
Zmarł Tadeusz Gapiński , wieloletni piłkarz, trener oraz kierownik pierwszej drużyny Widzewa Łódź , powszechnie znany wśród kibiców jako “Widzewski Pan Tadeusz” lub “Gapek”. Informację o jego śmierci potwierdziło Radio Łódź.
Kariera piłkarska związana z Widzewem
Tadeusz Stefan Gapiński urodził się 7 stycznia 1948 roku w Łodzi. Jako zawodnik występował między innymi w ŁKS Łódź , Zawiszy Bydgoszcz , a od 1973 do 1979 roku w barwach Widzewa Łódź , z którym dwukrotnie sięgnął po wicemistrzostwo Polski – w sezonach 1976/1977 oraz 1978/1979. Był też jednym z pierwszych zawodników reprezentujących klub w europejskich pucharach, biorąc udział w rozgrywkach Pucharu UEFA w sezonie 1977/1978, gdzie Widzew sensacyjnie wyeliminował angielski Manchester City. Po zakończeniu kariery zawodniczej w Polsce Gapiński grał jeszcze przez blisko trzy lata w duńskim klubie Hvidovre IF, zdobywając z nim krajowy puchar.
Ponad dwie dekady jako kierownik drużyny
Po powrocie do kraju Gapiński dołączył do sztabu szkoleniowego Widzewa, najpierw jako asystent trenera w latach 1981-1987, a następnie, przejmując funkcję po Stefanie Wrońskim, objął stanowisko kierownika pierwszej drużyny. Pełnił tę rolę przez ponad 20 lat, aż do 2008 roku, stając się przez ten czas prawdziwym symbolem klubu, nierozerwalnie kojarzonym z Widzewem przez kolejne pokolenia kibiców.
Odejście z klubu w kontrowersyjnych okolicznościach
Zakończenie współpracy Gapińskiego z Widzewem w 2008 roku, za kadencji ówczesnego właściciela Sylwestra Cacka , wywołało wśród kibiców duże kontrowersje i poruszenie – fani stanęli wówczas murem za swoim wieloletnim kierownikiem. Po odejściu z klubu Gapiński próbował sił w lokalnej polityce, zostając radnym Łodzi, jednak tę przygodę zakończył w 2010 roku. Mimo formalnego rozstania z klubem, do końca pozostawał związany z sercem Widzewa – jeszcze niedawno odwiedzał stadion przy alei Piłsudskiego, gdzie z uwagi na pogarszający się stan zdrowia zapraszany był na spotkania poza dniami meczowymi.
Odejście “Widzewskiego Pana Tadeusza” to strata, którą boleśnie odczuje cała społeczność kibicowska łódzkiego klubu, dla której przez dziesięciolecia był żywym symbolem historii Widzewa.
O autorze
Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.
Źródło: Silesion.PL
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.