Autor artykułu wyraża zdziwienie, że Jacek Sasin, wpływowy polityk z dużą ilością pieniędzy, nie zdecydował się na leczenie swoich blizn potrądzikowych, sugerując, że mógłby on łatwo opłacić kosztowne zabiegi dermatologi
To czego nie rozumiem u Jacka Sasina to to, że gość który jest w wieruszce partii i był ministrem aktywów nie może naprawić swojej twarzy na której roi się tyle blizn potrądzikowych. Przecież gość ma tyle hajsu, że mógłby wyłożyć 20k złotych i dermatolog by mu ustawił pakiet podcięć blizn potrądzikowych, laser CO2, kwas TCA, bellafil itd.
W odpowiedzi Sasin po super liftingu.
polityka
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.