1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Zwycięska inauguracja Górnika: od ospałości do wspaniałości! Pewny Schultze, rewelacyjny Urbański, lekkomyślny Dietz...

    Zwycięska inauguracja Górnika: od ospałości do wspaniałości! Pewny Schultze, rewelacyjny Urbański, lekkomyślny Dietz...

    0przeszczepów
    3032odsłon
    Zwycięska inauguracja Górnika: od ospałości do wspaniałości! Pewny Schultze, rewelacyjny Urbański, lekkomyślny Dietz...

    Ubiegłe rozgrywki ekstraklasy, zakończone tytułem wicemistrza Polski, Górnik rozpoczął od zwycięstwa 2-1 (z Lechią Gdańsk) i ta historia – choć rywal był inny - się dzisiaj, w kolejnym sezonie, powtórzyła. Przez wiele minut starcia z beniaminkiem Śląskiem Wrocław wydawało się, że możemy być świadkam

    Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    sobota, 25 lipca 2026 20:36

    Ubiegłe rozgrywki ekstraklasy, zakończone tytułem wicemistrza Polski, Górnik rozpoczął od zwycięstwa 2-1 (z Lechią Gdańsk) i ta historia – choć rywal był inny - się dzisiaj, w kolejnym sezonie, powtórzyła. Przez wiele minut starcia z beniaminkiem Śląskiem Wrocław wydawało się, że możemy być świadkami powtórki innego rodzaju, bowiem w ubiegłego lata były spotkania, w których Górnik nacierał na ewidentnie słabszego od siebie rywali, ale jeden błąd w obronie sprawiał, że jednak przegrywał (z Termaliką Nieciecza i Motorem Lubin po 0-1). Dziś scenariusz przebiegał podobnie tylko do czasu, bo w odpowiednim momencie Zabrzanie nanieśli do niego istotne korekty.

    Trener Michal Gasparik zapewniał, że jego drużyna nie odczuwa nadmiernego zmęczenia po meczu w Stambule, ale dzisiejszy mecz zrazu pokazywał co innego. Gospodarze atakowali, ale jednak sprawiali wrażenie ospałych, przegrywali „stykowe” starcia o piłkę. Zastrzeżenia budziła przede wszystkim gra Amerykanina Maximiliana Dietza, który próbował mentalnie sterować drużyną, a równocześnie dopuszczał się ryzykowanych zagrań przed własną bramką, nawet w polu karnym, co też przyczyniło się pośrednio do szybkiej straty gola. Już w 6 minucie zamiast wyekspediować piłkę po przejęciu jej od rywala, zagrał do tyłu do obrońcy, ten próbował do następnego, ale ostatecznie podał do gracza gości, który obsłużył Przemysława Banaszaka, wpakował piłkę do bramki. Śląsk objął prowadzenie, ale nie miał wiele więcej do zaproponowania w ofensywie, niemniej bez trudu odpierał ataki gospodarzy.- Wszyscy widzieli, że przespaliśmy pierwszą połowę. Można było powiedzieć, że nie jesteśmy przygotowani do gry co 3 dni. Jesteśmy, ale jeśli stracimy emocje, to żadna organizacja nie pomoże. W przerwie musieliśmy na siebie pokrzyczeć, obudzić się – mówił na konferencji prasowej trener Michal Gasparik.

    Na reprymendzie się jednak się nie skończyło, ale zapadły też konkretne decyzje. Przede wszystkim trener ściągnął z boiska Dietza, a także debiutującego w ekstraklasie obrońcę Patryka Warczaka (on akurat zaliczał dobry mecz), których zastąpił dwoma stricte ofensywnymi graczami: Sondre Lisethem i Roberto Massimo. I gra Górnika od razu nabrała rumieńców! Żeby jednak losy meczu się odwróciły, Zabrzanie potrzebowali łutu szczęścia, a ten nadszedł w 65 minucie: Kacper Urbański uderzył zza pola karnego niezbyt silnie, ale wślizg obrońcy gości – Jehora Macenki sprawił, że piłka wystrzeliła w górę i bramkarz Michał Szromnik nie był w stanie ją wyłapać. Tak padła wyrównująca bramka, która zmieniła przebieg spotkania. Zabrzanie złapali wiatr w żagle i kibice nabrali pewności, że drugie, zwycięskie trafienie jest kwestią czasu. Czekali na nie do 79 minuty, kiedy to Yvan Ikia Dimi uderzył sprzed pola karnego, a ta – mijając gąszcz nóg – wpadła do siatki. W końcówce Śląsk wreszcie zaczął poczynać sobie odważniej, ale Schultze był bezbłędny. W doliczonym czasie gry, po faulu Urbańskiego (notabene rozegrał świetny mecz: walczył za dwóch i zachwycał dryblingami, w trakcie których uwalniał się od rywali i szybko zagrywał do partnerów, nadając akcjom impet), goście mieli rzut wolny z odległości, z jakiej Fenerbahce wbiło bramkę Górnikowi w Stambule. Tym razem strzał nie został posłany jednak obok muru, ale prosto pod poprzeczkę, ale Schulze zaprezentował wspaniałą paradę.

    I tak to ten mecz Górnik wygrał!

    PKO BP EKSTRAKLASA - 1. kolejka:
    GÓRNIK ZABRZE - ŚLĄSK WROCŁAW 2-1 (0-1)
    0-1 Banaszak (7)
    1-1 Macenko (65 - gol samobójczy)
    2-1 Dimi (79)
    GÓRNIK: Philipp Schulze - Patryk Warczak (46 Roberto Massimo), Rafał Janicki, Josema, Erik Janża - Yvan Ikia Dimi (89 Ondrej Zmrzly), Maximilian Dietz (46 Sondre Liseth), Lukas Sadilek, Kacper Urbański, Maksym Chłań (64 Taofeek Ismaheel) - Erik Prekop (81 Bastien Donio).
    ŚLĄSK: Michał Szromnik - Michał Rosiak (75 Alex Timossi Andersson), Jehor Macenko, Lamine Ba, Irodotos Christodoulou, Marc Llinares - Jorge Yriarte, Michał Mokrzycki (64 Grzegorz Tomasiewicz), Piotr Samiec-Talar - Luka Marjanac (75 Eniss Shabani), Przemysław Banaszak (64 Malaly Dembele).
    Żółte kartki: Josema, Massimo - Ba.
    Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
    Widzów: 25 998.

     

     

    SZYBKA POŻYCZKA

    Z KOMORNIKIEM
    32/260-00-33,

    516-516-611,
    Pośrednik CDF S.C.

    firmy MATPOL

    FINANSE Sp. z o.o 

    Najczęściej czytane

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA