
06.07.2026
Niebezpieczne sceny rozegrały się we wtorkowy wieczór przy ulicy Mrzygłodzkiej w Zawierciu. W kierunku dwóch mężczyzn idących chodnikiem ktoś oddał strzały z pobliskiego budynku. Jeden z przechodniów został ranny w rękę.
Do zdarzenia doszło po godzinie 20:00. Dyżurny zawierciańskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że z jednego z domów ktoś strzela z wiatrówki do przypadkowych osób. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
Policjanci zastali dwóch mężczyzn ukrywających się za płotem. Jeden z nich krwawił z ręki. Mundurowi udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowani wskazali posesję, z której — według ich relacji — miały paść strzały.
W budynku policjanci zastali kobietę oraz jej 25-letniego syna. Mężczyzna zaprzeczał, że strzelał do przechodniów, przyznał jednak, że okno, w którym miał być widziany przez pokrzywdzonych, znajduje się w jego pokoju.
Funkcjonariusze sprawdzili wskazane pomieszczenie. Na komodzie, pod ubraniami, znaleźli krótką broń pneumatyczną. W trakcie dalszych czynności zabezpieczyli również długą broń pneumatyczną, magazynki oraz amunicję w postaci kulek i nabojów do wiatrówki.
25-latek został zatrzymany. Badanie wykazało, że był pijany — miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.
Zgodnie z kodeksem karnym za spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż siedem dni grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do dwóch lat więzienia. Śledczy wskazują jednak, że ze względu na okoliczności zdarzenia czyn miał charakter chuligański, co może oznaczać surowszą odpowiedzialność dla podejrzanego.
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.