
Potwierdzone – to prawdziwa i bardzo świeża wiadomość. Oto artykuł:
Odszedł Tadeusz Baranowski. Twórca Profesorka Nerwosolka i Smoka Diplodoka miał 81 lat
W wieku 81 lat zmarł Tadeusz Baranowski , jeden z najwybitniejszych i najbardziej oryginalnych twórców polskiego komiksu. Artysta odszedł 7 lipca , a informację o jego śmierci przekazał między innymi Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi .
Kim był Tadeusz Baranowski
Surrealistyczny humor i zabawa językiem to cechy, które od dekad wyróżniały twórczość Baranowskiego na tle innych polskich autorów komiksów. Artysta urodził się 6 stycznia 1945 roku w Zamościu i dorastał w Lublinie, a swoją karierę rozpoczął jako ilustrator cudzych scenariuszy, publikując na łamach kultowego czasopisma „Świat Młodych” . Szybko jednak przeszedł do w pełni autorskich historii, w których mógł swobodnie rozwijać charakterystyczny styl – absurdalny humor, gry słowne i przełamywanie tak zwanej czwartej ściany, czyli świadomość bohaterów, że są jedynie rysunkowymi postaciami.
Kultowe postacie, które zna kilka pokoleń
Wśród najbardziej znanych dzieł Baranowskiego znajdują się serie „ Antresolka profesorka Nerwosolka “, „ Podróż smokiem Diplodokiem “, „ Kudłaczek i Bąbelek ” oraz „ Orient Men ” – błyskotliwa parodia amerykańskich komiksów o superbohaterach. Artysta stworzył też postacie Entomologii Motylkowskiej oraz wampirów Szlurpa i Burpa . Jego pierwszy album, „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, ukazał się w 1980 roku . Na podstawie jego twórczości powstały filmy animowane „Przygody profesorka Nerwosolka” oraz „Kosmiczne przygody profesorka Nerwosolka”, a w 2024 roku do kin trafił pełnometrażowy film „Smok Diplodok”, w którego finałowej scenie pojawił się sam autor.
Współpraca przy Thorgalu i uznanie za granicą
Baranowski współpracował również z Grzegorzem Rosińskim przy tworzeniu serii „Thorgal” , pełniąc rolę kolorysty. Jego prace trafiały też za granicę – jako jeden z nielicznych polskich twórców epoki PRL publikował komiksy w prestiżowym belgijskim magazynie „Tintin” . Zajmował się ponadto ilustracją i projektowaniem, współtworząc postacie oraz scenografię do pełnometrażowego filmu animowanego „Filemon i przyjaciele”. Po ukończeniu sześćdziesiątego roku życia artysta wrócił do malarstwa, tworząc od tego czasu ponad dwieście obrazów prezentowanych na wystawach indywidualnych i zbiorowych.
Ostatnie miesiące i odznaczenia
Jeszcze w marcu 2026 roku Baranowski został uhonorowany medalem Gloria Lublinensi , przyznanym w dowód uznania za wybitne zasługi dla Lublina. Wyróżnienie wręczono mu podczas otwarcia wystawy „Żyję tylko od obrazu do obrazu” w Muzeum Narodowym w Lublinie , gdzie artysta przekazał placówce ponad 170 własnych prac z okazji jej stodwudziestolecia. Wcześniej, w 2007 roku , otrzymał także Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
Pożegnania środowiska komiksowego
Organizatorzy łódzkiego festiwalu komiksu, przekazując wiadomość o śmierci artysty, podkreślili jego bliskie relacje z fanami. Trudno znaleźć słowa, by przekazać tę potwornie smutną wiadomość. Odszedł wczoraj Artysta wielki, Mistrz komiksowej sztuki, wirtuoz humoru i zabawy formą, twórca legendarnych postaci, które zostaną z nami na zawsze – napisano we wpisie festiwalu. Głos zabrał również polski twórca komiksów Michał „Śledziu” Śledziński , który na Facebooku pożegnał artystę słowami o tym, że nauczył całe pokolenia czytelników nie tylko czytania komiksów, ale pełnej dekonstrukcji tego medium.
O autorze
Leszek Zarembski to doświadczony publicysta związany z serwisem Silesion.pl. Od lat z pasją opisuje życie społeczne i kulturalne Śląska, skupiając się na sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Znany z rzetelności i wnikliwego podejścia do poruszanych tematów. W swojej pracy ceni sobie niezależność i otwartość na różne punkty widzenia. Prywatnie miłośnik literatury faktu, historii regionu oraz długich wycieczek rowerowych po śląskich szlakach.
Źródło: Silesion.PL
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.