Wysokie temperatury oraz pełne słońce dokuczają nie tylko ludziom i zwierzętom. Odpowiedniej pielęgnacji wymagają również rośliny. Aby uchronić miejską zieleń przed nadmiernym wysuszaniem kielecki ratusz, co najmniej do końca tygodnia, wstrzymał koszenie trawników. Jak podkreśla Aneta Boroń, zastępca prezydenta Kielc, zrezygnowano z koszenia, by przede wszystkim zatrzymać w glebie więcej wilgoci. Dodaje, że przycinanie zieleni przy obecnych warunkach pogodowych może przyczyniać się do głębokiego uszkodzenia struktury gleby i korzeni, co wymagałyby wieloletniej oraz kosztownej renowacji. – Tak samo jak dbamy o to, żebyśmy byli nawodnieni w trakcie upałów, tak samo musimy zadbać o zieleń. Wyższe trawy zdecydowanie zatrzymują więcej wilgotności, a przy tak niskim koszeniu w pasach drogowych jak dotychczas, ta trawa po prostu by się wypaliła w czasie tych wysokich upałów – przekonuje Aneta Boroń. Władze miasta podkreślają, że pracownicy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych nadal, choć w ograniczonej formie, będą zajmować się zielenią w najbardziej newralgicznych punktach miasta. To przede wszystkim okolice skrzyżowań, przejść dla pieszych oraz miejsca wypoczynku. – Tam, gdzie wymagają tego bezpieczeństwo i względy użytkowe, jak najbardziej te trawy będą koszone. Jednak już od kilku sezonów, w takich terenach jak właśnie Dolina Silnicy czy Park Dygasińskiego staramy się zatrzymywać jak najwięcej zieleni. Tak, żeby to koszenie odbywało się tylko raz w roku, na przełomie sierpnia i września – informuje wiceprezydent. Apogeum upałów spodziewane jest w środę (5 sierpnia). Synoptycy przewidują, że wówczas temperatury mogą sięgnąć nawet 40 stopni Celsjusza. Od piątku (7 sierpnia) termometry mają wskazywać maksymalnie ok. 27 stopni.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.