1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    A może polatać i poływać w górach?

    A może polatać i poływać w górach?

    RAK0RAK0przeszczepów
    3651 odsłon
    A może polatać i poływać w górach?

    Co łączy szybowiec wniesiony na górę na własnych barkach, paralotniarzy szybujących nad jeziorem i elektrownię ukrytą w skale? Odpowiedź prowadzi na Górę Żar. Można odpiąć się od górskiego szlaku i wznieść nad Beskidy lotnią lub szybowcem, obserwując okolicę z perspektywy, która przez dziesięciolecia była dostępna tylko dla pilotów. To sporty ekstremalne, ale raz się żyje.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    Góra Żar pełna atrakcji

    Góra Żar, choć może niespecjalnie wysoka - 761 m n.p.m, od dekad przyciąga ludzi, którym zwykły spacer po górach nie wystarcza. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych ośrodków sportów lotniczych w Polsce. Nad zboczami unoszą się paralotnie, lotnie i szybowce, a lokalne warunki powietrzne sprawiają, że miejsce uchodzi za jedno z najlepszych startowisk w kraju. Organizowane są tutaj zawody, szkolenia i loty widokowe. Co ciekawe, tradycje lotnicze Żaru sięgają niemal stu lat.

    Szybowiec wniesiony na własnych barkach

    Właśnie z tym okresem związana jest jedna z najbardziej niezwykłych historii góry. W 1935 roku na szczyt wniesiono ręcznie szybowiec Wrona-bis. Nie było jeszcze kolejki ani infrastruktury, którą znamy dzisiaj. Po udanym locie okazało się, że warunki są tak dobre, iż wkrótce powstało tutaj lotnisko szybowcowe, a Żar na stałe wpisał się w historię polskiego szybownictwa.

    Dziś na szczyt można dostać się znacznie łatwiej. Kolej linowo-terenową uruchomiono w 2004 roku. Niewielu turystów wie jednak, że wagony kursujące na Żarze wcześniej woziły pasażerów na Gubałówkę. Po modernizacji otrzymały drugie życie właśnie tutaj.

    Sam szczyt oferuje rozległą panoramę na Beskid Mały, Beskid Śląski i Beskid Żywiecki. Doskonale widoczne są również Jezioro Międzybrodzkie i Jezioro Żywieckie, a przy dobrej pogodzie można długo śledzić linię beskidzkich grzbietów.

    Tunele wykute pod szczytem

    Najbardziej niezwykła część Góry Żar pozostaje jednak niewidoczna dla większości odwiedzających. Charakterystyczny zbiornik wodny na szczycie nie jest naturalnym jeziorem. To górny zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka-Żar. Ma kształt elipsy i mieści ponad dwa miliony metrów sześciennych wody. Pod nim znajduje się rozbudowany system podziemnych komór, tuneli i urządzeń elektrowni wydrążonych we wnętrzu masywu. Dla przeciętnego turysty pozostają one niedostępne, a do części technicznej prowadzą jedynie drogi i przejścia serwisowe przeznaczone dla obsługi obiektu.

    Tajemnica nazwy Żar

    Wokół góry krąży też kilka teorii dotyczących samej nazwy. Nie ma pewności, skąd dokładnie wziął się „Żar”. Jedna z hipotez wiąże nazwę ze słowem „żarzyć się”, sugerując nawiązanie do światła i widocznych stąd zachodów słońca. Inna odwołuje się do dawnych metod gospodarowania, kiedy okoliczne lasy wypalano pod pastwiska i osadnictwo. Są też dawne przekazy, że na szczycie odbywały się pradawne obrzędy rytualne. Trudno dziś rozstrzygnąć, która wersja jest bliższa prawdy, ale dobrze wpisują się w charakter miejsca, które od dawna wyróżniało się na tle okolicy.

    To właśnie takie połączenie sprawia, że Żar trudno porównać do innych szczytów. Niewiele jest miejsc, gdzie niemal stuletnia historia szybownictwa, współczesne sporty ekstremalne, spektakularne widoki oraz potężna elektrownia ukryta w środku góry funkcjonują obok siebie i tworzą jedną opowieść.

    Ośrodek sportów ekstremalnych

    Będąc na górze Żar zobaczymy startujących lotniarzy i szybowników. Ale nie tylko do oglądania może sprowadzać się nasz pobyt w tym miejscu. Śmiałkowie mogą zapisać się na lot lotnią w tandemie z doświadczonym pilotem. Można też przesiąść się do szybowca i przekonać się, jak smakuje prawdziwa wolność kilkaset metrów nad beskidzkimi szczytami. A w zimie górę we władanie biorą narciarze i mają tam swój czas.

    A gdy emocje po lataniu opadną, pozostaje jeszcze Jezioro Międzybrodzkie u stóp góry. Trudno o drugi taki zakątek Beskidów, gdzie w ciągu jednego dnia można podziwiać świat z lotu ptaka, a chwilę później odpoczywać nad wodą.


    Źródło: nowiny.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.