1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Mowa dzieci sygnalizuje przyszłe problemy?

    Mowa dzieci sygnalizuje przyszłe problemy?

    0przeszczepów
    2616odsłon
    Mowa dzieci sygnalizuje przyszłe problemy?

    Sposób, w jaki mówią dzieci, może wskazywać ryzyko przyszłych problemów psychicznych.

    Analiza słów używanych przez dzieci podczas rozmów o stresujących wydarzeniach pozwala trafniej niż ocena ekspertów przewidzieć, u których z nich w przyszłości rozwiną się problemy psychiczne - poinformowało "Nature Mental Health".

    Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda wykorzystali cztery metody przetwarzania języka naturalnego do analizy nagrań rozmów z 204 dziećmi w wieku od 9 do 13 lat. Następnie przez sześć lat monitorowali stan zdrowia psychicznego uczestników.

    Nagrania pochodziły z szerszego, wieloletniego projektu dotyczącego wpływu stresu we wczesnym okresie życia na rozwój mózgu i zdrowie psychiczne. Każda rozmowa trwała ok. półtorej godziny.

    Podczas wywiadów dzieci pytano o trudne doświadczenia, takie jak problemy finansowe rodziny, rozwód rodziców, przemoc czy klęski żywiołowe. Badacze oceniali ich nasilenie i przypisywali każdemu uczestnikowi wynik odzwierciedlający łączne obciążenie stresem.

    Z czasem jednak uznali, że sprowadzenie rozbudowanej rozmowy do jednej liczby powoduje utratę wielu informacji. Dlatego ponownie przeanalizowali nagrania, tym razem sprawdzając zarówno sposób wypowiadania się dzieci, jak i treść ich opowieści.

    Okazało się, że modele trafniej niż oceny ekspertów przewidywały, u których uczestników w kolejnych latach rozwiną się zaburzenia psychiczne. Dodatkowo naukowcy ustalili, że większe znaczenie od treści wypowiedzi miał jej styl, w tym sposób budowania zdań oraz wzorce używania krótkich słów, takich jak "i", "do" czy "ale".

    Jak zaznaczyli, nie oznacza to, że samo częstsze używanie konkretnego słowa świadczyło o zagrożeniu. Liczyły się bardziej złożone zależności występujące w całej wypowiedzi.

    Treść rozmów również dostarczała pewnych informacji, choć miała mniejsze znaczenie. Wyliczono, że z późniejszymi problemami najsilniej wiązały się opisy brutalnej przemocy fizycznej, np. bicia lub duszenia, oraz odrzucenia społecznego, w tym poczucia, że cała szkoła jest przeciwko dziecku.

    Z większą odpornością psychiczną wiązały się natomiast wzmianki o wsparciu społecznym, uprawianiu sportu oraz udziale w zorganizowanych zajęciach, np. szkolnych kołach zainteresowań. Szczególnie silnym sygnałem ochronnym były informacje o korzystaniu z pomocy psychologa, terapeuty lub doradcy.

    • Uważamy, że to badanie daje solidne podstawy do opracowania narzędzi pozwalających na szeroką skalę wykrywać oznaki ryzyka jeszcze przed postawieniem diagnozy - powiedział główny autor publikacji Chase Antonacci.

    Jak przypomniał, depresja i zaburzenia lękowe często zaczynają się w okresie dorastania. Dlatego badacze szukają sposobów, które pozwoliłyby wcześniej rozpoznać dzieci szczególnie narażone na ich rozwój.

    Obecnie ryzyko to ocenia się przede wszystkim na podstawie rozmów i obserwacji prowadzonych przez specjalistów. Naukowcy próbują analizować również biologiczne oznaki przewlekłego stresu, m.in. stężenie kortyzolu, reakcje organizmu czy długość telomerów. Ich badanie wymaga jednak pobrania krwi lub użycia specjalistycznego sprzętu, a jednocześnie żaden z tych wskaźników sam w sobie nie pozwala wiarygodnie przewidzieć rozwoju zaburzeń.

    • Każdy z nich może dostarczyć pewnych informacji o przyszłym ryzyku, ale analizowanie mowy jest tańsze i można je stosować na dużą skalę. Jest też łatwo dostępne i może okazać się trafniejszym wskaźnikiem niż każdy z tych czynników rozpatrywany osobno - podkreślił współautor badania prof. Ian Gotlib.

    Autorzy zaznaczyli, że wyniki trzeba potwierdzić w badaniach obejmujących większą grupę dzieci. Jeśli się potwierdzą, do oceny ryzyka mogłyby w przyszłości wystarczyć zwykłe nagrania ich wypowiedzi wykonane telefonem.

    Katarzyna Czechowicz


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA