
Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław to jeden z klasycznych pojedynków polskiej piłki. 90 spotkań w historii , ponad 240 bramek i momenty, które wryły się w pamięć kibiców po obu stronach barykady. Przed kolejnym meczem tych rywali warto przypomnieć, jak wyglądała ta rywalizacja od samego początku.
Najważniejsze informacje:
Górnik i Śląsk rozegrały łącznie 90 meczów - zabrzanie wygrali 39, wrocławianie 23, remisy 28
Pierwsza bramka w historii ligowych pojedynków tych drużyn padła w sezonie 1964/65 - strzelił ją Zygfryd Szołtysik
Ostatnie spotkanie w sezonie 2024/25 zakończyło się wynikiem 2:0 dla Górnika - bramki zdobyli Aleksander Buksa i Dominik Sarapata
Siedem goli na start i inne rekordy
Pierwszy mecz Górnika ze Śląskiem odbył się w 1951 roku. Grali wtedy w II lidze. Zabrzanie wygrali obydwa spotkania - we Wrocławiu 2:0, a u siebie aż 7:0. Historia ligowej rywalizacji na najwyższym szczeblu zaczęła się jednak znacznie później - w sezonie 1964/65.
Debiut był efektowny. Śląsk przegrał w Zabrzu 3:6 . Pierwszą bramkę strzelił Zygfryd Szołtysik. Trzy gole dołożył Ernest Pohl, dwie - Włodzimierz Lubański. Nigdy potem w meczu tych drużyn nie padło tyle goli. Statystyczna średnia wynosi 2,71 trafienia na mecz. W rewanżu we Wrocławiu był remis 3:3.
Ciekawostka: Hubert Skowronek, podstawowy piłkarz Śląska w tamtych latach, trzy lata później trafił do Zabrza. Jesienią 1968 roku strzelił swoim byłym kolegom dwie bramki w wygranym przez Górnika meczu 4:0.
Lata dominacji, lata posuchy
Przez długi czas Górnik wygrywał ze Śląskiem niemal systematycznie. Do roku 1975. Wtedy zabrzanie przez pięć lat, w dziesięciu kolejnych meczach, nie zdołali ani razu zwyciężyć.
Górnik Zabrze: 69. sezon w Ekstraklasie i rekord Janickiego
GKS Katowice: Porażka z MŠK Żylina w LKE po 23 latach przerwy
Lata osiemdziesiąte przyniosły powrót do dominacji Górnika - zdarzały się zwycięstwa 5:0 i 6:0 (to ostatnie w Pucharze Polski). Jednak Ryszard Tarasiewicz, pomocnik Śląska, potrafił regularnie pokonywać bramkarzy zabrzańskiej jedenastki. Z kolei po drugiej stronie patent na golkiperów Śląska miał Andrzej Zgutczyński .
W sezonie 1986/87 Śląsk wszedł do walki o mistrzostwo. W 10. kolejce był nawet liderem tabeli, gdy gościł Górnika przy Oporowskiej. Tytuł i tak pojechał do Zabrza. W tamtym czasie środek pola obu drużyn robił wrażenie - Matysik, Komornicki i Iwan kontra Rudy, Tarasiewicz i Prusik. Napięcie gwarantowane.
Lata 90. i epoka ekstraklasy
Śląsk słabo znosił lata dziewięćdziesiąte. W dwunastu meczach z Górnikiem wygrał tylko raz. Jesienią 1990 roku doznał na własnym stadionie najwyższej porażki w historii wzajemnych spotkań - 1:4 . Podobnie po powrocie do ekstraklasy w roku 2000 - znów górą byli zabrzanie.
Od sezonu 2008/09 rywalizacja nabrała innego charakteru. Mecze były wyrównane, padało sporo goli, poziom rósł. Do historii przeszedł mecz z rundy jesiennej sezonu 2013/14. Śląsk prowadził 2:1 jeszcze w 90. minucie. Górnik w doliczonym czasie trafił dwukrotnie i wygrał. Krótko, brutalnie i bez ostrzeżenia.
W latach 2015-2019 wrocławianie nie wygrali żadnego z dziesięciu kolejnych pojedynków. Cztery razy lepszy był Górnik, sześć zakończyło się remisem.
Ostatni sezon: Buksa i Sarapata przypieczętowują wygraną
W sezonie 2024/25 drużyny spotkały się dwukrotnie. Pierwsze starcie odbyło się we Wrocławiu. Górnik wygrał 1:0, a jedyną bramkę w 34. minucie strzelił Aleksander Buksa . Mecz nie był porywający, ale towarzyszyły mu inne emocje - kibice Śląska wręczyli Lukasowi Podolskiemu paterę i podziękowali transparentem za pomoc podczas powodzi. Efektem porażki było też zwolnienie trenera Śląska, Jacka Magiery, przez zarząd klubu.
Rewanż w Zabrzu (31. kolejka) przyniósł więcej goli i więcej dramaturgii. Górnik grał o prestiż, Śląsk o utrzymanie - choć matematyczne szanse były minimalne. W 15. minucie, po rzucie rożnym i podaniu Lukasa Podolskiego, Eric Janża plasowanym strzałem przy słupku pokonał bramkarza gości. Taofeek Ismaheel miał szansę podwyższyć, ale nie wykończył akcji. W 57. minucie Filim Majchrowicz ratował Górnika w starciu jeden na jeden. Potem Samiec-Talar trafił w słupek. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy - w 77. minucie Dominik Sarapata wykończył akcję Janża-Ismaheel i ustalił wynik na 2:0.
Bilans: liczby mówią same za siebie
Źródło: Górnik Zabrze
Źródło: Tylko Slask
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.