The participants of the 'Myszków – Rzym dla Zosi' expedition have successfully returned to Myszków. They were warmly welcomed upon their return to their hometown.
Dodaj komentarz
Ogromne brawa dla naszych bohaterów!
– Ogromne brawa dla naszych bohaterów! – tymi słowami powitano Igora i Kacpra, którzy po przejechaniu blisko 1800 kilometrów wrócili z charytatywnej wyprawy do Rzymu. Ich celem było nie tylko pokonanie wymagającej trasy, ale przede wszystkim wsparcie zbiórki na leczenie małej Zosi.
Na terenie Stowarzyszenia Podlas Myszków na rowerzystów czekali przyjaciele, sponsorzy oraz mieszkańcy, którzy przez całą wyprawę śledzili ich drogę i kibicowali im każdego dnia.
55 tysięcy złotych dla Zosi
Podczas oficjalnego powitania podkreślono, że dzięki zaangażowaniu organizatorów, partnerów, sponsorów i wszystkich osób wspierających akcję udało się już zebrać 55 tysięcy złotych na leczenie dziewczynki.
– Dotarli do nas nasi bohaterowie, którzy zrobili ten rajd dla naszej ukochanej Zosi. Dziękujemy wszystkim partnerom, sponsorom, a przede wszystkim chłopakom, bo gdyby nie ta inicjatywa, nie spotkalibyśmy się dzisiaj w takim gronie i nie moglibyśmy pomóc. Na dzień dzisiejszy mamy zebrane 55 tysięcy złotych dla naszej kochanej Zosieńki – mówiono podczas wydarzenia.
Słowa te zgromadzeni nagrodzili gromkimi brawami.
Trudna droga zakończona sukcesem
Już na początku wyprawy pojawiły się pierwsze trudności, jednak mimo przeciwności Igor i Kacper konsekwentnie zmierzali do celu.
Podkreślano, że każdego dnia śledzono przebieg wyprawy i pozostawano z rowerzystami w stałym kontakcie.
– Byliśmy codziennie na bieżąco. Zdzwanialiśmy się późnym wieczorem, oni byli zmęczeni, ale mimo to przygotowywali relacje z trasy. Ich radość i entuzjazm dawały nam wiarę i motywację do dalszej pomocy Zosi – podkreślano.
Wyjątkowy gest od rodziców Zosi
Jednym z najbardziej wzruszających momentów spotkania było wręczenie Igorowi i Kacprowi upominku przygotowanego przez rodziców Zosi.
Był to symboliczny wyraz wdzięczności za trud, determinację i ogromne serce, jakie włożyli w realizację charytatywnej wyprawy.
„Bez wielu osób ta wyprawa by się nie udała” Głos zabrali również uczestnicy wyprawy, którzy podziękowali wszystkim za okazane wsparcie.
Igor szczególne słowa wdzięczności skierował do osób, które pomagały im w organizacji i podczas samej podróży.
– Najbardziej chcielibyśmy podziękować wszystkim, ale w szczególności Tomkowi. Bez niego ta wyprawa by się nie udała. Dziękujemy również Elizie, Przemkowi, pani Kasi oraz wszystkim, którzy przyłączyli się do akcji „Złotówka od kilometra” i wsparli nas jako sponsorzy – mówił.
„Otrzymaliśmy ogrom dobra” Kacper nie krył wzruszenia, wspominając pomoc, jakiej rowerzyści doświadczyli na trasie.
– W tym roku mnóstwo ludzi nam pomogło. Gdyby nie Tomek, już trzeciego dnia moglibyśmy wracać do Polski. Niejednokrotnie byliśmy wzruszeni tym, jaką pomoc otrzymywaliśmy podczas wyprawy. Na pewno jeszcze wrócimy do tych podziękowań – powiedział.
Najważniejszy był cel
Na zakończenie wydarzenia podkreślono, że choć ogromne znaczenie miało wsparcie sponsorów i partnerów, najważniejszy pozostaje cel całej inicjatywy.
– Najważniejszy jest cel, który jest przed nami. Serce rośnie, gdy widzimy, że udało się zorganizować tę wyprawę i zebrać tak ogromne środki. Dziękujemy wam jeszcze raz serdecznie – mówiono podczas spotkania.
Choć rowerowa wyprawa dobiegła końca, jej najważniejszy cel pozostaje niezmienny – pomoc Zosi. Podczas powitania wielokrotnie podkreślano, że sukces całej inicjatywy był możliwy dzięki zaangażowaniu mieszkańców, partnerów, sponsorów i wszystkich osób, które zdecydowały się wesprzeć akcję.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Myszkow365.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.