
Nie był w stanie samodzielnie otworzyć drzwi, a rozmowa z operatorem numeru alarmowego była na tyle utrudniona, że początkowo nie udało się ustalić, gdzie przebywa. 29-letni mieszkaniec Żor z niepełnosprawnością wołał o pomoc z balkonu. Policjanci odnaleźli go na osiedlu Sikorskiego i siłowo weszli do mieszkania.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Do zdarzenia doszło 23 lipca nad ranem. Po godz. 4.00 na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który skarżył się na ból płuc i nóg. Kontakt z nim był jednak utrudniony i operator nie był w stanie dokładnie ustalić miejsca, w którym przebywał.
Policjantka zauważyła go na balkonie
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli sprawdzanie wytypowanego bloku na osiedlu Sikorskiego w Żorach. W międzyczasie operator numeru alarmowego ustalił, że zgłaszający jest osobą z niepełnosprawnością i mieszka samotnie.
Po chwili jedna z policjantek zauważyła na balkonie mężczyznę, który machał w jej kierunku i prosił o pomoc.
Funkcjonariusze pobiegli pod drzwi mieszkania. 29-latek próbował je otworzyć, jednak nie był w stanie zrobić tego samodzielnie.
Policjanci zdecydowali się wyważyć drzwi
Nie było możliwości wykorzystania podnośnika, dlatego policjanci zdecydowali się na siłowe wejście do lokalu.
W mieszkaniu znaleźli leżącego, ale przytomnego 29-latka. Mężczyzną zajęli się ratownicy medyczni, którzy następnie przewieźli go do szpitala.
Policja przypomina, aby zwracać uwagę na osoby mieszkające w naszym otoczeniu, szczególnie samotne, starsze i mające problemy zdrowotne. W przypadku wołania o pomoc lub podejrzenia zagrożenia zdrowia bądź życia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Źródło: nowiny.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.