Porozumienie USA z Arabią Saudyjską dotyczące energetyki jądrowej może zapoczątkować nuklearny wyścig zbrojeń na Bliskim Wschodzie - oceniają niemieckie media. Ostrzegają, że zakres międzynarodowych inspekcji pozostaje niejasny.
Najważniejsze informacje:
Niemieckie media ostrzegają, że umowa USA z Arabią Saudyjską w sprawie energetyki jądrowej może zwiększyć ryzyko proliferacji i wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie.
Według "Der Spiegel" nie wiadomo, w jakim zakresie międzynarodowi inspektorzy mogliby mieć zapewniony dostęp do obiektów.
Umowa trafi do Kongresu USA; krytycy wskazują na ryzyko precedensu, a Departament Energii USA nazywa ją "pokojowym porozumieniem o współpracy nuklearnej".
Portal tygodnika "Der Spiegel" wyraża obawy, że w czasie wojny z Iranem porozumienie nuklearne między USA a Arabią Saudyjską "zwiększa obawy przed nuklearnym wyścigiem zbrojeń na Bliskim Wschodzie". W tym kontekście wskazuje Zjednoczone Emiraty Arabskie, Turcję oraz Egipt.
DLA CIEBIEChyba stracił rozum. Tak Białorusin pędził po Białymstoku. Nagranie
Gazeta zaznacza, że aby skutecznie zapobiegać wojskowemu wykorzystaniu technologii jądrowej, należy zapewnić międzynarodowym inspektorom dostęp do odpowiednich obiektów. W przypadku porozumienia między Waszyngtonem a Rijadem "nie jest jasne, w jakim zakresie taki dostęp mógłby zostać zagwarantowany".
"Der Spiegel" cytuje byłego urzędnika Departamentu Stanu USA Aarona Davida Millera, który ocenił, że umowa jest "samobójczym golem na własne życzenie" i stanowi "naruszenie amerykańskiej polityki nierozprzestrzeniania broni jądrowej".
Teraz - kontynuuje tygodnik - porozumienie zostanie przekazane do rozpatrzenia Kongresowi USA, gdzie "może napotkać sprzeciw". Przypomina, że już w lutym senator Partii Demokratycznej Ed Markey ostrzegał, że układ pozbawiony rygorystycznych mechanizmów zabezpieczających grozi przekształceniem Bliskiego Wschodu w "nuklearny Dziki Zachód".
Trump i Salman liczą korzyści
W ocenie "Spiegla" Trump "będzie przedstawiał porozumienie jako motor tworzenia miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce". Zarazem dla Arabii Saudyjskiej własny cywilny program jądrowy "to od dawna wyczekiwany cel, który dzięki pomocy USA może teraz stać się rzeczywistością".
Samo porozumienie ma dla faktycznego przywódcy tego państwa Mohammeda bin Salmana "kluczowe znaczenie" w czasie wojny USA z Iranem oraz blokady cieśniny Ormuz - podkreśla.
"Ludność wyraźnie odczuwa skutki niedoboru mieszkań, bezrobocia oraz wojny z Iranem. Energetyka jądrowa ma teraz przekazać (saudyjskiemu) społeczeństwu sygnał, że dzięki zagranicznym inwestycjom Arabia Saudyjska zapewnia miejsca pracy i dostęp do technologii przyszłości, zamiast - jak wcześniej - pozwalać na odpływ saudyjskich pieniędzy do USA" - czytamy w "Spieglu".
Saudowie zyskali "instrument nacisku"
Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" odnotowuje, że organizacje działające na rzecz nierozprzestrzeniania broni jądrowej "zareagowały z niepokojem" na porozumienie amerykańsko-saudyjskie, oraz że dominują obawy przed stworzeniem niebezpiecznego precedensu.
"Dzięki technologii wzbogacania uranu Arabia Saudyjska otrzyma instrument nacisku. W przyszłości będzie mogła grozić uzyskaniem uranu (wzbogaconego do stopnia) nadającego się do produkcji broni jądrowej" - ocenia "SZ".
Dziennik z Monachium przypomina, że już za prezydentury Joe Bidena USA rozważały układ, który zobowiązywałby Arabię Saudyjską do uznania państwa Izrael. "Fakt, że Trump zrezygnował teraz z tego żądania, wywołał zaniepokojenie w Izraelu" - zauważa.
"Mimo głosów krytyki oczekuje się, że Kongres zaakceptuje porozumienie; do odrzucenia go potrzebna byłaby większość dwóch trzecich głosów zarówno w Senacie, jak i w Izbie Reprezentantów" - pisze "SZ".
Zatwierdzono umowę
Amerykańskie ministerstwo energii określiło zawartą w środę umowę z Arabią Saudyjską jako "pokojowe porozumienie o współpracy nuklearnej", które zapewni amerykańskim firmom szeroki dostęp do "saudyjskiego programu energetyki jądrowej". Tekstu umowy nie opublikowano. Dodano, że wraz z nią podpisano "dwustronne porozumienie o zabezpieczeniach".
Umowa przewiduje, że amerykańskie firmy zbudują w Arabii Saudyjskiej ośrodek wzbogacania uranu, jeśli wspólne amerykańsko-saudyjskie studium wykaże, że taki krok byłby uzasadniony - informował wcześniej dziennik "Wall Street Journal".
Według ekspertów to pierwsza w historii USA umowa pozwalająca na przekazanie innemu państwu zdolności do wzbogacania uranu, co budzi obawy o proliferację broni atomowej - zaznaczyła BBC.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.