
Artykuł opisuje festiwal, który wywołał duże kontrowersje i stał się najgłośniejszym wydarzeniem tego lata. Materiał przedstawia kulisy tego weekendu, oferując wewnętrzne spojrzenie na jego przebieg, uzupełnione o wideo.
Na terenie festiwalu trudno było znaleźć osobę, która nie była pod wrażeniem wydarzenia. Wielu uczestników podkreślało, że Bielsko-Biała wreszcie doczekało się imprezy z prawdziwego zdarzenia.
- To chyba największy event, jaki kiedykolwiek odbył się w Bielsku-Białej. Trzeba to uczcić-– mówił jeden z uczestników. Inni dodawali, że liczą, iż Rap Południe na stałe wpisze się do kalendarza imprez.
Największe emocje wzbudzali oczywiście artyści. W piątek - White'a 2115 i Żabsona, w sobotę Pezeta i Chivasa, a w niedzielę Bedoes 2115. Sporo fanów czkeało na PRO8L3M, Kukona i Malika Montanę.
Najbardziej zagorzali fani stali pod sceną już od rana. - Wyjechaliśmy z Rudy Śląskiej o godzinie 7.30. Pod barierkami jesteśmy od około 9.00 - mówiła fanka, która uwielbia Bedoesa od lat. - Kiedy wiem, że za chwilę wyjdzie na scenę i jestem tak blisko, serce bije mi jak szalone. To niesamowite uczucie - dodawała.
Sporym zainteresowaniem cieszyła się strefa z festiwalowymi gadżetami. Nie wszystkim udało się jednak kupić wymarzone pamiątki. - Bardzo chciałam bluzę Bedoesa, ale już jej nie było. Wzięłam więc PRO8L3M. Też bardzo lubię, ale gdyby była możliwość, wybrałabym Bedoesa - śmiała się uczestniczka.
Nie brakowało pochwał pod organizatorów. - Jeździmy po wielu festiwalach i naprawdę, jak na pierwszą edycję, wszystko jest dopracowane. Artyści wychodzą punktualnie, ochrona działa bardzo dobrze.
Jednak równie gorącym tematem, co koncerty, były skargi mieszkańców na hałas. To właśnie one przez cały weekend dominowały w dyskusjach w internecie. Zapytaliśmy uczestników, czy rozumieją skargi . Większość uważała, że krytyka jest przesadzona. - Ludzie narzekają, że nic się nie dzieje, a jak w mieście pojawia się duża impreza, to też jest źle. Zawsze komuś będzie przeszkadzało - mówiła jedna z kobiet.
Inni zwracali uwagę, że podobne wydarzenia odbywają się w całej Polsce. - Przyjechaliśmy tu 600 km. U nas też podczas takich imprez jest głośno. Rozumiemy mieszkańców, ale takie festiwale nie odbywają się przecież co tydzień. Może nie trzeba robić z tego aż takiego problemu - usłyszeliśmy.
Festiwalu bronili również niektórzy mieszkańcy Bielska-Białej. - Mieszkam na Beskidzkim, praktycznie przy lotnisku. Moi rodzice mogli normalnie spać. Taki festiwal buduje markę miasta, przyciąga ludzi i sprawia, że Bielsko-Biała pojawia się na muzycznej mapie Polski. Czy tak trudno wytrzymać trzy dni? - pytano.
Opinie na temat hałasu zapewne jeszcze długo będą dzielić mieszkańców. Jedno jest jednak pewne – pierwsza edycja Rap Południe odbiła się szerokim echem. Dla jednych była świętem polskiego hip-hopu, dla innych zbyt głośnym weekendem. Emocji nie zabrakło ani pod sceną, ani poza terenem festiwalu.
Autorzy reportażu wideo: Fabian Żakowiecki i Sambor Żakowiecki
Artykuł wyświetlono 495 razy.
Oceń artykuł:
7 12
Średnia ocena 2.5/5 dla "Ten festiwal wywołał burzę. Tak od środka wyglądał najgłośniejszy weekend tego lata WIDEO" bazuje na 19 głosach.
Źródło: bielsko.biala.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.