca) w Sandomierzu, na osiedlu Nadbrzezie. Żniwiarze przyjechali na pole furmanką zaprzężoną w dwa konie. Zaopatrzeni w dawne narzędzia, czyli w kosy, sierpy i drewniane grabie przystąpili do pracy. Pokaz poprzedzony był krótką prelekcją dotyczącą dawnych żniw. Wojciech Chmiel ze Stowarzyszenia „Razem dla Nadbrzezia” powiedział, że żniwa wymagały od gospodarzy odpowiednich przygotowań. – W całej wsi i w okolicy było słychać klepanie kos, to był taki rytuał, wszyscy musieli mieć ostre kosy. Inne narzędzia, na przykład grabie, jeśli miały za mało zębów-zgarniaczy, to dorabiano je z twardego drewna i moczono w wodzie, żeby to drewno napuchło i było jeszcze twardsze – dodał. Joanna Tabor ze Stowarzyszenia Nasze Sioło brała udział w rekonstrukcji wraz z 14-letnią córką Zosią. Jak powiedziała – dawne żniwa angażowały wszystkich mieszkańców wsi. – To była wspólna praca, każdy domownik musiał iść i pracować przy żniwach. Cała wieś pracowała, było gwarnie i wesoło, ja pamiętam tamte czasy – stwierdziła. 25.07.2026. Nadbrzezie. Staropolskie żniwa / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik – Radio Kielce Rekonstruktorka Celina Chmiel podkreśliła, że kobiety nie tylko były zaangażowane do pracy w polu, ale także zajmowały się wieloma innymi sprawami, jak chociażby przygotowaniem odpowiednich, przewiewnych strojów dla żniwiarzy, które trzeba było uszyć. – Na pierwsze wyjście w pole należało być ładnie ubranym, bo rozpoczęcie żniw to było święto. Do obowiązków kobiet należało też przygotowywanie posiłków dla żniwiarzy. Wcześniej pieczono chleb, a na pole zanoszono im głównie ziemniaki, zsiadłe mleko, masło czy ser – dodała. Angelika Kędzierska, sekretarz miasta powiedziała, że kultywowanie dawnych tradycji to bardzo potrzebna inicjatywa. – Cieszę się, że są tacy ludzie, którzy chcą to robić i przekazują tradycję młodszym pokoleniom. To nie tylko atrakcyjny pokaz, ale prawdziwa lekcja historii i szacunku do pracy ludzkich rąk – podkreśliła. Pokaz spotkał się z dużym zainteresowaniem publiczności. Odbył się po raz szósty.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.