
Paradoks naszych czasów polega na tym, że o wolności mówi się coraz więcej, a ludzi naprawdę wolnych jest coraz mniej.
Jednych zniewala alkohol, innych narkotyki, hazard, media społecznościowe czy nieustanny pośpiech. W świecie, który przekonuje, że można wszystko, coraz trudniej usłyszeć, że nie wszystko warto. Dlatego warto wrócić do Gietrzwałdu – miejsca, gdzie niemal sto pięćdziesiąt lat temu przypomniano, że prawdziwa wolność rodzi się z panowania nad sobą.
Gietrzwałd kojarzy się przede wszystkim z jedynymi w Polsce objawieniami maryjnymi uznanymi przez Kościół katolicki. W 1877 roku Maryja ukazała się Justynie Szafryńskiej i Barbarze Samulowskiej, przemawiając do nich po polsku. W czasie nasilonej germanizacji miało to znaczenie religijne i narodowe. Maryja nie przekazywała programu politycznego, lecz wskazywała drogę duchowej odnowy przez modlitwę, pokutę i wytrwałość.
Od blisko stu pięćdziesięciu lat pielgrzymi powierzają tam Matce Bożej swoje troski. Szczególne miejsce zajmuje modlitwa o wyzwolenie z uzależnień, zwłaszcza od alkoholu. Człowiek zmagający się z nałogiem potrzebuje nie tylko terapii i wsparcia bliskich, ale także nadziei. Sanktuaria nie zastępują specjalistycznej pomocy, lecz często stają się miejscem, gdzie rodzi się decyzja o zmianie życia.
Trzeźwość w chrześcijaństwie oznacza więcej niż abstynencję. Jest wyrazem cnoty umiarkowania, która – jak przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego – pozwala właściwie korzystać z dóbr i zachować wolność wobec tego, co może człowieka zniewolić. Święty Piotr wzywa: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie!” (1 P 5,8), a św. Paweł dodaje: „Ja niczemu nie oddam się w niewolę” (1 Kor 6,12). Trzeźwość jest więc przede wszystkim postawą wolnego serca.
Przesłanie Gietrzwałdu pozostaje niezwykle aktualne. Modlitwa daje nadzieję, pokuta uczy odpowiedzialności, a wytrwałość pozwala podnosić się po upadkach. Droga do trzeźwości nie jest jednorazowym aktem, lecz codziennym wyborem. Tak rozumiał ją również bł. Stefan Wyszyński. W Jasnogórskich Ślubach Narodu z 1956 roku Polacy przyrzekali walczyć „zwłaszcza z pijaństwem”. Prymas wiedział, że alkoholizm niszczy rodziny, osłabia więzi społeczne i odbiera człowiekowi zdolność odpowiedzialnego korzystania z wolności. Dlatego troska o trzeźwość była dla niego sprawą nie tylko osobistą, ale także moralną i patriotyczną.
Orędzie Gietrzwałdu harmonijnie współbrzmi z przesłaniem Jasnej Góry. W obu przypadkach Maryja prowadzi człowieka ku nawróceniu serca, przypominając, że odnowa narodu zaczyna się od odnowy sumienia. Trzeźwość staje się wyrazem odpowiedzialności za rodzinę, Kościół i Ojczyznę.
Święty Jan Paweł II przypominał na Jasnej Górze w 1983 roku: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Słowa te nie straciły nic ze swojej aktualności. W świecie utożsamiającym wolność z brakiem ograniczeń trzeźwość pozostaje szkołą odpowiedzialności i dojrzałości.
Choć problem nadużywania alkoholu nadal dotyka wielu rodzin, współczesność przynosi także nowe uzależnienia: od narkotyków, hazardu, internetu czy mediów społecznościowych. Coraz częściej wyzwaniem staje się również presja kulturowa, według której niemal każda uroczystość musi być związana z alkoholem, a abstynencja wymaga tłumaczenia się przed otoczeniem. Tymczasem prawdziwa wolność polega na zdolności powiedzenia „tak” do dobra, nawet wtedy, gdy większość wybiera inaczej.
Dlatego Konferencja Episkopatu Polski w „Narodowym Programie Trzeźwości” przypomina, że troska o trzeźwość jest zadaniem całego społeczeństwa. Nie chodzi jedynie o leczenie skutków uzależnienia, ale o budowanie kultury odpowiedzialności i wolności od presji używek.
Świadectwo trzeźwości ma wymiar wspólnotowy. Osoba rezygnująca z alkoholu daje przykład dzieciom, umacnia rodzinę i pokazuje, że prawdziwa radość nie potrzebuje alkoholu. W ten sposób realizuje ewangeliczne wezwanie Chrystusa: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi” (Mt 5,16). Gietrzwałd przypomina, że prawdziwa przemiana zaczyna się w sercu. Dlatego trzeźwość nie jest jedynie kwestią zdrowia publicznego, lecz także sumienia, odpowiedzialności i troski o dobro wspólne.
Dziś, gdy zmagamy się z coraz to nowymi formami zniewolenia, wezwanie płynące z Gietrzwałdu i Jasnej Góry pozostaje niezwykle aktualne. Trzeźwość – rozumiana jako umiarkowanie, odpowiedzialność i dojrzałość – jest fundamentem silnych rodzin, zdrowych wspólnot i odpowiedzialnego społeczeństwa. To droga do prawdziwej wolności, która polega nie na możliwości czynienia wszystkiego, lecz na odwadze wybierania dobra i panowania nad samym sobą.
aktualna ocena | | głosujących | | Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
ks. Leszek Smoliński
Maria Sołowiej
Andrzej Macura
Autoreklama
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.