1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    7 lipca 2026Kawiarnia w Bytomiu łączy kawę z adopcjami. 400 kotów już znalazło dom

    7 lipca 2026Kawiarnia w Bytomiu łączy kawę z adopcjami. 400 kotów już znalazło dom

    RAK0RAK0przeszczepów
    1547 odsłon
    7 lipca 2026Kawiarnia w Bytomiu łączy kawę z adopcjami. 400 kotów już znalazło dom

    W Kocim Gościńcu przy Dworcowej aromat kawy miesza się z cichym ruchem łap i spojrzeniami, które trudno zignorować. To miejsce od ponad pięciu lat działa w Bytomiu nie tylko jako kawiarnia, ale też jako tymczasowy dom dla kotów czekających na adopcję. W tym roku swój stały adres znalazły już 42 koty

    W Kocim Gościńcu przy Dworcowej aromat kawy miesza się z cichym ruchem łap i spojrzeniami, które trudno zignorować. To miejsce od ponad pięciu lat działa w Bytomiu nie tylko jako kawiarnia, ale też jako tymczasowy dom dla kotów czekających na adopcję. W tym roku swój stały adres znalazły już 42 koty, a od początku działalności – 400. Zwykła wizyta na deser potrafi tu skończyć się zupełnie inaczej, niż planował gość.

    • Koty czekają na dom, a nie tylko na głaskanie
    • Ściany dla sztuki i skarbonka dla mruczków
    • Na co idą pieniądze z kawiarni

    Koty czekają na dom, a nie tylko na głaskanie

    W Kocim Gościńcu obecnie przebywa 14 kotów. Większość trafiła tam z bytomskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, z którym kawiarnia współpracuje od samego początku. Jak podkreśla menedżerka lokalu Justyna Kokuła, chodzi nie tylko o podawanie miski i zapewnienie spokojnego kąta, ale przede wszystkim o przygotowanie zwierząt do życia z człowiekiem.

    – Obecnie w naszej kawiarni na gości i nowy dom czeka 14 pupili.

    Zanim kot trafi do nowego opiekuna, musi przejść kilka etapów. Najpierw jest ankieta z kilkunastoma pytaniami, potem wstępna rozmowa i wizyta przedadopcyjna. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, przyszły opiekun przyjeżdża po zwierzę z dowodem osobistym i transporterem. Na miejscu podpisywana jest umowa adopcyjna, a koszt wydania kota wynosi 50 zł.

    To ważny filtr, bo w takim miejscu łatwo zakochać się w mruczącym lokatorze, ale adopcja nie może być impulsem pod wpływem chwili. Z doświadczenia pracowników wynika, że koty bardzo często same wskazują osobę, z którą chcą wrócić do domu.

    Tak było choćby z Bunią, starszą kotką z bytomskiego schroniska. Para, która przyszła do kawiarni, nie planowała adopcji, ale zwierzę wybrało inaczej – usiadło chłopakowi na kolanach i nie odstępowało go na krok. Po tygodniu wrócili po kotkę, a ona po miesiącu była już we własnym domu.

    Ściany dla sztuki i skarbonka dla mruczków

    Koci Gościniec nie zamyka się tylko na miłośników zwierząt. Lokal daje też miejsce młodym i dorosłym amatorom sztuki. Można tam urządzić wystawę malarską, graficzną albo fotograficzną, a także spotkanie literackie czy wieczór poezji. To dodatkowy sposób, by ściągnąć do środka ludzi, którzy przy okazji poznają koty czekające na adopcję.

    – Zachęcamy i zapraszamy do bezpłatnego skorzystania z naszych ścian. Zapraszamy też pisarzy, poetów, którzy chcieliby zorganizować wieczorek literacki.

    Taka formuła ma praktyczny sens. Im więcej osób zagląda do kawiarni, tym większa szansa, że któryś z gości wróci już nie tylko po kawę, ale po kota. Właśnie na tym opiera się model działania tego miejsca – zwykła obecność przy stoliku może przerodzić się w dom dla zwierzęcia, które wcześniej żyło w schronisku albo w domu tymczasowym.

    Na co idą pieniądze z kawiarni

    Dochód z działalności Kociego Gościńca nie zostaje w kasie lokalu. Trafia na utrzymanie kotów, ich leczenie i codzienną opiekę. Zwierzęta dostają karmę bezzbożową, a część środków pochłania też opieka weterynaryjna, badania, odrobaczanie i leczenie pasożytów. Do tego dochodzą wydatki na suplementy, zabawki, drapaki, kuwety, legowiska i środki czystości.

    Justyna Kokuła zwraca uwagę, że to wydatki stałe, a nie jednorazowe. Koty zużywają wyposażenie, a ich bezpieczeństwo i zdrowie wymagają systematycznego finansowania. W kawiarni stoi także skarbonka, do której goście mogą wrzucać napiwki dla zwierząt – i to właśnie ona jest jedną z najprostszych form wsparcia dla miejsca, które łączy gastronomię z adopcją.

    Na kolejne adopcje pracuje tu każdy detal: rozmowa przy stoliku, wystawa na ścianie, a nawet zwykły gest wrzucenia kilku złotych do skarbonki. Dla kota to często początek nowego domu, a dla Bytomia – jedna z tych inicjatyw, które pokazują, że pomoc można zorganizować bez wielkich słów, za to z bardzo konkretnym skutkiem.

    na podstawie: Urząd Miejski Bytom.


    Źródło: Fakty Bytom (faktybytom.pl)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.