
W jednej z będzińskich bibliotek zaroiło się od smoków, gryfów, chochlików i innych stworów, które zwykle mieszkają między kartami książek. Kolejna misja Akademii Letnich Odkrywców zamieniła spotkanie z literaturą w twórczą wyprawę do świata magii. ✨
Zajęcia pod hasłem „Nie taki diabeł straszny, jak go malują” przygotowała i poprowadziła Celina, bibliotekarka z Filii nr 1 na Ksawerze. W spotkaniu uczestniczyli młodzi odkrywcy, wśród nich także zaprzyjaźniona grupa z Miejskiej Świetlicy Środowiskowej w Będzinie.
Punktem wyjścia była „Wielka księga potworów, wróżek, smoków i olbrzymów” Johna Malama. Dzieci poznały opowieść o smoku i Feniksie, dowiedziały się, czym jest gryf i sasquatch, a także odkryły tajemnicę smoczego kamienia. Kolorowe ilustracje szybko przeniosły je do baśniowej krainy, a później stały się inspiracją do stworzenia własnych postaci na specjalnych arkuszach do zdrapywania. 🐉
Druga lektura, „Domowe duchy” Dubravki Ugrešić, podsunęła uczestnikom zupełnie inny sposób patrzenia na nocne zjawy. Autorka opisuje między innymi huncwota, dmietutka, bambosza, szurszura i tiktaka - stworki bardziej figlarne niż groźne.
Po wysłuchaniu opowieści dzieci zabrały się za własne papierowe duszki. W ten sposób literatura zadziałała jak oswajacz dziecięcych lęków: zamiast straszyć, podsunęła pomysł na zabawę i twórcze działanie. 👻
Dla tych, którzy chcą zostać w świecie duchów, czarownic i niezwykłych stworzeń nieco dłużej, przygotowano kilka kolejnych tytułów:
Spotkanie odbyło się w ramach wakacyjnego cyklu „80 lat opowieści - Lato pełne wyobraźni”, towarzyszącego 80-leciu biblioteki. Misja numer 19 została zaliczona, a młodzi uczestnicy zabrali ze sobą nie tylko własnoręcznie wykonane duszki i baśniowe stwory, lecz także kolejną porcję książkowych tropów. 📚
na podstawie: Biblioteka.
Źródło: Bedzinski24.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.