Na inaugurację rozgrywek Betclic 3. Ligi piłkarze Staru Starachowice ulegli na wyjeździe Wiśle II Kraków 2:4 (1:1). Spotkanie zostało rozegrane w samo południe w ekstremalnym upale na sztucznej murawie Stadionu Miejskiego imienia Władysława Kawuli. O sens rozgrywania pojedynków o tej porze przy palącym słońcu zapytaliśmy trenera Staru Dariusza Pietrasiaka. – Mecz był toczony w anormalnych warunkach, wiadomo, że one były jednakowe dla jednego i dla drugiego zespołu. Takie spotkania nie powinny jednak odbywać się na sztucznym boisku. Gra w tak potwornym upale jest męczarnią dla zawodników – podkreślił. Nieco inny pogląd na ten temat miał trener krakowskiej Wisły Karol Nędza. – Jeśli nam każą grać o dwunastej na sztucznej murawie, to będę grał w południe na takim boisku. Jak będzie decyzja, że mamy grać na Reymonta, to zagramy tam, a jeśli przyjdzie rywalizować nam w Pucharze Polski, chociażby w Muszynie, to tam się pojawimy. W takich warunkach, w jakich nam przychodzi grać, mamy pokazać się z jak najlepszej strony. Są one równe, zarówno dla nas, jak i dla przeciwnika – zaznaczył. W następnej kolejce, piłkarze Staru w niedzielę, 9 sierpnia w derbach regionu zmierzą się przed własną publicznością z KSZO 1929 Ostrowiec. Z kolei Wisła II przyjedzie do Kielc na mecz z Koroną II. To spotkanie zostanie rozegrane w sobotę, 8 sierpnia w… samo południe, ale może warunki będą bardziej sprzyjające rozgrywaniu meczu piłkarskiego, niż to miało miejsce w Krakowie.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.