
Wyślij info Reklama Kontakt Facebook Instagram Youtube Nasze portale - Udostępnij - Wyślij link - Opublikuj - Wydrukuj - dzisiaj, 18:32 - wyświetleń: 52 - Udostępnij - Wyślij link - Opublikuj - Wydrukuj Osoby represjonowane, a po ich śmierci w określonych przypadkach także małżonek, dzieci lub
Osoby represjonowane, a po ich śmierci w określonych przypadkach także małżonek, dzieci lub rodzice, mogą dochodzić świadczeń na podstawie Ustawy Lutowej z 23 lutego 1991 roku.
Potocznie mówi się o odszkodowaniach komunistycznych, choć ustawa rozróżnia dwa świadczenia - odszkodowanie za straty finansowe oraz zadośćuczynienie za cierpienie i krzywdę.
Ustawa dotyczy represji związanych z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Może obejmować między innymi skazania, internowania, zatrzymania, tymczasowe aresztowania, pozbawienie wolności bez końcowego wyroku, a także niektóre przypadki przymusowej służby wojskowej.
Samo prześladowanie przez władze komunistyczne nie zawsze wystarcza. Trzeba wykazać, że represja mieści się w sytuacjach opisanych w ustawie.
Odszkodowanie dotyczy szkód majątkowych - na przykład utraconych zarobków, przerwanej pracy, pogorszenia sytuacji zawodowej czy trudności z utrzymaniem rodziny.
Zadośćuczynienie obejmuje cierpienie, strach, poniżenie, rozłąkę z bliskimi, pogorszenie zdrowia i inne osobiste skutki represji.
Nie ma jednej stawki za miesiąc więzienia albo internowania. Dwie osoby mogły być pozbawione wolności przez taki sam czas, a jednak przeżyć to zupełnie inaczej.
Przy ocenie roszczenia bierze się pod uwagę między innymi:
Liczy się więc nie tylko sam wyrok czy decyzja o internowaniu, ale też to, co wydarzyło się później.
Po śmierci osoby represjonowanej uprawnienie może przejść na jej małżonka, dzieci albo rodziców. Nie każdy krewny ma jednak takie prawo - ustawa wskazuje ten krąg wprost.
Świadczenie nadal dotyczy szkody i krzywdy osoby represjonowanej. Rodzina przejmuje jej roszczenie, a nie dochodzi rekompensaty wyłącznie za własne cierpienie.
Nie. Wykonanie kary, amnestia, zatarcie skazania, akt łaski czy śmierć osoby represjonowanej nie muszą przekreślać możliwości stwierdzenia nieważności dawnego orzeczenia.
W wielu sprawach pierwszym krokiem jest właśnie unieważnienie represyjnego wyroku. Takie rozstrzygnięcie jest traktowane jak uniewinnienie i może otworzyć drogę do dalszych roszczeń.
Najlepiej od zebrania dokumentów - wyroków, decyzji o internowaniu, korespondencji, akt więziennych, dokumentów wojskowych lub materiałów z IPN.
Nie zawsze rodzina ma pełną teczkę. Czasem zostaje tylko nazwisko, data zatrzymania i wspomnienie, że po powrocie ojciec nie dostał już pracy. To też może być początek.
Najważniejsze jest ustalenie, czy dana represja podlega Ustawie Lutowej i jakie skutki pozostawiła w życiu konkretnego człowieka. Reszta to już odtwarzanie historii - często po kawałku.
Źródło: pless.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.