Mieszkańcy budynku SIM przy ul. Bolesława Prusa 1 w Ogrodzieńcu nie kryją rozgoryczenia. Dotychczasowa stawka czynszu ma wzrosnąć z 20,07 do 28,27 zł za metr kwadratowy, a za jedno miejsce postojowe spółka chce pobierać dodatkowo 150 zł miesięcznie. Podczas burzliwego spotkania przedstawiciele SIM p
Mieszkańcy budynku SIM przy ul. Bolesława Prusa 1 w Ogrodzieńcu nie kryją rozgoryczenia. Dotychczasowa stawka czynszu ma wzrosnąć z 20,07 do 28,27 zł za metr kwadratowy, a za jedno miejsce postojowe spółka chce pobierać dodatkowo 150 zł miesięcznie. Podczas burzliwego spotkania przedstawiciele SIM przyznali, że wcześniejszy czynsz został źle oszacowany. Nie potrafili jednak przedstawić dokładnej kalkulacji opłaty za parking. Gmina Ogrodzieniec stanęła po stronie lokatorów, lecz jako jeden z wielu wspólników ma ograniczony wpływ na decyzje spółki.
Dotychczasowa stawka czynszu wynosiła 20,07 zł za metr kwadratowy. Taką kwotę wskazano również w jednej z umów najmu przekazanych redakcji.
Nowa stawka ma wynosić 28,27 zł za metr, czyli o 8,20 zł więcej. Oznacza to wzrost o blisko 41 proc.
Skala podwyżki zależy od metrażu mieszkania. Przy lokalu o powierzchni około 42 m² czynsz wzrośnie z około 840 do niemal 1180 zł miesięcznie. W przypadku mieszkania liczącego około 56 m² będzie to wzrost z około 1120 do blisko 1580 zł. Najemcy lokali o powierzchni około 62 m² zapłacą natomiast około 1750 zł zamiast dotychczasowych 1240 zł, czyli o ponad 500 zł więcej. Są to kwoty samego czynszu, bez opłat za media i planowanych 150 zł za miejsce postojowe.
Podczas spotkania przedstawicielka spółki wyjaśniała, że poprzednią stawkę oszacowano około trzech lat wcześniej i nie uwzględniała ona wszystkich kosztów. Według SIM kwota 20,07 zł nie wystarcza na utrzymanie budynku, zarządzanie nim oraz spłatę kredytu zaciągniętego na realizację inwestycji.
– Ta stawka była niedoszacowana – usłyszeli mieszkańcy. Przedstawiciel spółki przeprosił ich za „błędy poprzedników”.
Takie wyjaśnienie nie uspokoiło lokatorów. Mieszkańcy zwracali uwagę, że podejmowali decyzję o przeprowadzce i wpłacie partycypacji, znając zupełnie inne koszty utrzymania lokalu. Część z nich wskazywała, że przy nowej stawce, opłacie za parking i pozostałych kosztach miesięczne obciążenie zaczyna zbliżać się do cen najmu na rynku prywatnym.
W czasie dyskusji przedstawiciele SIM przyznali, że nowa stawka została uchwalona na zgromadzeniu wspólników w kwietniu 2026 roku. Mieszkańcy pytali więc, dlaczego poinformowano ich o niej dopiero kilka miesięcy później oraz dlaczego zawierano kolejne umowy bez jasnego przedstawienia nadchodzącej podwyżki.
Spółka zapowiedziała, że lokatorzy otrzymają pocztą wypowiedzenia dotychczasowej stawki. Ma obowiązywać trzymiesięczny okres wypowiedzenia, a czynsz w nowej wysokości ma być naliczany od listopada 2026 roku. Nie zostanie podpisana nowa umowa – zmianie ulegnie jedynie stawka czynszu.
Mieszkańcy domagają się przedstawienia pełnej kalkulacji i dokumentów pokazujących, z czego dokładnie wynika wzrost o ponad 8 zł za metr. W czasie spotkania padały również propozycje przeprowadzenia niezależnego audytu kosztów inwestycji.
Dodatkowe emocje budzi historia samej inwestycji. W umowie najmu zawartej w lipcu 2024 roku wskazano, że oddanie budynku do użytkowania planowane jest na czwarty kwartał 2024 roku.
Podczas spotkania jedna z mieszkanek poinformowała, że budynek został ostatecznie oddany do użytkowania 10 grudnia 2025 roku. Klucze przekazywano mieszkańcom w grudniu, styczniu i lutym. Oznacza to opóźnienie wynoszące około roku.
Lokatorzy przekonywali również, że nadal występują usterki i problemy dotyczące części wspólnych. Wskazywali między innymi na pękające ściany i szyby, zalewanie tarasów, niedokończone elementy zagospodarowania terenu oraz powtarzające się przerwy w dostawie wody. Zwracali też uwagę na brak bezpiecznego dojścia, oświetlenia i odpowiedniej drogi prowadzącej do osiedla.
Drugim punktem zapalnym jest opłata za miejsca postojowe. Zarząd SIM Zagłębie przyjął uchwałę w tej sprawie 31 października 2025 roku, a więc jeszcze przed oddaniem budynku mieszkańcom.
Ustalono w niej miesięczny czynsz w wysokości 150 zł brutto za jedno miejsce postojowe. Do dyspozycji przewidziano 46 miejsc. Pierwszeństwo ich wynajęcia mają mieszkańcy budynku, a o kolejności ma decydować data podpisania umowy najmu i partycypacji. Dopiero po zakończeniu pierwszego naboru możliwe byłoby wynajęcie kolejnego miejsca, jeżeli pozostałyby wolne stanowiska.
Z regulaminu wynika jednocześnie, że parking nie jest strzeżony i nie został wyposażony w monitoring. Korzystanie z miejsca wymaga zawarcia odrębnej umowy najmu.
Największe pytanie mieszkańców dotyczy jednak terminu przekazania informacji. Uchwałę podjęto w październiku 2025 roku, budynek oddano w grudniu, a mieszkańcy – jak twierdzą – dowiedzieli się o opłacie dopiero w lipcu 2026 roku.
– Dlaczego nie została podana informacja w momencie przekazywania kluczy, skoro uchwała już obowiązywała? – pytali podczas spotkania.
Część lokatorów podkreślała, że w materiałach promocyjnych i podczas wcześniejszych rozmów przedstawiano jedno miejsce postojowe jako przypisane do każdego mieszkania.
Mieszkańcy pytali, co dokładnie otrzymają w zamian za 150 zł miesięcznie. Zwracali uwagę, że teren nie posiada szlabanu, ochrony ani systemu kontrolującego wjazd. Według ich relacji po intensywnych opadach na części parkingu zbiera się woda, a część nawierzchni pozostawia wiele do życzenia.
Najbardziej zaskakująca odpowiedź padła jednak na pytanie, w jaki sposób wyliczono kwotę 150 zł.
– Nie mamy wyliczenia. Porównaliśmy – odpowiedział przedstawiciel SIM.
Jak wyjaśnił, spółka porównała stawki obowiązujące przy innych inwestycjach. Wskazywał między innymi na Chrzanów, gdzie opłata wynikająca z warunków finansowania ma być jeszcze wyższa. Mieszkańcy odpowiedzieli jednak, że w Ogrodzieńcu chodzi o parking naziemny, bez dodatkowego wyposażenia i gwarancji, że opłacone miejsce nie zostanie zajęte przez inną osobę.
Przy pełnym wynajęciu 46 miejsc wpływy z parkingu wyniosłyby 6900 zł miesięcznie, czyli 82 800 zł rocznie.
Podczas spotkania przedstawicielka władz Ogrodzieńca podkreślała, że gmina głosowała przeciwko podniesieniu czynszu. Jej sprzeciw nie wystarczył jednak do zablokowania uchwały.
Ogrodzieniec jest jednym ze wspólników SIM Zagłębie i nie posiada samodzielnie wystarczającej liczby głosów, aby decydować o stawkach.
– Zostaliśmy przegłosowani i postawieni pod murem – mówiła przedstawicielka gminy.
Władze Ogrodzieńca przyznały również, że o opłacie parkingowej dowiedziały się nie od zarządu spółki, lecz od jednego z mieszkańców. Gmina zapowiedziała przygotowanie pisma do prezesa SIM, dołączenie dokumentacji fotograficznej oraz skierowanie sprawy do wiadomości pozostałych wspólników.
– Gmina próbuje wstawiać się za mieszkańcami i pomagać nam, jak tylko może. Natomiast SIM do tej pory nie wyjaśnił nic – podsumował jeden z uczestników spotkania.
Prezes zarządu SIM Zagłębie nie pojawił się na spotkaniu. Spółkę reprezentowali jej pracownicy, którzy zapowiedzieli przekazanie zarządowi argumentów mieszkańców.
Gmina Ogrodzieniec wystosowała już do SIM Zagłębie oficjalne pismo z prośbą o wyjaśnienie podstaw wprowadzenia opłat za miejsca postojowe, sposobu ustalenia stawki w wysokości 150 zł oraz zasad, na jakich parking ma być udostępniany mieszkańcom. Samorząd oczekuje obecnie na odpowiedź spółki.
Gmina Ogrodzieniec chce pomóc mieszkańcom poprzez program dopłat do czynszu „Mieszkanie na start”. Wniosek w tej sprawie został już skierowany do Banku Gospodarstwa Krajowego.
Wysokość wsparcia będzie zależała między innymi od metrażu lokalu, liczby osób w gospodarstwie domowym oraz osiąganych dochodów. Podczas spotkania przedstawiono wstępne symulacje, zgodnie z którymi dopłaty mogłyby wynosić od około 200 do ponad 500 zł miesięcznie. Wsparcie może być przyznawane przez okres do 15 lat, ale sytuacja dochodowa mieszkańców ma być okresowo weryfikowana.
Pieniądze nie będą trafiały bezpośrednio na konta lokatorów. Mają być przekazywane do SIM, a mieszkańcy będą wpłacali czynsz pomniejszony o przyznaną dopłatę. Nie każdy jednak spełni warunki programu, dlatego wsparcie nie rozwiąże problemu wszystkich najemców.
Spór dotyczący inwestycji w Ogrodzieńcu wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą mieszkań budowanych przez SIM-y i TBS-y. W wielu miejscowościach lokatorzy wskazują na rozbieżności pomiędzy informacjami przekazywanymi podczas naborów a późniejszymi zasadami wykupu mieszkań i naliczania czynszów.
Podczas spotkania mieszkańcy podkreślali, że wpłacili partycypację, a część czynszu przeznaczana jest na spłatę kredytu zaciągniętego przez spółkę. Jednocześnie obawiają się, że po upływie wymaganych lat będą musieli ponownie zapłacić za mieszkanie według jego przyszłej wartości.
Przedstawiciele gminy i SIM przekazali, że w przypadku inwestycji w Ogrodzieńcu możliwość wykupu ma pojawić się po 15 latach. Szczegółowa cena będzie jednak zależała od obowiązujących wówczas przepisów, wartości mieszkania i rozliczenia wniesionej partycypacji.
W Ogrodzieńcu problemem nie jest już wyłącznie sama wysokość opłat. Największe emocje wywołuje sposób komunikowania decyzji oraz brak przedstawienia mieszkańcom szczegółowych wyliczeń.
Uchwała parkingowa została podpisana przed przekazaniem kluczy, lecz informacja o niej pojawiła się wiele miesięcy później. Stawka czynszu została ustalona w kwietniu, a lokatorzy mają otrzymać oficjalne pisma dopiero teraz. Przedstawiciele spółki przepraszają za wcześniejsze błędy, ale ich finansowe konsekwencje mają ponieść mieszkańcy.
Gmina stanęła po ich stronie, jednak nie może samodzielnie wycofać podwyżki. Zapowiedziane dopłaty mogą zmniejszyć obciążenia części rodzin, lecz nie odpowiedzą na podstawowe pytania: dlaczego pierwotne stawki zostały źle obliczone, dlaczego tak długo zwlekano z poinformowaniem lokatorów i na jakiej podstawie ustalono 150 zł za niestrzeżone miejsce na parkingu pod chmurką.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.