
Od Ustki do Chorwacji. Od Kotliny Kłodzkiej do Portugalii. Zapytaliśmy znanych Bytomian, gdzie najchętniej spędzają urlopy i do jakich miejsc najchętniej powróciliby podczas wakacji. Tak jak się można było spodziewać -"rozstrzał" odpowiedzi był bardzo duży.
Wakacje w Polsce czy za granicą? W Tatrach czy we Włoszech? To nie ma być "test na patriotyzm" ani pytanie z rodzaju "czy bardziej kochasz mamusię czy tatusia?". Dlatego każdego z rozmówców poprosiliśmy o wskazanie dwóch ulubionych miejsc: jednego w Polsce, drugiego za granicą. Oczywiście nie był to obowiązek, można było podać tylko jedną lokalizację.
Prezydent lubi morze
Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz odpowiedział krótko i precyzyjnie. - Moim ulubionym miejscem spędzania urlopu jest Ustka. Lubię spacery brzegiem morza i zachody słońca nad Bałtykiem. Lubię też spędzać wakacje w Chorwacji, która oczarowuje pięknymi krajobrazami, urokliwymi wyspami i ciepłym morzem. To miejsca, w których wypoczywam razem z rodziną.
Są osoby, które wyjeżdżają częściej niż "statystyczny Bytomianin", a ze zwiedzania świata uczyniły swoją pasję. Przemysław Siemieniec był już w 40 państwach, w tym 30 europejskich, a przed laty do Rzymu doszedł w Bytomia pieszo! Organizował również w naszym mieście Festiwal Podróżniczy "Okno na świat". Przy takim doświadczeniu, jaki kraj jest dla niego "numerem jeden"? - Gruzja , czyli Kaukaz to dla mnie wyjątkowe miejsce ze względu na monumentalne góry, niepowtarzalną gościnność mieszkańców oraz wyśmienitą kuchnię - mówi Siemieniec. - Tamtejsze góry oferują idealne warunki do wypoczynku i pieszych wędrówek. Tradycyjne tańce, potrawy, wznoszone toasty podczas supry, czyli gruzińskiej uczty, na długo pozostają w pamięci. Cisza, spokój w lokalnych wioskach (np. w Usghuli), a i i bliskość natury wpływa kojąco na wypoczynek.
Prowincja Europy i Rzym
Sporo podróżowała także Magdalena Goik - pisarka i nauczycielka,współautorka m.in. przewodnika turystycznego pt. "Chorwacja dla zmotoryzowanych". Został on napisany i wydany przed laty, kiedy nie były jeszcze popularne tanie linie lotnicze, a Polacy podróżowali nad Adriatyk autokarami lub własnymi samochodami. Wśród ulubionych państwa Magdalena Goik nie wymienia jednak Chorwacji.
Sporo - zarówno służbowo jak i prywatnie - podróżuje senator Halina Bieda. - W Polsce szczególnym miejscem jest dla mnie Trójmiasto ze szczególnym wskazaniem na Gdańsk - mówi Halina Bieda. - Natomiast za granicą Rzym. To była moja miłość od pierwszego wejrzenia. Byłam tam wiele razy i za każdym razem idę do miejsca, w którym jeszcze nie byłam. Są ludzie, którzy krytykują Rzym: za głośno, że śmierdzi, że za dużo ludzi. A dla mnie jest to po prostu piękne miejsce. Natomiast w Gdańsku urzeka mnie historyczna starówka i współczesne Europejskie Centrum Solidarności. Lubię patrzeć na portowe żurawie i zawsze myślę, że są dla Gdańska tym czym szyby kopalniane dla Śląska.
Polskie miasta do odkrycia
Ulubione miejsca nie zawsze muszą być modnymi "instagramowymi" miejscówkami. - W Polsce najbardziej lubię region, z którego pochodzi moja mama. Chodzi o okolice Kielc, Radomia, Iłży - mówi Krystyna Jankowiak, naczelnik Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego w Bytomiu. - Oczywiście tamte strony mają dla mnie wartość emocjonalną, są pełne wspomnieć, ale polecam je także jako świetne miejsce do wypoczynku. Wzgórza, pola, lasy, brak tłumu turystów i zgiełku, to sprzyja wyciszeniu i odprężeniu. Od kilku lat razem z koleżankami wyjeżdżamy także na tzw. weekendowe city breaki, ale do miast w Polsce. Często jest bowiem tak, że nie znamy tego, co najbliższe, a takie miejsca jak Łódź czy Zamość warte są odkrycia i krótkiego choćby pobytu. Z kolei z miejsc za granicą najbardziej lubię Włochy na czele z Toskanią. To region, który zachwyca i w wyjątkowy sposób czuć tam życzliwość i gościnność jego mieszkańców.
Przez migawkę aparaty często patrzy na świat bytomski fotograf Grzegorz Goik. Dla niego absolutnym "numerem jeden" jest Malta. - To cudowna mała wyspa, tam spotykamy różnorodność wszystkiego - mówi Goik. - Są zabytki, ale także piękne krajobrazy, w tym nadmorskie klify. Można powiedzieć, że wszystkiego jest tam w nadmiarze.
Bałtyk ma swoje zalety
Noszą to samo nazwisko, ale nie są spokrewnieni. Dyrektora Opery Śląskiej Łukasza Goika "złapaliśmy" w czasie urlopu, który spędza na Majorce. - Trudno wskazać jedno miejsce, do którego chciałbym wrócić - mówi Łukasz Goik. - Na pewno byłoby to takie, które kojarzy się z teatrem. Chętnie ponownie odwiedziłbym jezioro Como we Włoszech. Zachwyca mnie jego atmosfera, krajobrazy i bliskość Mediolanu, a przede wszystkim słynnej La Scali, gdzie miło wspominam recital Jonasa Kaufmanna. Prywatnie najczęściej podróżuję jednak z rodziną, dlatego przy wyborze kolejnych kierunków równie ważne są dla mnie możliwość wspólnego wypoczynku i miejsca, w których każdy z nas znajdzie coś dla siebie. W ostatnich latach bardzo dobrze czuję się także w Hiszpanii i wiem, że na pewno wrócę na Gran Canarię. W Polsce natomiast staram się choć na kilka dni każdego roku pojechać nad Bałtyk - najczęściej do Sarbinowa, gdzie tuż przy plaży mieszka mój przyjaciel. Bez szumu polskiego morza trudno mi wyobrazić sobie wakacje.
Ostatecznie jedna - czy z Ustki, czy z Majorki albo Gruzji wszyscy wracają do... Bytomia.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.