Około 30 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, w tym poseł Paweł Jabłoński, nie złożyło wymaganej przez kierownictwo partii deklaracji dotyczącej przynależności do stowarzyszeń. Decyzję tę ma zatwierdzić komitet polityczny we wtorek. Jabłoński jest związany ze stowarzyszeniem Rozwój Plus, skupionym wokół Mateusza Morawieckiego, co sugeruje wewnętrzne podziały w partii.
31 minut temu
0 komentarzy
Ostatnia aktualizacja: 26 minut temu
TEKST AKTUALIZOWANY
Około 30 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości miało nie złożyć wymaganej przez kierownictwo partii deklaracji dotyczącej przynależności do stowarzyszeń. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że ich decyzję zatwierdzi we wtorek komitet polityczny. W grupie tej znajduje się poseł Paweł Jabłoński , związany z naszym regionem i należący do stowarzyszenia Rozwój Plus skupionego wokół Mateusza Morawieckiego .
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
O północy z czwartku 23 lipca na piątek 24 lipca minął termin wyznaczony parlamentarzystom PiS na złożenie deklaracji dotyczącej ich przynależności do partii i stowarzyszeń. Sprawa dotyczy przede wszystkim osób związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus, utworzonym przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Część parlamentarzystów już wcześniej zapowiadała, że wymaganej deklaracji nie podpisze. Takie stanowisko zajął również sam Morawiecki.
W piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że z członkostwa w PiS zrezygnowało „trzydziestu kilku” posłów. Jak zapowiedział, we wtorek ich decyzję ma zatwierdzić komitet polityczny partii.
Fakt jest oczywisty. Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania. No i podjęli taką decyzję, jaką podjęli - stwierdził Jarosław Kaczyński. Kaczyński: chodziło o „plan podziału partii”
Prezes PiS tłumaczył, że kierownictwo ugrupowania postrzegało działalność stowarzyszenia jako potencjalny element budowania odrębnego ośrodka politycznego.
Nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na element właśnie tego planu. Planu podziału partii. I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii i była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach - mówił Kaczyński. Jak dodał, deklaracja miała być potwierdzeniem, że parlamentarzyści nie będą uczestniczyć w takim przedsięwzięciu.
Na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło i podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu niczym innym jak zadeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło - mówił prezes PiS. Kaczyński zaznaczył również, że kierownictwo partii odstąpiło od wcześniejszego oczekiwania rozwiązania stowarzyszenia.
Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, żądaliśmy tylko zamrożenia jego działalności do wyborów - powiedział. Paweł Jabłoński potwierdza: nie podpisał deklaracji
Wśród parlamentarzystów, którzy nie złożyli deklaracji wymaganej przez kierownictwo PiS, jest poseł Paweł Jabłoński, związany z ziemią raciborską i należący do stowarzyszenia Rozwój Plus skupiającego polityków współpracujących z Mateuszem Morawieckim.
Poseł potwierdził naszej redakcji, że nie podpisał dokumentu w formie oczekiwanej przez władze partii.
Jeszcze wcześniej, w piątek o godz. 10.23, Jabłoński opublikował na Facebooku wpis będący odpowiedzią na stanowisko rzecznika PiS Rafała Bochenka.
Bochenek napisał:
Nikt nikogo nie wyrzuca. Każdy sam składając deklarację określa, czy chce być w partii, czy w stowarzyszeniu. I tyle. Deklaracji nie złożyła dotychczas tylko wąska grupa ludzi ze stowarzyszenia p. M. Morawieckiego. Czas jest do północy. Jabłoński odpowiedział:
No dobra - to ja niniejszym składam deklarację, że chcę być i w Prawo i Sprawiedliwość, i w stowarzyszeniu Rozwój Plus (a przy okazji również w stowarzyszeniu About Polska i kilku innych podmiotach). Następnie zwrócił się bezpośrednio do Rafała Bochenka:
Skoro „nikt nikogo nie wyrzuca” - to rozumiem Rafale, że widzimy się w przyszłym tygodniu w Sejmie, działamy dalej w jednej partii, w jednym klubie i skupisz się odtąd na walce o odsunięcie D. Tuska od władzy - a nie na ZAMRAŻANIU aktywności kolegów z tego samego obozu politycznego? Jabłoński w grupie posłów, którzy nie podporządkowali się ultimatum
Potwierdzenie posła oznacza, że znalazł się on w grupie parlamentarzystów, którzy nie złożyli deklaracji zgodnej z oczekiwaniami kierownictwa PiS. Sam Jabłoński jednoznacznie deklaruje, że chce nadal należeć zarówno do Prawa i Sprawiedliwości, jak i do stowarzyszenia Rozwój Plus.
Jarosław Kaczyński poinformował, że „trzydziestu kilku” posłów podjęło decyzję skutkującą odejściem z partii. Ostateczne decyzje formalne w ich sprawie mają zostać zatwierdzone we wtorek przez komitet polityczny PiS.
Podział, o którym było wiadomo od dawna
Przypomnijmy, Paweł Jabłoński w czasie rządów PiS pełnił funkcję wiceministra spraw zagranicznych. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku kandydował z drugiego miejsca listy Prawa i Sprawiedliwości w naszym okręgu wyborczym, zdobywając 22 996 głosów. Lepsze wyniki uzyskali wówczas Bolesław Piecha - 32 427 głosów, startujący z pierwszego miejsca - oraz Michał Woś - 39 902 głosy, który kandydował z trzeciej pozycji.
W czasach rządów tzw. Zjednoczonej Prawicy Jabłoński związał się ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego, podczas gdy wywodzący się również z Raciborza Michał Woś swoją karierę budował u boku Zbigniewa Ziobry . Te różnice politycznych powiązań były widoczne również na poziomie lokalnym. Woś wspierał w raciborskim samorządzie Michała Fitę (przez pewien czas był wiceprezydentem Raciborza), natomiast Jabłońskiemu bliżej było do ówczesnego prezydenta Raciborza Dariusza Polowego .
Układ sił zmienił się po połączeniu Suwerennej Polski, wcześniej Solidarnej Polski, Zbigniewa Ziobry z Prawem i Sprawiedliwością. Pozycja Michała Wosia wzrosła - został szefem struktur PiS w naszym regionie.
Komentarz redakcyjny: Warszawski konflikt ma lokalne odbicie To, co dziś dzieje się w PiS, ma swoje wyraźne odbicie także w naszym regionie. Michał Woś, Bolesław Piecha i Grzegorz Matusiak pozostają po stronie partyjnego centrum, a Paweł Jabłoński trzyma się środowiska Mateusza Morawieckiego. Blisko tego obozu są także byli parlamentarzyści Adam i Ewa Gawędowie, którym od dawna nie było politycznie po drodze z politycznym centrum PiS oraz Michałem Wosiem. Lokalne układy i animozje wpisują się w szersze tarcia wewnątrz PiS. Dlatego przed kolejnymi wyborami może być naprawdę ciekawie. Ci, którzy dotąd startowali pod jednym szyldem, mogą jeszcze stanąć po różnych stronach politycznej barykady. Wojciech Żołneczko Ludzie
Polityk Prawa i Sprawiedliwości, były europoseł i senator, aktualnie poseł.
Radny, były prezydent Raciborza
Były Prezes Rady Ministrów
Dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Kietrzu - TKALNIA, były wiceprezydent Raciborza, radny Raciborza
Poseł na Sejm RP
Poseł na Sejm RP
Źródło: nowiny.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.