1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Pomniki z czasów PRL

    Pomniki z czasów PRL

    RAK0RAK0przeszczepów
    612 odsłon
    Pomniki z czasów PRL
    • Niszcząc dzieła sztuki, wymazujemy część polskiej historii - ocenił historyk sztuki dr hab. Szymon Piotr Kubiak, komentując demontaż pomnika upamiętniającego zdobycie Pyrzyc przez Sowietów. Monument szczecińskiego rzeźbiarza Sławomira Lewińskiego z 1984 r. nazwał "rzemieślniczo dobrym".

    Pomnik w centrum Pyrzyc (woj. zachodniopomorskie) runął w piątek po południu. Monument rozbito ogromnym młotem wyburzeniowym, podkuwając betonowy cokół i zrywając elementy rzeźbiarskie, w których centrum znajdowała się głowa sowieckiego żołnierza. Z blachy nierdzewnej wykonał ją w 1984 r. rzeźbiarz Sławomir Lewiński.

    • Był jednym z najciekawszych artystów szczecińskich. Miał umiejętność chwytania się różnych stylistyk i czynienia z nich użytku. Można na to patrzeć jak na umiejętność adaptacji, dostosowywania się do zmieniających się wiatrów, również politycznych. Ale dzieła Lewińskiego są po prostu dobre z rzemieślniczego punktu widzenia - powiedział PAP dr hab. Szymon Piotr Kubiak, dziekan wydziału scenografii i reżyserii światła Akademii Sztuki w Szczecinie.

    Kubiak, historyk sztuki, przez kilkanaście lat pracował w szczecińskim Muzeum Narodowym. W 2019 r. był kuratorem wystawy "Niesamowita Słowiańszczyzna. Sławomir Lewiński 1919-1999" zorganizowanej w setną rocznicę urodzin i 20. rocznicę śmierci artysty. W rozmowie z PAP przypomniał, że Lewiński przyjechał do Szczecina w 1946 r. Organizował życie kulturalne miasta i lokalny oddział Związku Polskich Artystów Plastyków, a w przestrzeni publicznej można oglądać wiele jego dzieł: pomniki, akcenty rzeźbiarskie na reprezentacyjnych budynkach i nadodrzańskich bulwarach; mozaiki, z których najsłynniejsza, wykonana z Emanuelem Messerem w 1960 r., znajduje się na fasadzie kina Kosmos.

    Lewiński był twórcą m.in. Pomnika Mieszka I w Mieszkowicach (1957), monumentu na cmentarzu wojennym w Siekierkach (1961), Pomnika Adama Mickiewicza w Szczecinie (1960), Pomnika Braterstwa Broni (1967 r.) na Cmentarzu Centralnym, Morskiej Kroniki na Bulwarze Piastowskim (1968 r.), rzeźb "Wyszak" i "Jan z Kolna" na Wałach Chrobrego (1970 r.).

    Kubiak zapytany, czy Lewińskiego można nazwać twórcą "politycznym", skoro realizował dużo projektów na zlecenie władz PRL, stwierdził: - Innej władzy wtedy w Polsce nie było. Można na każde działo patrzeć z perspektywy politycznej, dystans nam na to pozwala. Ale niszcząc te dzieła sztuki, wymazujemy też część polskiej historii.

    Historyk sztuki wyjaśnił, że pierwsze pomniki Lewińskiego, jak np. szczeciński "Mickiewicz", wykonane były z mas plastycznych, z cementu z domieszkami. Później artysta sięgał po "industrialne materiały", a elementy projektów wykonywano w zakładach, fabrykach, przez robotników. Ta kooperacja artystów i ludu pracującego wpisywała się w ówczesną ideologię. Tak powstawały np. "witacze", konstrukcje przy drogach wjazdowych do Szczecina, Stargardu, Międzyzdrojów, Trzebiatowa, Chojny, Myśliborza. - W latach 70. i 80. Lewiński używał nowych materiałów, np. blachy stalowej, i pracując w tym materiale przy "witaczach", wykorzystywał go też do bardziej poważnych zadań, takich jak pomnik w Pyrzycach - wskazał Kubiak.

    Przydrożne konstrukcje, odwołujące się do historii, słowiańskiej symboliki, miały podkreślać polskość Ziem Odzyskanych.

    • Lubię tego terminu używać, z całym zrozumieniem jego historyczności - zaznaczył Kubiak. - Zajmuję się też przedwojennym Szczecinem i widzę duże zainteresowanie tamtą epoką, co jest świetne, lecz zapominamy o tym, co działo się tu po 1945 - dodał.

    Przypomniał, że Lewiński był np. współtwórcą malowideł ściennych w Urzędzie Wojewódzkim na Wałach Chrobrego. Te prace się nie zachowały. - Kiedy niedawno robiono remont gmachu, odkryto i odrestaurowano przedwojenne zdobienia, natomiast jakby nie zauważono śladów tych pionierskich, powojennych czasów - zwrócił uwagę Kubiak.

    Historyk sztuki przyznał, że "z przerażeniem obserwuje", jak z pejzażu miasta "znikają świetne dzieła sztuki". Jako przykład wskazał rzeźby na Pomniku Wdzięczności dla Armii Radzieckiej wykonane przez Józefa Starzyńskiego.

    Starzyński urodził się w 1890 r., skończył krakowską ASP, na ochotnika wstąpił do Legionów Polskich, był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, później brał udział m.in. w budowie Mauzoleum Orląt Lwowskich. Szczeciński Pomnik Wdzięczności wzniesiono 1950 r. Przedstawiał dwie postacie żołnierza i robotnika przy 17-metrowym obelisku, który wieńczyła pięcioramienna gwiazda, usunięta w 1992 r. A cały monument rozebrano w 2017 r.

    • Zdaje się, że figury są przechowywane gdzieś na terenie komunalnym, ale jak długo przetrwają przy wysypisku śmieci? Czy zostaną kiedyś przeniesione do przestrzeni muzealnych, do jakiegoś lapidarium? - zapytał Kubiak.

    Jego zdaniem pomniki nie powinny być burzone na pokaz i trafiać na śmietnik". Kubiak jako przykład wskazuje Berlin i tamtejsze muzeum w Spandau, na cytadeli, gdzie w 2015 r. otwarto wystawę "Odsłonięte. Berlińskie pomniki", prezentującą ok. 80 posągów usuniętych z dawnej Alei Zwycięstwa oraz kilkadziesiąt innych reliktów przeszłości, np. 3,5-tonową "głowę" Lenina.

    • To jest dobry wzór. Pracują tam fachowcy, organizowane są wystawy czasowe, a na wystawie stałej znajdują się pomniki z czasów pruskich, nazistowskich, komunistycznych. Wszystkie kwestie związane z polityką, historią są dokładnie wyjaśnione - podkreślił Kubiak.

    Ocenił, że znajdujące się w woj. zachodniopomorskim "pomniki wdzięczności" dla Armii Czerwonej czy "pomniki przyjaźni" po demontażu również można by wyeksponować w lapidarium lub innym miejscu spotkań z historią.

    W 2016 r. Instytut Pamięci Narodowej oraz władze samorządowe Bornego Sulinowa przedstawiły pomysł, by monumenty i rzeźby upamiętniające Sowietów zgromadzić w skansenie stworzonym w dawnej bazie - miasteczku wojsk radzieckich na północy Polski. Inicjatywy nie zrealizowano z powodu braku funduszy.

    Zapraszając na "demontaż sowieckiego obiektu propagandowego w Pyrzycach", IPN poinformował, że od 2022 r. w Polsce usunięto prawie 50 pomników i innych form "upamiętnienia" Armii Czerwonej, w tym 10 w woj. zachodniopomorskim. W ubiegłym roku zdemontowano m.in. pomniki w Maszewie i Płotach, a w 2024 r. w Nowogardzie.

    Monument w centrum Pyrzyc odsłonięto 21 lipca 1984 r. pod nazwą "Pomnik Bohaterów II Wojny Światowej". Znajdowała się przy nim tablica z hasłem "Wieczna sława poległym bohaterom 1941-1945". W latach 90. XX w. usunięto te inskrypcje, a u podstawy pomnika doklejono ciemniejsze płytki z napisem "Bóg Honor Ojczyzna".

    Organizując i finansując demontaż "sowieckich" pomników, IPN powołuje się na zapisy ustawy z 2016 r. zakazującej propagowania komunizmu i zobowiązującej samorządy do usunięcia budowli symbolizujących totalitaryzm. W 2022 r., po napaści Rosji na Ukrainę, apel w tej sprawie wystosował ówczesny prezes IPN dr Karol Nawrocki.

    Warto wrócić do...


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.