
Tomasz Borówka 31/07/2026 - 14:16 Po ponad roku komunikacyjnego paraliżu kierowcy odzyskują przejazd przez Załęską Hałdę. Nowy wiadukt na Dobrego Urobku — szerszy, bezpieczniejszy i dostosowany do czterotorowego układu kolejowego – został dziś oficjalnie otwarty. To jeden z kluczowych momentów prz
Po ponad roku całkowitego zamknięcia wraca przejazd przez Załęską Hałdę. Otwarty 31 lipca wiadukt w ciągu ulicy Dobrego Urobku – w rejonie Przodowników – kończy jeden z najbardziej dotkliwych etapów „katogeddonu”, czyli gigantycznej przebudowy śląskiego węzła kolejowego. To właśnie brak tej przeprawy odcinał kierowcom najważniejszy skrót w stronę A4 i przeciążał Mikołowską, Ligocką oraz Kościuszki. Od dziś sytuacja zmienia się zasadniczo.
W piątek 31 lipca o godzinie 11.00 przy nowym obiekcie odbył się oficjalny briefing z udziałem prezydenta Katowic Marcina Krupy oraz członka zarządu PKP PLK i dyrektora ds. realizacji inwestycji Marcina Mochockiego. Obaj podkreślali, że otwarcie Dobrego Urobku jest jednym z kamieni milowych całej inwestycji – zarówno dla kierowców, jak i dla przyszłego „naziemnego metra”, które ma powstać dzięki rozbudowie układu torowego.
Wiadukt na Dobrego Urobku był jednym z największych „wąskich gardeł” południowych Katowic. Jego zamknięcie w czerwcu 2025 roku odcięło kierowcom bezpośrednie połączenie między Załęską Hałdą a Brynowem i Ligotą, a przede wszystkim – szybki dojazd do ulicy Bocheńskiego i autostrady A4. Ruch przerzucony na Mikołowską i Ligocką doprowadził do wielomiesięcznych korków, szczególnie na zjeździe z A4 na węźle Mikołowska, gdzie nieraz dochodziło do stłuczek, a tkwiący nawet w kilkudziesięciominutowych korkach kierowcy tracili czas, paliwo i nerwy.
Otwarcie nowego wiaduktu natychmiast zmienia układ sił. Część ruchu wróci na Załęską Hałdę, odciążając węzeł A4 Mikołowska, który od roku była jednym z najbardziej przeciążonych miejsc w mieście. To pierwszy realny oddech dla kierowców z południa Katowic, z Ligoty, Panewnik i Piotrowic, a nawet z Mikołowa.
Stary obiekt miał zaledwie 10 metrów długości i mieścił dwa tory. Nowy ma ponad 23 metry, chodniki i miejsce na cztery tory kolejowe. To element większego planu: oddzielenia ruchu dalekobieżnego od lokalnego, co ma umożliwić zwiększenie częstotliwości pociągów Kolei Śląskich.
Marcin Mochocki podkreślał znaczenie faktu, że nowy wiadukt jest szerszy i bezpieczniejszy. To właśnie dzięki takim obiektom możliwe będzie uruchomienie metropolitalnego systemu transportu szynowego, który prezydent Krupa określił jako „naziemne metro”.
Prezydent Katowic przypomniał, że cała modernizacja obejmuje ponad 140 obiektów technicznych na odcinku od Szopienic po Ligotę. To największa przebudowa infrastruktury kolejowej w regionie od dekad – i jedna z najbardziej skomplikowanych inwestycji w historii miasta.
Krupa podkreślał, że otwarcie Dobrego Urobku przywraca bezpośrednie połączenie Załęża z Brynowem i Ligotą, co „znacznie odciąży węzeł Mikołowska”. Wspomniał też o rozmowach z marszałkiem województwa dotyczących zwiększenia taboru Kolei Śląskich, aby nowa infrastruktura mogła pracować z większą częstotliwością.
Podczas briefingu padły również konkretne terminy dotyczące innych inwestycji drogowych:
W części kolejowej wymieniono m.in. planowany przystanek Szadoka/Zadole, budowę dodatkowych par torów oraz przygotowania do kolejnego etapu: Katowice Ligota – Tychy.
Otwarcie Dobrego Urobku to kolejny ważny krok, którym Katowice zaczynają wychodzić z krytycznego okresu przebudowy. Wciąż jednak daleko do pełnego komfortu – dopiero przedłużenie ulicy Bocheńskiego stworzy kompletny układ drogowy spinający południe miasta.
Ale dziś kierowcy dostają coś, czego brakowało im najbardziej: skrót, na który od dawna czekaliśmy.
Źródło: Ślązag.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.