
Górnik Zabrze zremisował z Fenerbahce Stambuł 1:1 przed kompletnymi trybunami. Bramkę dla zabrzańskiego zespołu zdobył Michal Sáček w doliczonym czasie pierwszej połowy, wyrównując po trafieniu Andersona Taliscy z rzutu karnego. Starcie z tureckim gigantem zapisze się w pamięci kibiców na długo.
Najważniejsze informacje:
Górnik Zabrze zremisował z Fenerbahce Stambuł 1:1, tracąc bramkę z rzutu karnego w 12. minucie i wyrównując w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Mecz obejrzało 28 499 widzów, a doliczone 10 minut pierwszej połowy należało do najbardziej elektryzujących momentów spotkania.
Debiut w Górniku Zabrze zaliczył Peter Federico, który kilkukrotnie zaznaczył swoją obecność dobrymi akcjami.
Rzut karny otwiera rachunek
Zabrzanie przystąpili do meczu z wyraźną determinacją. Pewnym zaskoczeniem dla kibiców wypełniających stadion po brzegi był brak Maksyma Khlana w wyjściowym składzie, który wcześniej regularnie pojawiał się na boisku od pierwszej minuty. Szybko okazało się, że zadanie będzie jeszcze trudniejsze niż zakładano.
W 12. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gości po analizie VAR. Lukas Sadilek obejrzał żółtą kartkę, a Anderson Talisca pewnie pokonał Philippe’a Schulzego . Tempo gry po straconej bramce chwilowo spadło. Górnicy szybko się jednak pozbierali.
Pierwsza znakomita sytuacja dla gospodarzy pojawiła się w 29. minucie. Erik Janża oddał świetne uderzenie z rzutu wolnego. Bramkarz gości Mert Günok popisał się jednak paradą na najwyższym poziomie. Turek był tego dnia wyjątkowo dyspozycyjny.
Dziesięć minut, które przejdą do historii
Końcówka pierwszej połowy należała do Górnika bez żadnych wątpliwości. Kibice nakręcali swój zespół do granic możliwości - liczba decybeli na trybunach osiągała rekordowe wartości. Sędzia doliczyło aż 10 minut. I właśnie wtedy stało się coś, na co czekał cały stadion.
GKS Tychy: Wyjazdowe starcie ze Stalą Stalowa Wola o 20:30
GKS Katowice: Mecz z MŠK Žilina w LKE - ponad 11 800 biletów sprzedanych
Ogromne zamieszanie w polu karnym gości. Sáček wyczuł moment i doprowadził do remisu. 1:1. Radość była ogromna.
Trener Fenerbahce dokonał w przerwie dwóch zmian, które miały odmienić oblicze starcia. Początek drugiej połowy przypominał otwierające minuty pierwszej części. Wejście na boisko Lisetha i Khlana wyraźnie dodało gospodarzom energii.
Günok nie pozwolił na więcej
W 64. minucie Mert Günok po raz kolejny wyciągnął rękę po świetnym uderzeniu ukraińskiego skrzydłowego. Kilka minut później szansę miał Anderson Talisca - strzał głową minął jednak bramkę. Groźna sytuacja, która na szczęście dla Górnika nie zmieniła stanu gry.
Tego dnia debiut w barwach Górnika Zabrze zaliczył Peter Federico , który kilkukrotnie zaznaczył swoją obecność ciekawymi akcjami. Górnicy nacierali do końca, ale piłka nie chciała wpaść za linię bramkową. Remis utrzymał się do ostatniego gwizdka.
Po końcowym sygnale kibice dziękowali piłkarzom za postawę. Mimo że wynik nie pozwolił im świętować zwycięstwa, opuszczali stadion z podniesionymi głowami.
Wynik i szczegóły meczu
Górnik Zabrze - Fenerbahce Stambuł 1:1 (1:1)
0:1 - Talisca 12′ (k)
1:1 - Sáček 45+10′
Górnik Zabrze: Schulze - Sáček, Janicki, Josema, Janża, Sadilek (81′ Durdov), Dietz (63′ Chłań), Urbański, Ismaheel, Ikia Dimi (73′ Federico), Prekop (63′ Liseth).
Fenerbahce: Mert Günok - Oosterwolde, Skriniar, Ake, Semedo, Fred, Guendouzi, Asensio (46′ Yuksek), Kerem (70′ Musaba), Irfan Can (46′ Greenwood), Talisca (80′ Oguz).
Żółte kartki: Sadilek, Janża, Janicki, Josema (Górnik) - Oosterwolde, Semedo (Fenerbahce)
Sędzia: Lothar D’hondt (Belgia)
Widzów: 28 499
Źródło: Górnik Zabrze
Źródło: Tylko Slask
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.