
Jakie są główne atuty stylistyczne Cupra Tavascan Endurance. Co oferuje system multimedialny i informacyjny Tavascana. Jak działa zaawansowany system wspomagania kierowcy i tempomat. Test Cupra Tavascan Endurance Cupra od blisko dziesięciu lat funkcjonuje jako osobna marka należąca do koncernu V
W lipcu miałem okazję przetestować w pełni elektryczną Cuprę Tavascan w wersji Endurance. Już pierwszy kontakt z Tavaskanem robi bardzo dobre wrażenie. Uważam, że to jeden z najlepiej narysowanych elektrycznych SUV-ów dostępnych obecnie na rynku. Ale jak się tym jeździ?

Fot. Marcin Bąkiewicz
Cupra od blisko dziesięciu lat funkcjonuje jako osobna marka należąca do koncernu Volkswagena. Wywodzi się z Hiszpanii i początkowo była sportowym działem Seata. Ten rodowód do dziś jest dobrze widoczny, samochody Cupry mają dynamiczną stylistykę i wyraźnie sportowy charakter, choć nie są typowymi autami sportowymi. To raczej dobrze znane konstrukcje, którym nadano bardziej emocjonalny wygląd i sposób prowadzenia.
W lipcu miałem okazję przetestować w pełni elektryczną Cuprę Tavascan w wersji Endurance. To crossover segmentu C, plasujący się w górnej części tej klasy. Samochód mierzy 4644 mm długości i bez problemu zapewnia komfortową podróż czterem osobom, a w razie potrzeby także pięciu. Bagażnik o pojemności 540 litrów bez trudu pomieści bagaże na dłuższy wyjazd, a po złożeniu tylnej kanapy jego przestrzeń wyraźnie rośnie.

fot. Marcin Bąkiewicz / Bagażnik Cupra Tavascan Endurance
Tavascan powstał na platformie MEB, wykorzystywanej również przez Volkswagena ID.4, Audi Q4 e-tron czy Skodę Enyaq. Według producenta akumulator pozwala przejechać nawet ponad 550 kilometrów według normy WLTP, choć, jak zawsze, rzeczywisty zasięg zależy od stylu jazdy i warunków. Tyle danych technicznych. Czas na wrażenia z użytkowania.
Już pierwszy kontakt z Tavaskanem robi bardzo dobre wrażenie. Uważam, że to jeden z najlepiej narysowanych elektrycznych SUV-ów dostępnych obecnie na rynku. Stylistyka jest odważna, ale nieprzesadzona. Nadwozie ma ostro poprowadzone linie, światła świetnie wpisują się w bryłę samochodu, a charakterystyczne oświetlenie nadaje mu indywidualny charakter.

fot. Marcin Bąkiewicz / Maska Cupry
Pierwszy kontakt i ciekawostka to klamki drzwi. Są nieruchome, a otwieranie odbywa się za pomocą umieszczonych pod nimi dotykowych przycisków. Po odblokowaniu samochodu logo Cupry jest wyświetlane na podłożu, a po zajęciu miejsca w środku kierowcę wita nowoczesne, niemal futurystyczne wnętrze**. Klimat buduje oświetlenie ambientowe, które nie tylko tworzy nastrój, ale również pełni funkcję informacyjną: zmiana koloru może sygnalizować na przykład przychodzące połączenie telefoniczne.** Całość uzupełniają sportowe fotele oraz panoramiczny dach z elektrycznie sterowaną roletą, którą można zasłaniać również tylko częściowo (np. tylko nad tylnymi siedzeniami).
Po ustawieniu fotela i lusterek można ruszać. Współczesne wielofunkcyjne kierownice nikogo już nie dziwią, ale Cupra dodała dwa charakterystyczne okrągłe przyciski. Lewy, oznaczony napisem Drive, służy do szybkiej zmiany trybów jazdy. Prawy, z logo Cupry, uruchamia najbardziej sportowe ustawienia samochodu (w wersjach, które tę funkcję oferują).

fot. Marcin Bąkiewicz / Kierownica i zegary Cupry

fot. Marcin Bąkiewicz / Ekran Cupry
Przed kierowcą znajduje się 10,25-calowy ekran z najważniejszymi informacjami, a centralne miejsce zajmuje 15-calowy wyświetlacz multimediów, lekko zwrócony w stronę kierowcy. System działa szybko i intuicyjnie. Bezproblemowo łączy się z telefonem przez Apple CarPlay, a interfejs zawiera kilka dobrze przemyślanych rozwiązań. Podoba mi się choćby możliwość nieregularnego podziału ekranu pomiędzy mapę i pozostałe funkcje oraz szybkie przełączanie źródeł dźwięku, z radia na serwisy streamingowe - wystarczy jedno dotknięcie i już. Trochę brakuje klasycznego pokrętła regulacji głośności, zamiast niego zastosowano dotykowy suwak pod ekranem, podobnie jak do regulacji temperatury. W praktyce działa to poprawnie, ale tradycyjne rozwiązanie byłoby wygodniejsze. Centralny tunel ma bardzo efektowną, futurystyczną formę z charakterystycznym „żebrem”, pod którym umieszczono dodatkową półkę na telefon i drobiazgi. Znajdziemy tam także pojemny schowek-podłokietnik oraz uchwyty na kubki, które mogłyby być nieco większe.
Bardzo spodobał mi się wyświetlacz HUD wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość. To rozwiązanie dwupoziomowe. Bliżej kierowcy wyświetlane są klasyczne informacje, takie jak prędkość, ograniczenia prędkości czy wskazówki nawigacji. Druga warstwa sprawia wrażenie zawieszonej znacznie dalej przed samochodem. To właśnie tam pojawiają się duże strzałki prowadzące do celu czy ostrzeżenia o zbyt małej odległości od poprzedzającego pojazdu. Rozwiązanie działa bardzo efektownie i szybko można się do niego przyzwyczaić.
Podczas jazdy dobrze widać, jak intensywnie samochód analizuje otoczenie. Po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia, gdy przed autem nie ma przeszkód, Tavascan swobodnie wytraca prędkość. Jeżeli jednak wykryje wolniejszy pojazd lub zmianę ograniczenia prędkości, odpowiednio reaguje, dostosowując tempo jazdy. Zaawansowane systemy wspomagania kierowcy potrafią utrzymywać samochód na pasie ruchu i współpracować z aktywnym tempomatem, znacząco odciążając kierowcę podczas długich podróży. Dostępny jest również system automatycznego parkowania. W moim przypadku, podczas parkowania w garażu podziemnym, nie poradził sobie idealnie, ale podobne doświadczenia miałem już z innymi producentami.

fot. Marcin Bąkiewicz / Jak się jeździ Cuprą?
Tavascan prowadzi się bardzo pewnie. Zawieszenie jest nastawione bardziej na komfort niż twardość, skutecznie tłumi nierówności, choć przy szybszych zmianach kierunku nadwozie potrafi się lekko przechylić. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a samochód sprawia wrażenie zwartego i przewidywalnego.
Na pochwałę zasługuje także zamontowany w testowanym modelu system audio Sennheiser. Zestaw składa się z dziesięciu głośników, głośnika centralnego i subwoofera. Oferuje szerokie możliwości konfiguracji i, szczególnie po odpowiednim ustawieniu, zapewnia bardzo dobre brzmienie zarówno podczas słuchania radia, jak i muzyki z serwisów streamingowych.
Po zmroku swoją klasę pokazują reflektory Matrix LED. Dynamicznie wygaszają fragmenty wiązki światła, dzięki czemu można przez większość czasu jechać na światłach drogowych bez oślepiania innych kierowców. System działa płynnie i bardzo skutecznie.
Producent deklaruje zasięg dochodzący do około 550 kilometrów według normy WLTP. W praktyce, podczas mojego testu obejmującego autostrady i drogi krajowe, realny zasięg przekraczał 400 kilometrów, co należy uznać za bardzo dobry wynik. Zużycie energii w mieście wynosiło około 17–18 kWh/100 km, podczas spokojnej jazdy drogami krajowymi spadało poniżej 14 kWh/100 km, natomiast na trasie składającej się w dwóch trzecich z autostrady i w jednej trzeciej z dróg krajowych samochód zużył średnio 16,7 kWh/100 km.
Po tygodniu spędzonym z Tavaskanem doszedłem do jednego wniosku: jego największą zaletą jest to, że łączy efektowną stylistykę z całkowicie dojrzałym charakterem. Nie próbuje na siłę udawać samochodu sportowego, ale prowadzi się bardzo przyjemnie, oferuje wysoki komfort podróżowania i rozsądny zasięg. Gdybym dziś szukał elektrycznego SUV-a tej klasy, Cupra Tavascan z pewnością znalazłaby się na mojej krótkiej liście kandydatów.
Za bezpłatne udostępnienie auta na tydzień do testu dziękuję firmie Volkswagen Group Polska Sp. z o.o..
Źródło: Antyradio
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , , TikToka i __ Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!
Tematy:
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.