
W Bytomiu ludzie schodzą się na błoniach pod stadionem już przed siódmą rano. W Pszczynie rynek raz w miesiącu zamienia się w wystawę przedmiotów pamiętających PRL. Na Śląsku obowiązuje jedna, niepisana zasada targów staroci: kto przyjeżdża pierwszy, ten wybiera z pełnej oferty. Reszta musi zadowolić się tym, co zostanie.
Skąd ten cały szum wokół staroci
Moda na rzeczy z drugiej ręki nie wzięła się znikąd. Coraz więcej osób ma dość mało oryginalnych przedmiotów, które dodatkowo najczęściej rozpadają się po dwóch latachi szuka czegoś, co jest nietuzinkowe, przetrwało kilka dekad i wciąż działa. Do tego dochodzi czysta przyjemność szukania - stary kredens albo mosiężna lampa znaleziona w kartonie za dziesięć złotych daje dużo większą satysfakcję niż zakup w sieciówce. Na Śląsku ta moda ma dodatkowo lokalny akcent, bo obok typowych winyli i porcelany trafiają się tu rzeczy związane z górnictwem i życiem w familokach, których nie kupi się nigdzie indziej w Polsce.
Co można wypatrzeć na śląskich pchlich targach
Stałe pozycje to oczywiście szkło i ceramika z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, stare zabawki, płyty winylowe oraz meble, które po odświeżeniu wyglądają lepiej niż wiele nowych. Śląska specyfika to jednak coś więcej: proporczyki i odznaki kopalniane, przedwojenne narzędzia, haft śląski czy sprzęty, które kiedyś stały w typowym familoku. Zdarzają się też przedmioty z zupełnie nieoczekiwaną historią, o której sprzedawca chętnie opowie, jeśli tylko się go o nie zapyta.
Gdzie właściwie jechać
Kilka miejscowości wyrobiło sobie już dobrą renomę wśród osób polujących na starocie. Bytom ma największą i najbardziej handlową giełdę, gdzie liczy się przede wszystkim tempo i refleks. Pszczyna oferuje zupełnie inny klimat, bo na tamtejszym rynku można połączyć zakupy z długim spacerem i kawą w jednej z okolicznych kawiarni. Mikołów jest kameralniejszą wersją Pszczyny, Gliwice przyciągają miłośników starych pocztówek i znaczków, a Rybnik sprawdza się jako łagodne wejście w temat, bo targ jest mały i mniej chaotyczny niż pozostałe. Terminy w poszczególnych miastach różnią się w zależności od miesiąca, więc zanim ktoś zaplanuje wycieczkę, warto zerknąć na aktualny terminarz kiermaszy i targów na Śląsku , bo daty potrafią się przesuwać.
Jak się przygotować, żeby nie żałować
Na starociach niemal wszędzie płaci się gotówką, więc drobne w portfelu to podstawa. Przyda się też pojemna torba na zakupy oraz coś do owinięcia kruchych przedmiotów, bo stoiska stoją na wolnym powietrzu i towar może być zakurzony. Osoby, które chcą upolować coś konkretnego powinny być na miejscu tuż po otwarciu, bo najciekawsze rzeczy znikają w pierwszej godzinie. Tym, którzy wolą spokojne spacery między straganami, spieszyć się nie trzeba, ruch zwykle rośnie dopiero koło godziny dziesiątej.
Zaburzony rytm dobowy - jak okulary Eye Defender chronią przed niebieskim światłem?
Wynajem mieszkania - poradnik dla właścicieli
Warto też pamiętać, że wielu sprzedawców jeździ po całym regionie i pojawia się na kolejnych targach tydzień po tygodniu. Coś, co umknęło w Bytomiu, całkiem możliwe, że czeka na tego samego kupującego w Pszczynie albo Mikołowie. Pełną listęwydarzeń typu kiermasze i jarmarki warto mieć pod ręką właśnie z tego powodu, żeby nie przegapić kolejnej okazji w sąsiednim mieście.
Zamiast podsumowania
Targi staroci na Śląsku to nie tylko okazja do taniego zakupu. To także rzadka szansa, żeby dotknąć kawałka historii regionu, posłuchać opowieści sprzedawcy i wrócić do domu z czymś, czego nie kupi się w żadnym centrum handlowym. Osobom, które dopiero zaczynają przygodę z antykami, najłatwiej będzie zacząć od mniejszego targu, na przykład w Rybniku czy Mikołowie, a dopiero potem odwiedzić bardziej wymagający Bytom.
Zanim ktoś ruszy w te strony, dobrze jest sprawdzić, które targi staroci odbywają się najbliżej w tym miesiącu na esil.pl . Terminy mogą się zmieniać ze względu na święta, a najlepsze okazje trafiają się tym, którzy wiedzą, gdzie i kiedy szukać.
Najczęstsze pytania
Czy na targach staroci na Śląsku można się targować? Tak, targowanie się jest tu zupełnie naturalne. Warto zacząć od uprzejmego pytania o możliwość negocjacji i nie schodzić od razu poniżej połowy pierwotnej ceny.
Ile kosztuje wstęp na targ staroci? Dla kupujących wstęp jest bezpłatny, opłatę za stoisko ponoszą wystawcy. Trzeba się jednak liczyć z ewentualną opłatą za parking, jeśli targ odbywa się w centrum miasta.
Czy warto przyjechać z dziećmi? Zdecydowanie tak, zwłaszcza na większe targi w Pszczynie czy Bytomiu, gdzie oprócz staroci czeka też jedzenie i wiele ciekawych przedmiotów, na przykład zabawek, których historię można opowiedzieć.
Źródło: Tylko Slask
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.