
Marcin Horała, jeden z posłów, którzy pozostali przy Mateuszu Morawieckim, ubolewa, że doszło do rozłamu w PiS. Jego zdaniem w rozwiązaniu sporu mógłby pomóc prezydent Karol Nawrocki.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie wydarzenie zapoczątkowało rozłam w PiS.
Dlaczego posłowie PiS obawiają się samoookaleczenia partii.
Co Karol Nawrocki mógłby zrobić w celu pogodzenia stron w PiS.
Rozłam w PiS. Karol Nawrocki pogodzi zwaśnione strony?
Przypomnijmy, że w piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że trzydziestu kilku posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa” , a decyzję w tej sprawie ma we wtorek zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
W sobotę w Poznaniu konferencję prasową zwołali parlamentarzyści PiS działający w Stowarzyszeniu Rozwój Plus – Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk. Obaj podkreślili, że nadal liczą na „opamiętanie w Prawie i Sprawiedliwości” .
– To formacja, w której spędziliśmy po ponad 20 lat. Mamy nadal nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość nie dokona takiego samoookaleczenia , wyrwania sobie jednego płuca czy obcięcia sobie jednej z nóg. Organizm, który traci tak ważne organy, potem dobrze nie funkcjonuje. My nie chcemy w żaden sposób z partii wychodzić. Te oświadczenia, które mieliśmy podpisywać, nie dotyczyły pozostania w partii. Nasze deklaracje członkowskie nie miały okresu ważności. Apelujemy jeszcze raz o opamiętanie – powiedział Horała.
Obaj politycy ocenili, że część otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przekonała prezesa PiS, iż koncepcja „dwóch płuc” nie jest właściwa , a partia powinna zaostrzyć kurs i walczyć o elektorat Konfederacji. Nie chcieli jednak wskazywać konkretnych osób.
Zdaniem Horały w rozwiązaniu sporu mógłby pomóc prezydent Karol Nawrocki . – Prezydent nie uczestniczy w partyjnych rozgrywkach. Sam jest bezpartyjny. Natomiast oczywiście jest tak, że ma ogromny autorytet nie tylko w prawicowym, ale szerzej – elektoracie . Więc gdyby tylko zechciał tego autorytetu użyć do tego, żeby tę sytuację uporządkować, to moim zdaniem z pewnością byłoby to skuteczne. Niektórzy mówią, że prezydent to jest ojciec narodu. Czasem jak dzieci się za bardzo pokłócą, poszarpią, to przyjdzie tata i zrobi porządek – powiedział.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.